Recenzje

Test Motorola Moto X Play: Średniak z klasą

Telefony z rodziny Moto powoli wyrastają na rywali dla smartfonów największych producentów z branży. Kluczem do sukcesu okazuje się przejrzysta oferta i jasna strategia. Zamiast mnożyć byty na rynku, wystarczy kilka modeli rocznie dopasowanych do zróżnicowanych wymagań klientów. Na najniższą półkę trafiły telefony Moto E, na średnią – Moto G, a w górnej klasie średniej rozgościła się Moto X z ekranami o różnych przekątnych (5,5” – Moto X Play, 5,7” – Moto X Style).

Pojemna bateria i szybki procesor powinny zapewnić smartfonowi miejsce na podium w swojej klasie. Oczywiście nie każdemu przypadnie do gustu pokaźny wyświetlacz, jednak telefon zachowuje kompaktowe wymiary. Główni rywale Moto X Play to: Samsung Galaxy J7, Asus Zenfone 2, znacznie tańsza Microsoft Lumia 650 XL oraz Samsung Galaxy A7 (2016). Czy telefony z serii Moto X rzeczywiście są dobrze przemyślane?

specyfikacje-motorola-moto-x-play-~- Wykonanie i wygląd -~-

Producent smartfonów Moto przyzwyczaił już użytkowników do tego, że wszystkie jego telefony wyglądają podobnie. Wzornictwo zaprezentowane w 2013 roku, wraz z pierwszą Moto X pozostało do dziś w niezmienionej formie. Smartfon w wersji Play wyposażono w gumowane plecki z wyżłobieniami w kształcie rombów, na bocznej krawędzi obudowy znajdują się przyciski głośności i blokady ekranu, głośnik umieszczono na przednim panelu. Telefon może przypaść do gustu wielu osobom: prosta bryła prezentuje się ładnie i jest bardzo elegancka. Uniwersalna budowa to dobry zabieg – wzornictwo może podobać się zarówno mężczyznom, jak i kobietom. Wykorzystanie gumy do wykończenia obudowy tylko pozornie wydaje się być tandetne, w rzeczywistości Moto X Play prezentuje się świetnie.

Do wysokiej jakości wykonania smartfonów Moto użytkownicy zdążyli się już przyzwyczaić. Nie sposób uświadczyć trzasków wynikających z niepoprawnie dopasowanych elementów. Przyczyniła się do tego m.in. niewymienna bateria, rozwiązanie traktowane w wyżej klasie produktów za zaletę. Niestety, to jednocześnie wada urządzenia. Przycisk głośności nie został osadzony stabilnie. Nawet lekkie dotknięcie powoduje, że porusza się wydając nieprzyjemne odgłosy. Pokryta gumą obudowa łatwo zbiera zabrudzenia, które trudno doczyścić.

Cała konstrukcja dobrze sprawdza się w praktyce. Przyciski głośności oraz blokady umieszczono z prawej strony smartfona, w odległości uniemożliwiającej przypadkowe naciśnięcie. Wszystkie zostały umiejscowione w górnej części urządzenia, są odpowiedniej wysokości, by osoby o mniejszych dłoniach mogły swobodnie do nich dosięgnąć. Kompaktowe wymiary Moto X Play dobrze wpływają na wygodę użytkowania telefonu. Pomimo aż 5,5-wyświetlacza smartfon jest zbliżony wielkością do modeli 5-calowych. Brakuje jedynie fizycznego przycisk spustu migawki, który przydałby się osobom często wykonującym zdjęcia smartfonem. Port micro USB, podobnie jak w większości innych współczesnych smartfonów, zostało umieszczone na dolnej krawędzi Moto X Play, po przeciwnej stronie znajduje się gniazdo mini jack.

Wygląd i ergonomia Moto X Play to atuty smartfona. Świetna prezencja i komfortowa obsługa pozwalają przymknąć oko na drobne mankamenty (niewymienna bateria, widoczne zabrudzenia). W swojej klasie, wśród telefonów z 2015 roku, Moto X Play może pochwalić się bardzo ciekawym wzornictwem. Zaokrąglone rogi obudowy sprawiają, że smartfon świetnie leży w dłoni. Dobrze wypada również wyposażenie: główny aparat 21 Mpix, 8-rdzeniowy procesor, 2 GB RAM i 16 lub 32 GB wbudowanej pamięci oraz pojemny akumulator (3630 mAh). Dostępna jest także wersja dual SIM smarfona.

