ZaiKS planuje wprowadzenie opłaty reprograficznej od smartfonów

Opublikowano: 2014-11-13
Autor: Teleguru
Kategorie / tagi: #sprzedaż / wyniki

img-phone-money-3Ceny elektroniki w Polsce są często przesadnie zawyżone. Mimo to, zdaniem Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych, producentów sprzętu stać na dodatkową opłatę reprograficzną na rzecz twórców kultury.

Od kilku miesięcy trwa debata na temat wprowadzenia w Polsce tzw. opłaty reprograficznej od tabletów i smartfonów. Producenci mieliby odprowadzać do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (OZZ) nawet do 2% wartości każdego sprzedanego urządzenia. W tej sprawie największy sprzeciw wyrazili producenci i importerzy sprzętu elektronicznego. Według Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (ZIPSEE) marża producencka sięga zaledwie około 0.5 do 1%, a w związku z tym nie da się ukryć w tym żadnej opłaty bez konsekwencji w postaci przerzucenia jej na klienta końcowego. Związek zarzuca ZaiKS-owi chęć bogacenia się kosztem konsumentów. Wśród protestujących znalazło się również Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, resort gospodarki oraz popularny polski muzyk, wokalista i autor tekstów – Kazik Staszewski. Założyciel zespołu „Kult” stwierdził, że nie chce opłaty za smartfony i tablety, bo jego zysk z tego i tak będzie znikomy, a większość zabiorą urzędnicy.

ZaiKS i tak przekonał wielu twórców kultury, artystów i wydawców, którzy skierowali apel w sprawie opłaty od tzw. czystych nośników do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ich petycja została opublikowana w prasie, a także na tej stronie.

Zdaniem ZaiKS-u dziwne jest, że w krajach, gdzie opłata reprograficzna jest wysoka, ceny urządzeń mobilnych są niższe niż w Polsce. Przykładowo za iPhone’a 5s w polskim Saturnie należy zapłacić 2399 zł, zaś w niemieckim około 2330 zł (po przeliczeniu). Jeszcze większa różnica jest, gdy weźmie się pod uwagę model HTC One M8. W Polsce kosztuje on 2379 zł, podczas gdy w Niemczech cena wynosi 2105 zł. Takich przypadków można by mnożyć. Oczywiście istnieją pewne odstępstwa od reguły – np. Samsung Galaxy S5 w Polsce i w Niemczech kosztuje niemal tyle samo, czyli około 2000 zł.

Ostateczna decyzja co do wysokości opłaty i terminu jej wprowadzenia należy jednak do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zgodnie z art. 20 Prawa autorskiego. Warto wspomnieć, że najniższe ceny urządzeń elektronicznych w Europie można znaleźć w Wielkiej Brytanii – nie ma tam opłaty reprograficznej.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Uwaga!

Zachęcamy do dyskusji na dany temat z innymi czytelnikami. Pamiętaj jednak, aby przestrzegać zasad dobrego wychowania - nie klnij, nie obrażaj innych i w kulturalny sposób wyrażaj swoje zdanie. Przecież każdemu zależy na zachowaniu wysokiego poziomu polemiki. Nieprzestrzeganie powyższych zasad skutkować będzie usuwaniem postów bez ostrzeżenia.