Recenzja Nokia C2-06

Nokia C2-06
Nokia C2-06 to rozsuwany telefon z 2011 roku. Co ciekawe, łączy on ekran dotykowy z klasyczną klawiaturą, dzięki czemu obsługa interfejsu jest znacznie prostsza i wygodniejsza niż w przypadku klawisza kierunkowego. Od bliźniaczego modelu Nokia C2-02 odróżnia się on obsługą dwóch kart SIM jednocześnie. Poza tym jednym detalem są to identyczne telefony.

1. Wykonanie i wygląd

W tej kwestii nie poczyniono żadnych zmian względem C2-02. Obudowa jest dobrze wykonana, użyte plastiki są twarde i dobrze spasowane, ale nie ustrzeżono się kilku niedociągnięć. Słuchawce brakuje nieco smukłości (ma prawie 2 cm grubości), ale minimalistyczny styl obudowy może się podobać. Martwi za to miękki materiał przykrywający ekran (szybko się rysuje), ale taki jest urok słuchawek z oporowymi panelami dotykowymi. Znacznie większy niepokój budzi jednak mechanizm rozsuwania, który przy otworzeniu telefonu wydaje z siebie dziwny, metaliczny dźwięk. Kołysanie się elementów obudowy po ich rozsunięciu też nie rokuje zbyt dobrze na jej żywotność.

Klawiatura spełnia swoje zadanie, chociaż rekordów szybkości pisania raczej nie da się na niej bić. Klawisze są niewielkie i tylko nieznacznie od siebie oddzielone, ale ich wyczucie nie powinno zająć zbyt dużo czasu. Jest to szczególnie ważne w przypadku urządzeń dual-SIM, bo bardzo często służą one do pisania dużej liczby SMS-ów.

29
Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Android...

Komentarze