Recenzja Orange Reyo

orangeorange-reyotelefony
Ocena Teleguru: 44 /100
orange-reyo-1-kopia
Smartfon stworzony we współpracy Orange i chińskiego producenta elektroniki – ZTE. Urządzenie działa na systemie operacyjnym Android i (nie licząc modyfikacji oprogramowania) jest to model ZTE Blade Q Maxi zmodyfikowany na potrzeby pomarańczowego operatora. W założeniu ma to być duży, tani smartfon dostępny w wielu abonamentach za złotówkę.

1. Wykonanie i wygląd

Telefon niemal w całości wykonano z plastiku. Wyjątkiem jest tylko ekran, którzy chroni szkło bliżej nieznanego pochodzenia. Ciekawostką jest fakt, że jedynym wariantem kolorystycznym słuchawki jest biały, co nie każdemu przypadnie do gustu. Nie mniej, sam telefon wygląda całkiem nieźle, aczkolwiek trochę nudno. Pokrywa baterii jest lekko matowa, dzięki czemu dobrze leży w dłoni i nie widać na niej odcisków palców. Przypominającą aluminium ramka przy bliższych oględzinach okazuje się być plastikowa, co pozostawia pewien niedosyt. Niezbyt gustownie wygląda też dziura nad wyświetlaczem, w której umieszczono kamerkę do wideorozmów. Pozytywnie zaskakuje za to dioda powiadomień, która, gdy nie świeci, jest zupełnie niewidoczna. Szkoda jednak, że przyciski głośności oraz włącznik nie są zbyt wygodne w obsłudze, a ich spasowanie względem obudowy (jak i całego telefonu) pozostawia wiele do życzenia – wyraźnie się poruszają na boki.

Trudno uznać Orange Reyo za poręczne urządzenie. Spory ekran i szerokie ramki nad i pod nim powodują, że jest on dłuższy, szerszy i grubszy od np. (i tak dużej) Sony Xperii Z mającej tej samej wielkości wyświetlacz. Nie mniej, telefon dzięki krągłościom można pewnie chwycić, chociaż korzystanie z niego jedną ręką jest mocno niekomfortowe.

Komentarze

Niczego nie przegapisz!

Zapisz się do newslettera TeleGuru i zawsze bądź na bieżąco z technologicznymi nowinkami.

Top