Recenzja Samsung Galaxy S5

Samsung Galaxy S5
Uwaga! Zanim kupisz przetestuj w WezNaProbe.plTej linii smartfonów chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Zarówno Galaxy S, jak i Galaxy SII przyczyniły się do popularyzacji Androida na całym świecie, a kolejne modele z tej serii za każdym razem biją rekordy sprzedażowe. Od jakiegoś czasu zarzuca się im jednak wtórność i brak innowacji, a także bardzo zachowawczą, nudną stylistykę. W przypadku Galaxy S5 jest jednak trochę inaczej. Smartfon oferuje bezkompromisową wydajność, odporność na kurz i wodę oraz kilka ciekawych funkcji, których nie znajdzie się u konkurencji w dniu premiery urządzenia. Trochę zmieniono też wykonanie słuchawki, aczkolwiek nie może być w tej kwestii mowy o jakiejkolwiek rewolucji.specyfikacje-samsung-galaxy-s5

1. Wykonanie i wygląd

Od początku istnienia serii Galaxy S, ta cecha wzbudzała najwięcej kontrowersji. Plastikowe, często błyszczące obudowy niezbyt pasowały do flagowych modeli, a Samsungowi od dawna zarzuca się odstawanie pod tym względem od konkurencji. Nie przeszkodziło to jednak koreańskiemu producentowi w kolejnym skorzystaniu ze sprawdzonego schematu, czyli obudowy z tworzywa sztucznego, lakierowanej, plastikowej ramki i znajomych, obłych kształtów. Odróżnienie Galaxy S5 od starszego Galaxy S4 (od którego jest nieznacznie cięższy i grubszy) lub Galaxy SIII to nie lada sztuka, póki nie porówna się pokryw baterii wspomnianych modeli. Plastikowe tworzywo znane z poprzedników zostało zastąpione skóropodobnym, dziurkowanym materiałem, który jest miły w dotyku i dobrze leży w dłoni. Zmusza do refleksji jednak fakt, że dokładnie taki sam wzór mają na pokrywach baterii niektóre tablety z serii Iconia Acera (np. starsza o 2 lata Iconia A510). Pozostałe zmiany w konstrukcji słuchawki znacznie mniej rzucają się w oczy i całości nadal wiele brakuje do doskonale wykonanych iPhone 5S lub Sony Xperia Z2. W przycisk pod ekranem wbudowano czytnik linii papilarnych, dzięki któremu można autoryzować niektóre transakcje (np. przelewy bankowe), odblokować ekran, a także uzyskać dostęp do zastrzeżonych danych. Przypisać do niego można maksymalnie 3 odciski, a do jego działania konieczne jest przejechanie palcem po czytniku (podobnie jak w HTC One Max). Z tego względu czytnik jest znacznie bardziej zawodny i trudniejszy w obsłudze od tego z iPhone’a 5S. Do korzystania z niego konieczne jest też używanie dwóch rąk (jedna trzyma smartfona, druga jest skanowana). Kolejną nowością jest pulsomierz umieszczony pod obiektywem aparatu, który określa puls po przyłożeniu do niego palca na kilka sekund. Jest on połączony z aplikacją S Health i działa wyjątkowo sprawnie, aczkolwiek jego przydatność jest dyskusyjna.

Niestety, w Samsung Galaxy S5 nie poprawiono dwóch mankamentów obecnych w poprzednikach, czyli braku sprzętowego spustu migawki oraz odstającego obiektywu aparatu, który jest przez to narażony na uszkodzenia. Częściowo rekompensuje to jednak odporność obudowy na wodę (do metra głębokości przez 30 minut) oraz kurz. Co ciekawe, wykorzystane gniazdo słuchawkowe nie musi być zabezpieczone zaślepką chroniącą je przed zalaniem (podobnie do np. Sony Xperii Z2). Smartfon, jak na urządzenie z pięciocalowym ekranem, jest dosyć poręczny i plasuje się między konkurencyjnym LG G2, a trochę większą Sony Xperią Z2. Mimo to, korzystanie z niego jedną dłonią jest utrudnione, co w przypadku niektórych osób może być sporym problemem.

74
Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Android...

Komentarze