W pudełku niestety nie znajdziemy słuchawek, co jest mankamentem, biorąc pod uwagę fakt, że w do większości konkurencyjnych produktów dołączono odpowiedni zestaw.

-~- Menu, aplikacje i wyświetlacz -~-

Menu i aplikacje

Oprogramowanie smartfona z Androidem uzupełniono jedynie o kilka aplikacji. Takie rozwiązanie ogranicza funkcjonalność urządzania (w porównaniu do produktów konkurencji), umożliwia jednak podjęcie decyzji użytkownikowi, jakich programów potrzebuje.

Podobnie jak w innych implementacjach Androida, główny panel interfejsu zawiera skróty do aplikacji, widżety oraz kompletną listę zainstalowanych programów. Interfejs nie został zbyt mocno zmodyfikowany w stosunku do pierwowzoru systemu operacyjnego Google’a, ta cecha może okazać się dla jednych użytkowników zaletą, dla innych – wadą. Tylko kilka dodatkowych elementów uzupełnia funkcjonalność Androida. Wśród nich znalazł się wzorowany na „Google Now” asystent „Moto Assist”, który nie rozpoznaje języka polskiego. „Moto Care” to aplikacja, która ułatwi kontakt z pomocą techniczną i serwisem oraz usunięcie danych z pamięci zagubionego telefonu.

Ekran powiadomień „Moto Display” może zostać aktywowany, gdy czujniki telefonu wykryją ruch. Zamiast odblokowywać smartfona przyciskiem, wystarczy np. podnieść urządzenie. To bardzo wygodne rozwiązanie. „Moto Display” oferuje bogaty wybór opcji konfiguracyjnych, użytkownik może m.in. zdecydować, którym z aplikacji zezwolić na wyświetlanie powiadomień.

Dwukrotne potrząśnięcie telefonem powoduje aktywację aparatu (działa nawet przy zablokowanym ekranie). Potrząsanie smartfonem nie jest jednak idealnym pomysłem, na dłuższą metę jest uciążliwe.

Wyświetlacz

Ekran o rozdzielczość Full HD (1080 x 1920 pikseli) i przekątnej 5,5” oraz gęstości 403 ppi to standardowa specyfikacja dla smartfonów ze średniej i wyższej półki. Flagowe modele różnych producentów bardzo często, przy zbliżonej przekątnej ekranu oferują już rozdzielczość 2K. Wyświetlacz, wykonany w technologii IPS LCD, dobrze odwzorowuje czerń, choć obraz nie ma takiej głębi, jak ekrany AMOLED. Pozostałe kolory również wyglądają dobrze, pomimo lekkiego, niebieskiego zabarwienia. Jasność obrazu jest bardzo wysoka. Manualna konfiguracja umożliwia ustawienie poziomu 620 cd/m2, natomiast automatyczna regulacja rozjaśnia ekran maksymalnie do 760 cd/m2. W efekcie wyświetlacz jest idealnie czytelny w pełnym słońcu. Mankamentem może okazać się jednak zbyt wysoka minimalna jasność ekranu – w ciemności może on razić po oczach. Kąty widzenia są bardzo dobre.

Poważną wadą stanowi szkło chroniące wyświetlacz – odciski palców są na nim wyraźnie widoczne. Zabrudzenia nie są wyraźne, jeśli jasność ekranu jest bardzo wysoka, jednak już przy ustawieniu jej na poziomie 50%, utrudniają obsługę urządzenia.

-~- Aparat -~-

Główny aparat fotograficzny smartfona został wyposażony w matrycę o rozdzielczości 21 Mpix oraz przysłonę f/2.0, co przekłada się na wysoką jasność i całkiem dobrą jakość zdjęć, nawet przy nie najlepszych warunkach pogodowych. Za ustawianie ostrości odpowiada detekcja fazy – standardowe rozwiązanie, które nie jest tak szybkie, jak coraz popularniejszy laserowy autofocus stosowany m.in. w smartfonach LG G4, LG G5, Samsungu Galaxy S6 oraz Samsungu Galaxy S7.

