Test Blackberry Passport: Paszport do udanych biznesów

recenzja-blackberry-passport

BlackBerry przez lata przyzwyczaił rynek telefonów komórkowych do faktu, że grupą docelową firmy, jest klient biznesowy. Nie inaczej jest z najnowszym Passportem. Telefon nie tylko nazwą, ale i wyglądem przypomina klasyczną książeczkę paszportową. Nietypowy format ekranu oraz duża, kwadratowa obudowa wyróżniają się na tle konkurencji. Również klawiatura QWERTY należy do rzadkości i jest od kilku lat dostępna w dosłownie pojedynczych modelach (np. w nowszym BlackBerry Classic). Czy jednak kanadyjski smartfon może stanowić alternatywę dla Samsunga Galaxy Note 4, który według wielu jest idealnym smartfonem dla biznesmenów? I, czy jak głosi reklama okaże się przepustką do lepszego, bardziej luksusowego świata?

specyfikacje-blackberry-passport

Już na pierwszy rzut oka sam wygląd telefonu budzi kontrowersje. Może się podobać lub nie, ale nie można przejść obok niego obojętnie. Niezmiernie cieszy fakt, że nie jest wtórny, pomimo, że od razu widać, że jest to urządzenie BlackBery, to prawie niczym nie przypomina klasycznych modeli kanadyjskiej firmy, jak również nie upodabnia się do głównego nurtu narzuconego przez takie firmy jak Apple czy Samsung. Wyróżnia się wśród tłumu, co uznać należy jako sporą zaletę. Ciężko porównać go do jakiegokolwiek innego modelu, bardziej przypomina mały tablet niż standardowy smartfon. BlackBerry Passport to niewątpliwie telefon o nietypowych proporcjach. Kwadratowy wyświetlacz z przekątną 4,5 cala oraz trzyrzędowa klawiatura fizyczna wyróżniają się zdecydowanie na tle konkurencji. Wprawdzie długość i grubość nie odbiega od normy (pod tym względem przypomina chociażby Sony Xperia Z3 Compact), tak szerokością odbiega tylko o 2 mm od giganta Sony Xperia Z Ultra.

Nietypowe rozmiary mają swoje wady i zalety. O ile niewątpliwą zaletą jest zastosowanie w pracy (pisanie maili czy wiadomości tekstowych oraz przeglądanie stron internetowych to czysta przyjemność), tak obsługiwanie telefonu jedną ręka jest praktycznie nie możliwe, przez co ciężko się z nim poruszać pisząc w tym samym czasie np. SMS-a. BlackBerry Passport jest także dosyć ciężki (194 g), co sprawia, że chociaż wygodnie układa się w dłoni, to kilku dłuższych rozmów w ciągu dnia może stanowić kłopot. Niezbyt wygodnie układa się także w kieszeniach, zwłaszcza w jeansach, i jest ryzyko, że kanty zaczną się odbijać po kilku tygodniach użytkowania. Jak sama nazwa wskazuje telefon należy potraktować jak paszport i najlepiej nosić go albo w torebce, albo w wewnętrznej kieszeni marynarki.

Mimo zmartwień spowodowanych swoją nietypową obudową, to wygląd zachwyca. Nie ma zbyt wiele niewykorzystanego miejsca z przodu obudowy. Przestrzeń nad ekranem nie kuje w oczy, a wręcz przeciwnie została skutecznie wykorzystana na umieszczenie diody powiadomień, logo producenta oraz obiektyw przedniej kamery. Dzięki temu całość idealnie zachowuje proporcje. Podobnie prawą, boczną ramkę wykorzystano na umiejscowienie trzech przycisków funkcyjnych (zwiększenie – zmniejszenie głośności oraz przycisk całkowitego wyciszenia mikrofonu). Pod samym ekranem znajduje się wyznacznik telefonów kanadyjskiej firmy – klawiatura QWERTY. Została ona jednak nieco zmieniona w porównaniu chociażby do BlackBerry Q10. To co może zmartwić fanów BlackBerry to niewątpliwie fakt, że w Passporcie pozbyto się kilku przycisków funkcyjnych, takich jak „Shift” i „Alt”. Jednak ten zabieg umożliwił sprawniejsze funkcjonowanie całości. Dzięki temu klawiatura jest znacznie szersza, a co za tym idzie wyjątkowo wygodna. Klawisze nie trzeszczą jak się je przyciska i są na tyle duże, że nawet osoba z grubszymi palcami poradzi sobie z ich obsługą. Cieszy też fakt, że nie są one całkiem płaskie, tylko lekko wyprofilowane co ułatwia szybkie pisanie i umożliwia także nawet bezwzrokowe wprowadzenie tekstu. Przestrzeń pomiędzy przyciskami jest też dość spora, dlatego telefon śmiało obsługiwać może osoba z długimi paznokciami. Jedynym minusem jest tutaj dość mała „spacja”.

Tył jest pozbawiony zbędnych elementów i pokryty niezwykle przyjemnym w dotyku gumowatym materiałem (polykarbonem), który jest odporny na zarysowania i brud, jednak odciski tłustych palców są dosyć widoczne. W samym środku wtłoczone jest ozdobne, srebrne logo producenta o wysokiej jakości. Nad nim umieszczono główny aparat z dosyć małą diodą doświetlającą. W przeciwieństwie do głównego konkurenta Samsunga Galaxy Note 4, obiektyw nie jest wystający, czyli o wiele mniej podatny na zarysowania. Powyżej znajduje się wąska pokrywa obudowy, którą dość łatwo jest zdjąć. W środku znalazło się miejsce na kartę SIM (niestety, podobnie jak w przypadku Apple iPhone 6 jest to karta trudnodostępna Nano-SIM). Na górnej ramce zamieszczony został włącznik telefonu oraz wejście na słuchawki.

Użyte materiały, spasowanie elementów i wykonanie obudowy stoi na wyjątkowo wysokim poziomie i urządzenie jest bez dwóch zdań jednym z najlepiej wykonanych telefonów jakie kiedykolwiek stworzono. Czerń uzupełniona metalowymi liniami wygląda niezwykle elegancko i potrafi zawstydzić nawet najdroższe smartfony konkurencji jak np. Samsung Galaxy Note 4 i LG G3.

Oceny

Wykonanie, wzornictwo i ergonomia:
10 / 10
Wyświetlacz:
8 / 10
Komunikacja:
8 / 10
Jakość rozmów i dźwięk:
9 / 10
Oprogramowanie i aplikacje:
7 / 10
Płynność i wydajność:
8 / 10
Aparat:
7 / 10
Bateria:
8 / 10
Ekosystem:
6 / 10
Codzienne użytkowanie:
8 / 10
? %

Ocena redakcji

? %

61 głosów czytelników

Sprawdź opinie

Komentarze

Niczego nie przegapisz!

Zapisz się do newslettera TeleGuru i zawsze bądź na bieżąco z technologicznymi nowinkami.

Top