Artykuly

Hasło w sieci – kod dostępu do wszystkiego, co ważne

Wyobraź sobie, że zostawiłeś otwarte na oścież drzwi do mieszkania, bo „to zajmie tylko chwilę” lub zwyczajnie nie zamknąłeś samochodu, a kluczyki zostawiłeś w stacyjce – przecież idziesz tylko „na moment” do sklepu spożywczego naprzeciwko parkingu.

Masz w domu sejf, a w nim zgromadzone trzy czwarte oszczędności swojego życia, mimo to nie zamykasz go za każdym razem, bo przecież nic nie może się stać, kto miałby Cię okraść.

Zastanów się, czy jesteś bezpieczny

Myślisz, że Ciebie to nie dotyczy, jesteś ostrożny i, przede wszystkim, nie dasz się złapać w tak proste pułapki. Okazuje się, że to, co powinno być chronione najlepiej na świecie, często jest na wyciągnięcie ręki – Twoje dane w Internecie.

Tych haseł lepiej nie używaj

W XXI wieku każdy wie, że hasło powinno być skomplikowane, złożone z co najmniej 8 znaków, wielkich i małych liter, liczb i symboli specjalnych oraz trudne do odgadnięcia. A przede wszystkim oryginalne.

Zgodnie z blogiem ExpressVPN, na pierwszych miejscach w rankingach najczęściej używanych niezmiennie od wielu lat króluje ciąg liczb „123456” bez względu na kraj czy język.

Wysokie lokaty świecą również takimi hasłami, jak „password”, „qwerty” czy „iloveyou”. I co więcej, używamy tych samych haseł na setkach portali. Wynika to m.in. ze strachu przed zapomnieniem „klucza” do poczty czy ulubionego forum, a z pewnością nie jest dobrą praktyką.

blank

W różnych krajach i językach te oczywiście kombinacje mogą się różnić od siebie, ale zasada jest ta sama. To co łatwo wymyśleć, jest popularne. Niestety, łatwe do wymyślenia = łatwe do złamania.

Niczym rzadkim nie są też kody, które są stricte związane z osobą, która je stworzyła – uwierz, że hasło złożone z imienia Twojego pupila połączone z datą Twoich urodzin można złamać w mgnieniu oka nawet, jeżeli haker nie ma wprawy w swoim rzemiośle.

Postaw na ochronę – zadbaj solidne hasła

Po prostu unikaj zamieszczania w haśle

  • imion ulubionych aktorów lub piosenkarzy, swoich zwierząt czy dzieci
  • swojego nazwiska lub daty urodzenia
  • oczywistych ciągów znaków z klawiatury 
  • nazw miejsc i przedmiotów silnie powiązanych z Twoją osobą.

No i przy tworzeniu hasła nie szukaj w wyszukiwarce odpowiedzi na pytanie „mocne hasła”, bo jeśli wykorzystasz jedno z tych, które poda Ci Internet, prawdopodobnie atakujący Cię haker sprawdzi je w pierwszej kolejności. 

Jeśli nadal nie jesteś w 100% pewny tego, jak mocne jest Twoje hasło, warto sprawdzić jego siłę na portalu takim jak http://www.passwordmeter.com/  i stwórz takie, którego nikomu nie będzie się chciało łamać, bo będzie to zbyt trudne, nawet dla doświadczonego cyberprzestępcy.

Zapisywanie haseł – tego nigdy tego nie rób

Raczej nie zostawiasz klucza do domu pod wycieraczką. Jeśli logujesz się do witryn w miejscu publicznym lub korzystając z publicznego HotSpotu nie powinieneś korzystać z opcji zapamiętania danych logowania.

Również nie powinieneś zapisywać swoich haseł w formie tekstu. Nieważne czy to na karteczkach samoprzylepnych (tak, na tych, które kojarzysz z biur i marketów, przyklejonych i dostępnych do wglądu dla każdego ciekawskiego) czy w bardziej „wyrafinowanych” zapiskach – dokumentach tekstowych lub arkuszach kalkulacyjnych na naszym komputerze. Jeśli już koniecznie musisz je zapisać, zrób to w postaci wskazówek, które w odgadnięciu szyfru pomogą tylko Tobie. 

Pamięć absolutna?

Jeśli jesteś w stanie zapamiętać chociaż 9 różnych historii, wtedy możesz z łatwością używać aż 126 różnych haseł – tak mówią badania. Ale kto z nas tak potrafi? Przecież nie jesteśmy maszynami, a komputery radzą sobie nieporównywalnie lepiej w generowaniu kodów i przechowywaniu informacji. 

Zazwyczaj jesteśmy w stanie zapamiętać jedynie kilka różnych haseł, a przy kilkunastu zaczynamy się mylić. Warto zadbać o to, by do każdego serwisu hasło było unikalne – jeśli ktoś je zdobędzie, nie zaloguje się do innych witryn.  Jeśli jednak masz dużo haseł, zapisz je ale zrób to z głową i użyj dedykowanego do tego programumenadżera haseł.

Twierdza szyfrów – zgromadź hasła w bezpiecznym miejscu

Już w 2020 roku statystyczny użytkownik sieci miał ponad osiem różnych kont w samych social mediach. Dzisiaj ta liczba wzrasta.  Dlatego warto zdecydować się na skorzystanie z menadżera haseł – programu pozwalającego na wygenerowanie indywidualnych i niepowtarzalnych szyfrów oraz przechowywanie ich w zaszyfrowanych bazach danych.

Kod dostępu do wszystkich twoich haseł

Jedyne hasło, które będziesz musiał zapamiętać to tylko to, za pomocą którego zalogujesz się do managera. Za bezpieczeństwo Twoich pozostałych haseł odpowiada już tylko i wyłącznie program. Takim menadżerem, z którego, prawdopobnie, korzystasz na co dzień jest menadżer haseł Google – to on pamięta za Ciebie dane do logowania na wszystkie witryny i serwisy, których używasz.

blank
Manager haseł w przeglądarce Chrome

Na rynku dostępnych jest wiele programów, a w śród najlepszych można wyróżnić 1Password, NordPass czy Dashlane. Wybierając managera haseł warto też zadbać o możliwość uwierzytelnienia dwuskładnikowego.

Dzięki wygenerowaniu jednorazowego tokenu (np. w postaci kodu SMS) osoba niepowołana nie będzie w stanie zalogować się tam, gdzie nie powinna a my dodatkowo otrzymamy informację o podejrzanej aktywności.

Większość z nas używa zapamiętywania haseł w przeglądarce internetowej — to też jest forma menedżera haseł.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Łatwiej jest przeciwdziałać niż leczyć, a z pewnością najlepiej być zawsze spokojnym o to, czy Twoje prywatne informacje są bezpieczne. Paradoksalnie to od Ciebie zależy moc haseł, których używasz, a zadbanie o ich jakość, wbrew pozorom, wcale nie jest takie trudne.

Lepiej zawczasu zabezpieczyć to, do czego dostępu ma nie mieć nikt postronny niż później zastanawiać się, kto grzebał w np. naszej  korespondencji. Jeśli liczysz, że tak skomplikowana fraza jak „haslomaslo123” uchroni Twoje dane przed cyberatakiem, to licz się z możliwością ich utraty w najmniej spodziewanym i momencie.

Back to top button