Recenzje

Test HTC Desire Eye: Eye of the tiger

Coraz trudniej nadążyć za nazewnictwem modeli HTC. Do tej pory flagowe smartfony należały do serii One, a te ze średniej półki miały w nazwie Desire. Umożliwiało to szybkie zorientowanie się w ofercie i porównywanie urządzeń. Zmiana nastała wraz z premierą HTC Desire Eye. Teoretycznie powinien to być w miarę przystępny cenowo model z co najwyżej przyzwoitą specyfikacją. W praktyce jednak jest zupełnie inaczej. Podzespołami dorównuje on flagowemu HTC One M8, ma też lepszy aparat i większy ekran. Bardziej utytułowanemu bratu ustępuje tylko pod względem obudowy, którą zrobiono z sztucznego tworzywa. Niestety, doskonała specyfikacja odbiła się na jego cenie, która w dniu premiery wynosiła ok. 2200 zł. Niemniej, jest to urządzenie, które zaskakuje pozytywnie pod wieloma względami i dlatego kandyduje do wyróżnienia przez Teleguru w kategorii „Najlepszy smartfon roku”.

-~- Wykonanie i wygląd -~-

Matowa obudowa w nietypowych wersjach kolorystycznych (granatowo-niebieska oraz biało-czerwona) wyróżnia HTC Desire Eye wśród licznej konkurencji. Stylistyka może się podobać, aczkolwiek nie sugeruje ona znakomitej specyfikacji skrytej we wnętrzu jego obudowy. Brakuje mu też elegancji znanej z np. Sony Xperii Z3 lub iPhone 6. Nadrabia to jednak swoją wyjątkowością, doskonałym wykonaniem oraz trochę sportowym wyglądem, co powinno przypaść do gustu młodzieży. Sporo kontrowersji tworzy ta część smartfonu, która dała mu swoją nazwę, czyli duży obiektyw aparatu wraz z podwójną diodą LED nad ekranem. Daje to telefonowi sporo charakteru i znacznie go wyróżnia wśród innych modeli, jednak nie każdemu ten zabieg się spodoba, gdyż powoduje on, że słuchawka przypomina cyklopa. Bardzo duży plus należy się za to HTC za sprytne ukrycie głośników. Znalazły się one zaraz pod i nad ekranem i idealnie zlewają się z taflą wyświetlacza, dzięki czemu ich dostrzeżenie jest bardzo trudne.

Sprzęt został wykonany z wysokiej jakości, matowego poliwęglanu, który świetnie leży w dłoni, jest wyjątkowo miły w dotyku i odporny na zarysowania. Szkoda jednak, że materiał jest dosyć śliski, gdy użytkownik ma zimne i suche ręce. Obudowę stosunkowo łatwo ubrudzić (dotyczy białej wersji). Nie da się też ukryć, że korzystanie z HTC Desire Eye jedną dłonią nie jest zbyt komfortowe ze względu na jego pokaźny ekran (5.2 cala).

20150603_110530

Zaskakujące są za to wodoodporne właściwości obudowy. Pomimo braku zaślepek na gnieździe słuchawkowym i USB, urządzenie spełnia wymogi normy IPX7, czyli można je zanurzyć do głębokości jednego metra na 30 minut. Oczywiście, przed ponownym skorzystaniem z gniazda ładowania należy je wcześniej osuszyć, by nie spowodować zwarcia.

-~- Menu i aplikacje -~-

Smartfon korzysta z Androida 4.4 z nakładką HTC Sense 6.0. Interfejs zmieniony przez tajwańskiego producenta prezentuje się stylowo i przeszedł sporą modernizację względem starszych wersji. Nie wszystkim musi się jednak podobać głęboka ingerencja nakładki w wygląd czystego Androida (domyślny styl Holo również prezentuje się bardzo dobrze). Oczywiście, przy tak wydajnym urządzeniu nie ma mowy o jakichkolwiek przycinkach interfejsu czy spadkach płynności animacji.