Oprogramowanie aparatu jest proste i wygodne w obsłudze. Po włączeniu aplikacji widać wyłącznie obraz z aparatu, nie są wyświetlane dodatkowe ikony. Dotknięcie ekranu powoduje wykonanie zdjęcia, przytrzymanie palca na ekranie – rejestrację serii zdjęć. Przesunięcie palca do krawędzi ekranu sprawia, że na wyświetlaczu pojawia się kółko z opcjami. Oprogramowanie oferuje znacznie mniejszy wybór opcji, jak w przypadku smartfonów innych producentów. Uwzględniono w nim jednak HDR, możliwość włączenia lampy błyskowej oraz zapisywanie informacji o geolokalizacji. Aplikacja umożliwia określanie parametrów zdjęć nocnych i rozmiarów fotografii (21 Mpix dla formatu 4:3 lub 15 Mpix dla trybu 16:9). Brakuje narzędzi wspomagający wykonywanie zdjęć w różnych warunkach (np. sport, krajobraz, portret). Funkcjonalność aparatu sprawdza się różnie w praktyce: HDR doświetla zdjęcia i nadaje im dynamikę, przez co ujęcia stają się znacznie ciekawsze, natomiast tryb panoramy strasznie zamazuje zdjęcia przy gorszym oświetleniu, pomimo że idealnie łączy poszczególne klatki w całość.

Podobnie jak firma BlackBerry, w smartfonach Moto nikt nie stara się na siłę programowo upiększać zdjęć. Zdjęcia z Moto X Play są surowe i widać na nich ogromną liczbę detali. Nie każdemu się spodobają, jednak szczegółowość wykonywanych fotografii daje duże pole do popisu podczas późniejszej edycji. Odwzorowanie kolorów rejestrowanych przez aparat również robi duże wrażenie, jednak kontrast wychodzi ogólnie przesadzony.

W słoneczne dni aparat zachowuje się dużo lepiej niż wieczorami lub w pochmurne dni. Liczba detali jest imponująca, a automatyczny balans bieli działa prawidłowo. Odwzorowane kolory są jednak czasami zbyt nasycone, zwłaszcza w gorszych warunkach oświetleniowych. Pochmurna pogoda nieco psuje efekt końcowy – przez utrzymywanie czułości ISO na niskim poziomie, zdjęcia są ciemniejsze i widać na nich mniejszą ilość detali.

W nocy jest nieco gorzej – fotografie są ciemne, pozbawione kolorów, widać pojawiające się gdzieniegdzie szumy. Nocne zdjęcia panoramiczne wychodzą źle. Sporym mankamentem jest fatalne ustawianie ostrości podczas rejestracji niedoświetlonych fotografii i filmów. Podwójna lampa błyskowa o bardzo dużym zasięgu świetnie reprodukuje barwy. Ujęcia wykonane z bliska nie są prześwietlone (co często się zdarza), zdjęcia zarejestrowane z daleka charakteryzuje równomierny rozkład światła.

Przednia kamera do rozmów wideo została wyposażona w matrycę 5 Mpix. Mimo że nieco przekłamuje kolory, nie ma obaw – seflie wychodzą zadziwiająco dobrze jak na dodatkowy aparat smartfona.

Moto X Play nagrywa filmy w maksymalnej rozdzielczości Full HD (1080p), w 30 klatkach na sekundę. Obraz jest ostry, o średniej ilości szczegółów. Przy dobrym oświetleniu smartfon rejestruje nieco zamglone filmy o przeciętnej jakości. W gorszych warunkach oświetleniowych (np. w nocy), podobnie jak w przypadku fotografii, wideo nabiera odcieni szarości, a kolory są nienasycone.

