Recenzje

Test HTC Desire 310

HTC przez dość długi czas nie tworzyło budżetowych urządzeń, skupiając się na średniej i wysokiej półce. Trend ten zmienił na końcu 2013 roku HTC Desire 300, a teraz linię tę kontynuuje Desire 310, który charakteryzuje się sporym ekranem oraz (teoretycznie) znośną wydajnością. Niestety, można odnieść wrażenie, że HTC ze względu na wielomiesięczną przerwę w tworzeniu urządzeń tego typu zapomniało, że stosunkowo niska cena nie powinna wiązać się z bardzo słaba jakością. Warto jedynie wspomnieć, że model ten dostępny jest też w wariancie dual-SIM, który pozwala na korzystanie z dwóch kart SIM jednocześnie.

-~- Wykonanie i wygląd -~-

Już na pierwszy rzut oka widać, że Desire 310 to budżetowiec. Niestety, słuchawka wygląda podobnie do masy chińskich smartfonów produkowanych na zamówienie niszowych producentów. Dotyczy to także wykonania, aczkolwiek wykorzystany, matowy plastik jest w miarę odporny na zarysowana i przyjemny w dotyku. Znacznie gorzej prezentują się dosyć delikatne klawisze głośności oraz włącznik, które mają wyraźny luz i można mieć obawy o ich żywotność. Fakt ten staje się jeszcze bardziej bolesny, jeśli weźmie się pod uwagę, że nawet budżetowe modele tego producenta często wyróżniały się wysoką jakością wykonania. Do tego wszystkie należy dodać, że obudowie brakuje charakterystycznych elementów, jest ona dosyć pękata i ma szeroką ramkę nad i pod wyświetlaczem. Z drugiej jednak strony, smartfon dobrze leży w dłoni i pomimo sporego rozmiaru korzystanie z niego jedną ręką jest całkiem komfortowe.

-~- Menu i aplikacje -~-

Wykorzystany w urządzeniu Android 4.2 jest, jak na urządzenie HTC, dosyć specyficzny ze względu na brak nakładki na interfejs HTC Sense. Co za tym idzie, telefon nie oferuje wielu funkcji znanych z droższych modeli producenta. Z drugiej zaś strony, znalazło się w nim miejsce dla zmienionej siatki aplikacji oraz dodatkowego ekranu głównego Blink Feed, który służy do wyświetlania w jednym miejscu informacji i treści z wielu serwisów. W efekcie, system Desire 310 przypomina hybrydę czystego Androida i HTC Sense. Niestety, nie każdemu przypadnie to do gustu, gdyż wielu użytkowników decyduje się na urządzenia tego producenta właśnie ze względu na bardzo użyteczny interfejs. Dobrze chociaż, że nie jest on przeładowany najczęściej zbędnymi narzędziami.

Sam system działa całkiem szybko i płynnie. Szkoda jednak, że producent zdecydował na słaby układ graficzny, który uniemożliwia granie w bardziej rozbudowane graficznie tytuły. Z kolei dosyć stara wersja systemu operacyjnego (jak na urządzenie z 2014 roku) stosunkowo szybko może spowodować, że niektóre aplikacje nie będą kompatybilne z Desire 310.

Wyświetlacz

To jeden z najsłabszych elementów tego modelu. Pozornie panel 4.5 cala o rozdzielczości 480 x 854 pikseli prezentuje się znośnie. Niestety, w praktyce okazuje się on bardzo słaby. Wyświetlany obraz ma nieprzyjemnie zimny, niebieski odcień, przez który reprodukcja kolorów stoi na miernym poziomie. Nie pomaga przeciętna ostrość, która obniża klarowność czcionek (np. w przeglądarce). Drażnią też wąskie kąty widoczności oraz niski kontrast, przez który ciemne zdjęcia lub sceny w filmach robią się mało czytelne. Z kolei kiepska czytelność w słońcu niemal uniemożliwia korzystanie z telefonu poza pomieszczeniami w słoneczne dni.

-~- Aparat -~-

Trudno znaleźć w nim jakieś pozytywne cechy. Pomimo 5 Mpix zrobione telefonem zdjęcia są rozczarowujące i niskiej jakości. Brakuje im detali, często wychodzą nieostre, mają ogólnie niski kontrast i wyblakłe kolory. Gwoździem do trumny jest jednak brak autofocusa, bez którego bliskie obiekty wychodzą rozmazane. Trudno nawet zrozumieć, czym się kierował producent rezygnując z tej funkcji w smartfonie z 2014 roku. Sytuacja wygląda jeszcze gorzej w ciemniejszym otoczeniu np. w mieszkaniach. Aparat robi wtedy wyjątkowo nieczytelne, ciemne zdjęcia, dla których trudno znaleźć zastosowanie. Nie pomaga też nieobecność diody doświetlającej, bez której telefon nie jest w stanie oświetlić bliskich postaci.