HTC fabrycznie dodaje bardzo dużo aplikacji i narzędzi niedostępnych w czystym Androidzie. Poza głęboką integracją z portalami społecznościowymi, piękną prognozą pogody, zmienionym ekranem blokady, możliwością odblokowania stukając dwukrotnie w ekran oraz znacznymi możliwościami personalizacji wyglądu, dodano także funkcję BlinkFeed. Jest to swoisty agregator wiadomości i newsów z różnych serwisów oraz portali internetowych.

Działa on zawsze jako jeden z pulpitów. Z czasem dodawano do niego nowe źródła informacji (w tym polskich). Interfejs jest prosty w obsłudze i większość użytkowników nie powinna mieć problemu z korzystaniem z niego. Należy jednak pamiętać, że do prostoty iOS lub Windows Phone sporo mu brakuje, co łatwo można zauważyć w głębszych ustawieniach aparatu, które zostały podzielone w mało logiczny sposób. W zamian jednak użytkownik ma możliwość znacznie głębszej ingerencji w jego wygląd, co dla wielu osób może być kluczowe. Sam Android połączony z wysoką wydajnością daje dostęp do setek tysięcy dodatkowych aplikacji oraz gier, które mogą znacząco rozszerzyć możliwości smartfona.

Wyświetlacz

HTC od dawna słynie ze świetnych wyświetlaczy montowanych w swoich najdroższych modelach. Nie inaczej jest w tym przypadku i można zaryzykować stwierdzenie, że to najlepszy ekran stworzony przez Tajwańczyków. Ma on 5.2 cala i rozdzielczość Full HD (1080 x 1920 pikseli), co zapewnia rewelacyjną czytelność wyświetlanego obrazu. Nawet najmniejsze litery są na nim wyraźne i nie ma konieczności powiększania treści (np. w przeglądarce internetowej). Równie dobrze należy ocenić kolory, które są żywe i bardzo nasycone. Niestety, wysoka jasność negatywnie odbija się na czerni, która jest lekko szarawa i pod tym względem HTC Desire Eye ustępuje smartfonom z ekranami AMOLED (np. Samsung Galaxy S5). Rekompensuje to jednak śnieżna biel, z którą użytkownik często ma do czynienia np. podczas przeglądania stron internetowych. Żadnych zastrzeżeń nie można też mieć do czytelności w słońcu, na którą składają się wysoka jasność panelu, świetny kontrast oraz bardzo szerokie kąty widoczności.

-~- Aparat -~-

20150603_110256

Charakterystyczną cechą HTC Desire Eye są dwa aparaty 13 Mpix. Co ciekawe, oba są wsparte przez podwójne diody LED oraz autofocus, co w przypadku kamerki do wideorozmów jest w ogóle niespotykane. Wbrew pozorom, korzystają one z różnych rodzajów matryc i obiektywów. Przedni aparat ma znacznie szerszy kąt widzenia, co przydaje się podczas robienie autoportretów, ale wykonane nim zdjęcia charakteryzują się niższą jakością. Interfejs aplikacji do obsługi aparatu jest przejrzysty, o ile nie wchodzi się głębiej w ustawienia, a dostęp do najważniejszych opcji szybki (ISO, ekspozycja, balans bieli itp.).

Główny aparat robi ładne, aczkolwiek nie perfekcyjne zdjęcia. Ich szczegółowość jest zazwyczaj zadowalająca, a reprodukcja kolorów oraz kontrast nie wzbudzają większych zastrzeżeń. Jedynie ilość cyfrowego szumu mogłaby być odrobinę mniejsza. Trzymając telefon poziomo rozmazuje on lewą krawędź, ale nie jest to poważny problem. Cieszy za to dwustopniowy spust migawki, który okazuje się bardzo przydatny np. podczas robienia zdjęcia jedną ręką. Szkoda jednak, że jest on dosyć twardy, przez co łatwo zrobić poruszone zdjęcie w gorszych warunkach oświetleniowych. Robiąc zdjęcia w ciemniejszym otoczeniu ich jakość spada, ale nadal jest ponadprzeciętnie wysoka, jak na smartfon. Pojawia się więcej cyfrowego szumu, ale aparat nadal rejestruje sporo detali, a także nie prześwietla źródeł światła, co jest częstym problemem w telefonach. Nawet odwzorowanie kolorów jest zazwyczaj poprawne, jednak czasami są one trochę wyblakłe. Rewelacyjnie sprawdza się też podwójna dioda doświetlająca, która ma znakomity zasięg. Pod tym względem HTC Desire Eye sprawuje się nawet lepiej niż fotograficzny Samsung Galaxy K Zoom z fleszem ksenonowym! HTC Desire Eye generuje neutralnej barwy światło, co poprawia kolorystykę zdjęć.