Aparat świetnie sprawdza się w ciągu dnia, jednak nagrania i zdjęcia nocne wiele tracą na jakości. Zdecydowanie brakuje optycznej stabilizacji obrazu. W dobrych warunkach pogodowych ogromną zaletą jest jednak szczegółowość zdjęć – najmniejsze detale na fotografiach będą ostre i czytelne.



-~- Multimedia, Internet i komunikacja -~-

Smartfon niestety nie został wyposażony w odrębną aplikację służącą do wyświetlania filmów. Do odtwarzania wideo może jednak posłużyć program „Galeria”, który radzi sobie m.in. z formatami DivX, WMV oraz MOV. Jeśli użytkownik traktuje smartfona jako mobilne urządzenie do oglądania filmów, będzie musiał na własną rękę zainstalować dodatkową aplikację ze „Sklepu Play”.

„Galeria” to zmodyfikowana wersja aplikacji znanej z Androida. Po jej uruchomieniu użytkownik uzyskuje dostęp do listy zapisanych w pamięci smartfona albumów ze zdjęciami. Można je edytować, tworzyć nowe lub przenosić pomiędzy nimi zdjęcia. „Galeria” oferuje również podstawowe narzędzia edycyjne. Fotografie można m.in. przycisnąć, obracać, dodawać do nich ramki i modyfikować kolorystykę zdjęć.

test-Motorola-MotoXPlay-16

Odtwarzanie muzyki w Moto X Play powierzono aplikacji „Muzyka Play”, służącej również do odtwarzania utworów w formie streamingu (te ostatnie należy wcześniej kupić). Bardzo szkoda, że zabrakło własnego oprogramowania, ponieważ aplikacja Google’a nie ma do za oferowania zbyt wielu funkcji. Uzupełnienie odtwarzacza muzyki stanowi aplikacja „Radio FM”, umożliwiająca słuchanie naziemnych stacji radiowych.

Smartfon został wyposażony w monofoniczny głośnik. Donośne brzmienie słychać spod kratki umieszczonej bezpośredni pod ekranem, dźwięk jest jednak słabszej jakości, niż w np. modelu Moto G z 2015 roku. Jeśli dla użytkownika ważne jest odtwarzanie muzyki w stereo, powinien on zwrócić uwagę na droższą siostrę – Moto X Style – wyposażoną w dwa głośniki.

Z 16 GB wbudowanej pamięci do dyspozycji użytkownika pozostaje ok. 10 GB. To wystarczy na zapisanie 2000 utworów w formacie MP3 lub 5 filmów Full HD.

test-Motorola-MotoXPlay-58

Mimo że Moto X Play nie jest telefonem z najwyższej półki, pod względem jakości rozmów może konkurować z flagowymi smartfonami innych producentów. Dźwięk jest czysty i głośny, pozbawiony zakłóceń. Antena błyskawicznie łączy się z siecią komórkową, nie występują problemy z utratą zasięgu.

Jedyną przeglądarką stron internetowych, dostępną w Moto X Play jest „Chrome”. Aplikacja jest wydajna i funkcjonalna. Nie oferuje wprawdzie rozbudowanego menu konfiguracyjnego, ale może poszczycić się obsługą najnowszych standardów internetowych i wygodnym interfejsem. Przeglądarka nie pozwala wyświetlać elementów Flash.

Moto X Play została wyposażona w Bluetooth 4.0, Wi-Fi a/b/g/n oraz moduł łączności LTE. Pomimo obecności GPS oraz A-GPS, zabrakło obsługi systemu GLONASS. Na dolnej krawędzi smartfona widnieje gniazdo micro USB typu B, chociaż coraz większą popularność zyskuje dostępne w innych smartfonach USB typu C (oferuje lepszy transfer danych i szybsze ładowanie baterii).

