Recenzje

Test Motorola FIRE XT

Motorola Fire XT to smartfon ze średniej półki działający na Androidzie. Już w dniu swojej premiery (08.2011) było to urządzenie bardzo przeciętne, a obecnie trudno znaleźć w nim cokolwiek interesującego po za niską ceną.

Wykonanie i wygląd

Obudowa została wykonana z przeciętnej jakości plastiku. Elementy są nieźle spasowane, ale razi elastyczna, cienka pokrywa baterii, który nawet będąc na swoim miejscu lekko pracuje. Wygląd to kwestia gustu, jednak obłe kształty już dawno temu wyszły z mody i wyglądają niedzisiejszo. Drażnić może też dużo niewykorzystanego miejsca na przednim panelu, szczególnie pod i nad ekranem.

Menu i aplikacje

Fire XT działa na Androidzie 2.3 z nakładką producenta Moto Switch. Jest to jeden z najgorszych interfejsów dostępnych na ten system. Jego optymalizacja stoi na bardzo niskim poziomie, a wygląd jest dosyć niespójny. Nie rekompensują tego dodatkowe funkcje, które są niezbyt oryginalne i bez problemu można je zastąpić niejednokrotnie lepszymi odpowiednikami ze sklepu Google.

Kupując ten model trzeba mieć świadomość, że przestarzała wersja systemu i kiepska wydajność nie sprzyjają działaniu nowych programów i gier.

Wyświetlacz

Zamontowana matryca ma 3,5 cala i rozdzielczość 320 x 480 pikseli. Przeciętne parametry idą w parze z przeciętnym obrazem, który nie grzeszy ostrością. Kolory są wyblakłe, a jasność niższa niż u konkurencji, więc jego czytelność w słońcu pozostawia nieco do życzenia.

Aparat

Ma 5 Mpix i nadaje się do użytku tylko w dobrych warunkach oświetleniowych. Gdy natężenie światła spada, jakość zdjęć jest nie do zaakceptowania – pojawiają się irytujące, kolorowe szumy, a liczba szczegółów spada poniżej zadowalającego poziomu. Podobnie ma się sprawa z nagrywaniem wideo, którego rozdzielczość (640 x 480 pikseli) jest znacznie poniżej standardów smartfonów nawet z ówczesnego okresu.

Multimedia i Internet

Trudno nazwać Fire XT urządzeniem multimedialnym. Ma ono za mały ekran i zbyt niską wydajność. Oglądanie filmów na wyświetlaczu tej wielkości nie jest zbyt komfortowe, tak samo jak przeglądanie stron internetowych, które wczytywane i obsługiwane są bardzo powoli. Pozostaje możliwość słuchania muzyki i przeciętna jakość rozmów, czyli nic, czego nie miałaby konkurencja.

Wbudowanej pamięci jest zaledwie 150 MB, więc chcąc słuchać z telefonu muzyki konieczny jest zakup karty microSD.

Wydajność

Procesor, to jednordzeniowa jednostka taktowana 800 Mhz, którą wspiera 512 MB RAM-u. Niestety, zamontowane podzespoły są słabe, nawet biorąc pod uwagę ich wiek. Sytuację pogorsza słaba optymalizacja systemu, co w efekcie daje bardzo toporne połączenie.

Bateria

Nie zachwyca również bateria, która pozwala na niecałe 5 godzin rozmów lub 6 godzin przeglądania Internetu. Przy tak słabej wydajności powyższe czasy powinny być co najmniej o połowę lepsze. Pocieszeniem jest jednak fakt, że nie dotykając smartfona wytrzymać on może 2 – 3 dni bez ładowania.

Podsumowanie

Decydując się na ten model, można mieć pewność, że nikt w najbliższym otoczeniu nie będzie w jego posiadaniu. W połączeniu z jego niską ceną jest to tani sposób na wyróżnienie się spośród tłumu. Niestety, nie zmienia to faktu, że Fire XT530 jest telefonem złym, nieudanym i nieciekawym. Nie ma w nim absolutnie niczego interesującego, a za jego ceną można kupić multum ciekawszych urządzeń, które nie będą irytowała użytkownika swoim topornym działaniem (np. HTC Desire 300 lub Sony Ericsson Xperia Neo V).

Tagi

Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Androida.

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close