Przedni aparat, pomimo tej samej rozdzielczości, robi trochę gorszej jakości zdjęcia. Niemniej, są one szczegółowe, ale mniej czytelne niż w przypadku głównej kamerki. Co więcej, widać na nich sporo więcej kolorowego szumu, a kontrast oraz barwy są podbite względem rzeczywistości. Ostatnia cecha ma jednak na celu uatrakcyjnienie fotografii, które najczęściej przedstawiają czyjąś twarz. Do dyspozycji użytkownika oddano też kilka narzędzi do szybkiego edytowania oraz upiększania zdjęć przed wrzuceniem ich np. na Facebooka.

Zarówno przednia, jak i tylna kamerka nagrywają filmiki w rozdzielczości Full HD, aczkolwiek w przypadku tylnej użytkownik może rejestrować obraz w aż 60 klatkach na sekundę. Można też nagrywać otoczenie w zwolnionym tempie (w rozdzielczości HD). Niezależnie od wybranej kamerki, wideo charakteryzuje się bardzo wysoką szczegółowością, jednak przednia wyraźnie przesyca kolory. Przeszkadzać może za to nadmierna ilość szumu, szczególnie w gorszych warunkach oświetleniowych. Znakomicie wypada za to dźwięk, telefon świetnie sobie radzi nawet z rejestrowaniem niskich tonów (basów), co jest rzadkością.

-~- Multimedia i Internet -~-

HTC Desire Eye można uznać za jeden z najbardziej multimedialnych smartfonów na rynku. Duży, świetny wyświetlacz oraz rewelacyjne głośniki stereo umożliwiają bardzo komfortowe oglądanie na nim filmów. Dziwi więc, że w przeciwieństwie do konkurencyjnych urządzeń (np. Sony Xperia Z3), producent zaniedbał kwestię odtwarzacza wideo, przez co materiały otwierane są przez galerię zdjęć. Obsługuje ona popularne pliki DivX oraz XviD, ale oferuje jedynie funkcję odtwarzania oraz przewijania i ma problemy z otwieraniem załączonych napisów. Jeśli więc komuś zależy na bardziej rozbudowanym wachlarzu opcji i ustawień, to warto zaopatrzyć się w jeden z alternatywnych odtwarzaczy dostępnych w Google Play.

test-htc-desire-eye (52)

Pod względem komfortu przeglądania Internetu, HTC Desire Eye nie zawodzi. Fabryczną przeglądarką jest Google Chrome, który ma prosty w obsłudze interfejs i jest mocno zintegrowany ze swoim komputerowym odpowiednikiem. Bardzo wysoka wydajność urządzenia umożliwia szybkie wczytywanie oraz płynną obsługę witryn, aczkolwiek część z nich wyświetla się bez animacji, mapek oraz gier ze względu na brak obsługi elementów flash. Natomiast szybką transmisję danych zapewnia wsparcie dla łączności LTE, która jest wielokrotnie szybsza niż starsze standardy 3G.