Trochę lepsze, ale też niezbyt dobre wrażenie robią filmiki nagrywane w rozdzielczości Full HD (1080p). Są one całkiem płynne i mają dobrze odwzorowane kolory, ale brakuje im szczegółów i kontrastu.

-~- Multimedia i Internet -~-

Również pod tym względem Desire 310 wypada bardzo przeciętnie, głównie za sprawą słabego wyświetlacza i przeciętnej wydajności. Fabryczny odtwarzacz wideo radzi sobie z plikami DivX oraz XviD, ale ma problem z płynnym odtwarzaniem materiałów Full HD w wysokiej jakości. W tym przypadku przeszkadzają też niski kontrast ekranu i jasna czerń, przez które ciemne sceny w filmach prezentują się gorzej, niż powinny.

Przeglądarka internetowa wzbudza mieszane uczucia. Najczęściej działa ona płynnie, całkiem szybko wczytuje strony i pozwala na ich bezproblemową obsługę. Irytuje za to niska rozdzielczość ekranu, która negatywnie odbija się na czytelności wyświetlanych treści. Niektórym przeszkadzać może też brak łączności 4G LTE, która nawet w modelach tej klasy powoli staje się standardem.

Pod względem jakości odtwarzanej muzyki HTC Desire 310 niezbyt różni się, od innych modeli z tej półki cenowej. Urządzenia zapewnia satysfakcjonujące brzmienie i trudno mu pod tym względem coś zarzucić. Jego dodatkową zaletą jest też całkiem głośny głośnik zewnętrzny. Bardzo słaba jest za to jakość rozmów. Głos w słuchawce jest często zniekształcony i nienaturalny, a mikrofon kiepsko radzi sobie z rejestrowaniem dźwięku. Beznadziejnie prezentuje się też ilość wbudowanej pamięci. Z 4 GB użytkownik ma dostęp do zaledwie 2 GB, które zmieszczą dwa film HD lub ok. 400 piosenek. Dobrze chociaż, że smartfon obsługuje karty microSD (do 32 GB).

-~- Wydajność, bateria, wady, zalety i podsumowanie -~-

Wydajność

HTC Desire 310 korzysta z niezbyt wydajnego, czterordzeniowego procesora taktowanego 1.3 GHz oraz (w wersji europejskiej) 1 GB pamięci RAM. Połączenie to pozwala na płynne działanie systemu oraz korzystanie z wielu aplikacji jednocześnie. Niestety, najczęściej zapomnieć można o graniu w rozbudowane graficznie tytuły, gdyż wspomniany procesor wspomagany jest przez powolny układ graficzny (Mali 400MP2), jednak nie ma to wpływu na ogólne korzystanie z telefonu.

Bateria

Nieźle spisuje się za to bateria o pojemności 2000 mAh. Umożliwia ona ok. 1.5 dnia pracy, co jak na smartfona jest satysfakcjonującym wynikiem. Z drugiej zaś strony jest sporo wydajniejszych urządzeń, które spisują się lepiej w tej kwestii. Nie zachwyca też możliwość odtwarzania wideo przez zaledwie 6 godzin lub prowadzenia rozmów przez ok. 11.

Obsługa dwóch kart SIM

Miłym dodatkiem droższego wariantów tego modelu jest możliwość korzystania z dwóch numerów jednocześnie. Podczas nawiązywania połączenia użytkownik może wybrać, z której karty chce skorzystać. Nie ma też problemu z ustawieniem zadań dla poszczególnych kont (np. łączności z Internetem). Trzeba jednak pamiętać, że w trakcie rozmowy działa tylko używana w danym momencie karta, a druga zostaje tymczasowo wyłączona i nie można się na nią dodzwonić. Istotnym szczegółem jest też fakt, że tylko główny numer może korzystać z łączności 3G, a dodatkowy zostaje ograniczony do 2G. Niemniej, obsługa funkcji dual SIM nikomu nie powinna przysporzyć problemów i jest niezawodna.

Podsumowanie

Branża telekomunikacyjna z zainteresowaniem śledziła poczynania tajwańskiego producenta. Z jego zapowiedzi wynikało też, że tworzone przez niego budżetowce pomogą mu podźwignąć się z problemów finansowych. Niestety, patrząc na Desire 310 można w to szczerze zwątpić. Modelowi temu bliżej do chińskich smartfonów, niż urządzenia stworzonego przez renomowanego producenta. Zawodzi w tym sprzęcie niemal wszystko (cena, aparat, ekran, wydajność, wykonanie) i nawet czyjaś sympatia do HTC może nie być wystarczająca, by przekonać się do zakupu tego telefonu. Co ciekawe, pod kilkoma względami HTC Desire 300 okazuje się lepszy od swojego młodszego brata! Za podobne pieniądze kupić można znacznie lepszą Motorolę Moto G lub starszego i bardziej udanego Samsunga Galaxy SII, które bezsprzecznie przewyższają Desire 310 pod wieloma względami.

Tagi

Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Androida.

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close