-~- Wydajność, bateria, wady, zalety i podsumowanie -~-

Wydajność

Moto X Play to smartfon o zbliżonych parametrach do telefonów ze średniej półki oferowanych w 2015 roku: ośmiordzeniowy Snapdragon 615 (taki sam zarządza Samsungiem Galaxy A7 2016 i Sony Xperią M4 Aqua), 2 GB pamięci RAM i 16 lub 32 GB pamięci wewnętrznej. Wymienione wyposażenie zapewnia płynną pracę urządzenia. Aplikacje otwierają się w szybko, przełączanie pomiędzy uruchomionymi programami jest błyskawiczne. Smartfon w miarę dobrze radzi sobie również z wymagającymi grami 3D, takimi jak „Asphalt 8”, czy „Dead Trigger”. Telefon nawet przy dużym obciążeniu nie wydziela znacznej ilości ciepła; nagrzewa się maksymalnie do około 34 stopni C. Drobne błędy w oprogramowaniu sprawiają, że zdarzają się trwające sekundę przestoje, nawet podczas zmiany pulpitów na głównym ekranie, opóźnienia są jednak praktycznie niezauważalne dla przeciętnego użytkownika.

Wydajność Moto X Play jest na dobrym poziomie (36 293 punkty w teście AnTuTu), jednak smartfon nie jest tak szybki, jak flagowe telefony z 2015 roku.

Bateria

Z pojemną baterią (3630 mAh) możliwe jest oglądanie filmów Full HD bez przerwy przez prawie 11 godzin lub surfowania po Internecie przez Wi-Fi przez podobny czas. To wynik zbliżony do Samsung Galaxy S6 i nieco lepszy od iPhone 6s. W codziennej praktyce bateria podtrzymuje smartfon przez około dwa dni. Jeśli telefon nie będzie używany zbyt często, Moto X Play może pracować nawet cztery doby. Wyciskanie ze smartfona siódmych potów i tak pozwoli na przynajmniej 1,5 dnia intensywnego korzystania z aplikacji, zabawy w gry i czasu poświęconego na buszowanie w Internecie.

Podsumowanie

Moto X Play nie wypada w testach wydajnościowych lepiej, niż flagowe produkty firm ze znacznie większym doświadczeniem (np. Samsung, LG). To po prostu świetnie wykonany, ładny i wyposażony w dobry aparat smartfon ze średniej półki. Trudno w tej klasie znaleźć telefon, który jest równie bezkompromisowy, a większość wyposażenia zasługuje na miano dobrego lub bardzo dobrego. Wyraźnie widać, że konstrukcja smartfona została dobrze przemyślana, a linię produkcyjną opuścił przetestowany produkt.

Nie jest to jednak telefon idealny – np. brakuje w nim systemowych udogodnień. Smartfony Samsunga oferują znacznie bardziej rozbudowane oprogramowanie aparatu, LG stawia na dostosowanie interfejsu do własnych preferencji, a Sony m.in., dodaje miniaturowe aplikacje, które „pływają” po ekranie. Poza pomniejszymi błędami i brakami, w Moto X Play we znaki daje się bardzo ubogie oprogramowanie dodatkowe.

Poszukując alternatyw dla Moto X Play, warto zwrócić uwagę na Samsung Galaxy J7 – telefon wyposażony w 8-rdzeniowy procesor, 13-megapikselowy aparat i ekran AMOLED o rozdzielczości HD (720 x 1080 pikseli). Południowokoreański smartfon cechuje wymienna bateria i lepsza wydajność. Nieco droższy jest LG G4, wyposażony w moduł LTE Advanced i ekran o wyższej rozdzielczości (1440 x 2560 pikseli). Smartfon LG zaopatrzono także w dobry aparat 16 Mpix i wymienną baterię o mniejszej pojemności, niż w Moto X Play. Dobrym wyborem może okazać się tańszy od Moto X Play, 4-rdzeniowy Asus Zenfone 2, umożliwiający podłączenie dwóch kart SIM i szybkie ładowanie akumulatora.

Tagi

Michał Cholewski

Technologiczne zwierzę - uzależniony od nowinek ze świata IT i mobilnego, minimum co godzinę sprawdza komórkę w poszukiwaniu kolejnych informacji do pochłonięcia. Oprócz głodu wiedzy posiada też głód brzuszny, który usilnie zwalcza w kuchni, przygotowując coraz to ciekawsze potrawy. Z zaspokojonym apetytem wraca do świata nauki, gdyż jest zapalonym studentem Fotoniki.

Powiązane Artykuły

Sprawdź również

Close
Back to top button
Close