Desire Eye pokazuje pełnię swoich multimedialnych możliwości podczas odtwarzania muzyki. Telefon zapewnia niesamowicie czysty dźwięk nawet na bardzo wymagających słuchawkach. Co więcej, przy maksymalnej głośności, która jest wyjątkowo wysoka, smartfon nadal utrzymuje równy poziom poszczególnych tonów. Również głośniki zewnętrzne robią rewelacyjne wrażenie. Brakuje im niestety basu, ale nadrabiają to efektem stereo, głośnością oraz czystością średnich i wysokich tonów. Model ten można więc z czystym sumieniem polecić fanom dobrego brzmienia. Zadowalająca jest również ilość wbudowanej pamięci. Z 16 GB użytkownik ma do dyspozycji ok. 11 GB. Przekłada się to na możliwość zapisania w telefonie ok. dwóch tysięcy piosenek lub pięciu filmów w rozdzielczości Full HD. W razie potrzeby, przestrzeń można rozszerzyć kartą microSD o maksymalnej pojemności 128 GB.

test-htc-desire-eye (8)

-~- Wydajność, bateria, wady / zalety i podsumowanie -~-

Wydajność

Pod względem specyfikacji HTC Desire Eye bardzo przypomina HTC One M8. Obydwa urządzenia działają dzięki bardzo wydajnemu, czterordzeniowemu procesorowi Snapdragon 801 taktowanemu 2.3 GHz. Jest to jednostka często spotykana we flagowych modelach z 2014 roku. W przypadku urządzeń z ekranem Full HD zapewnia ona płynną pracę systemu, aplikacji oraz wszystkich gier dostępnych na Androida. Co więcej, ten stan rzeczy powinien się utrzymać przez co najmniej rok lub dwa od premiery tego smartfona. Procesor wspierają 2 GB pamięci RAM, które w zupełności wystarczają do komfortowego korzystania z kilku aplikacji jednocześnie bez obaw o ich automatyczne zamknięcie przez system.

Bateria

Pomimo większego ekranu i mniejszej baterii niż w HTC One M8, Desire Eye wytrzymuje dłużej na jednym ładowaniu od swojego starszego brata. Co więcej, opisywany model najczęściej domaga się ładowarki po dwóch dniach pracy, co uznać trzeba za dobry wyniki. Oczywiście, intensywna eksploatacja, czyli granie, może skrócić ten czas do 5 godzin, ale to nadal ponadprzeciętny rezultat. Odtwarzając wideo w rozdzielczości Full HD telefon wytrzymuje prawie 11 godziny, natomiast Internet można przeglądać o pół godziny krócej (ok. 10 godzin).

Podsumowanie

„Pożądane oko” z Taiwanu jest pod każdym względem lepsze od swojego starszego brata czyli HTC One M8, jednak dyskusyjnym elementem może być jego obudowa z tworzywa sztucznego. Co ciekawe, nawet producent nie określa jednoznacznie, które z tych urządzeń jest flagowym modelem. Z punktu widzenia użytkownika nie jest to jednak zbyt istotne. Znacznie ważniejszy jest za to fakt, że HTC Desire Eye to znakomity sprzęt pod niemal każdym względem. Oferuje on bezkompromisową wydajność, rewelacyjnie (aczkolwiek specyficznie) wykonaną obudowę, dobre aparaty, ciekawe oprogramowanie oraz niesamowite możliwości multimedialne. Jeśli komuś zależy na ponadprzeciętnych głośnikach oraz wysokiej jakości dźwięku w słuchawkach, to ten model będzie najlepszym wyborem. Oczywiście, o ile kogoś na niego stać, gdyż nie da się ukryć, że jest to dosyć kosztowny sprzęt.

Jeśli ktoś nie może sobie na niego pozwolić lub woli bardziej eleganckie wzornictwo, to za trochę mniejsze pieniądze może kupić równie HTC One M8, który jednak ma gorszy aparat. Za o wiele niższą kwotę można też nabyć wodoodporną Sony Xperię Z2 z tym samym procesorem oraz głośnikami stereo. Natomiast osoby, które lubią bardzo rozbudowane oprogramowanie i jak najwięcej dodatkowych funkcji w telefonie, powinny zastanowić się nad np. Samsungiem Galaxy S5. Również Motorola Moto X (2014) może okazać się ciekawą alternatywą dla użytkowników, którzy głównie się kierują wyglądem.

Tagi

Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Androida.

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close