Recenzje

Test Samsung Galaxy S6 Edge: Krawędzie luksusu

Samsung Galaxy S6 Edge to alternatywna wersja bardzo udanego flagowego produktu południowokoreańskiego giganta, która wyróżnia się zastosowaniem elastycznego ekranu, zachodzącego na boki urządzenia. Rozwiązanie to wygląda świetnie, ale czy warto płacić za nie kilkaset złotych więcej?

specyfikacje-samsung-galaxy-s6-edge-~- Wykonanie i wygląd -~-

Flagowy model Samsunga dostępny jest w aż trzech wariantach – standardowy Samsung Galaxy S6 oraz dwie droższe wersje z ekranem zagiętym na bokach – opisywany Samsung Galaxy S6 Edge oraz jego większy odpowiednik Samsung Galaxy S6 Edge Plus. Samsung tworząc „zwykłą” S6-tkę nie odszedł od znanego już wzornictwa – wystarczy rzut oka na urządzenie i wiadomo, że jest to model koreańskiego giganta. Edge również wpasowuje się w ogólną koncepcję projektantów firmy, ale jego wygląd jest dużo bardziej oryginalny. Zasługa tego jest zagięty elastyczny ekran, który w przeciwieństwie do Samsung Galaxy Note Edge zachodzi nie tylko na prawy bok urządzenia, ale także na lewy. Obudowa Galaxy S6 Edge nie tylko przykuwa oczy swoją nietypowością, ale nie sposób odmówić jej elegancji i stylu. Trudno nie zgodzić się z stwierdzeniem, że droższy model jest jeszcze ładniejszy niż standardowa wersja flagowca Koreańczyków.

Już na wstępie trzeba zauważyć jednak, że zastosowana konstrukcja ma też pewne wady. Najważniejszą z nich są bardzo wąski ramki po bokach. Sprawiają one, że model nie leży tak dobrze w dłoni jak „zwykły” S6 – cienkie krawędzie lekko wbijają się w palce, a powierzchnia styku z dłonią jest niewielka. Całe szczęście na zastosowaniu wygiętego ekranu nie ucierpiała jakość wykonania. Obydwie wersje S6 pod tym względem biją na głowę poprzedników z linii Galaxy (m.in. Samsung Galaxy S4 i Samsung Galaxy S5) i śmiało mogą konkurować z najlepiej wykonanymi telefonami konkurencji (np. LG G4 i HTC One M9).

Galaxy S6 Edge ma elegancką, metalową ramę, dzięki której konstrukcja jest sztywna i zbita. Pozostała część obudowy wykonana została z hartowanego szkła, które pokrywa cały przedni i tylny panel. Obudowa Edge’a wygląda imponująco, jednak rozwiązanie ze szkła i metalu ma kilka wad. Szklane warstwy są dość śliskie, przez co telefon może stosunkowo łatwo wyślizgnąć się z dłoni. Jednak dla wielu bardziej uciążliwe będzie to, że na szkle błyskawicznie pojawiają się odciski palców, które są bardziej widoczne niż w przypadku innych modeli o podobnej obudowie (np. Sony Xperia Z3). Jest to najbardziej widoczne na granatowej wersji, a najmniej na białej i złotej.

Koreańczycy postawili na Gorilla Glass 4, które jest obecnie uznawane za najmocniejsze dostępne na rynku mobilnym hartowane szkło. Obudowa telefonu powinna więc (w teorii) być bardziej odporna na rysy niż np. w przypadku Sony Xperia Z3. Niestety, w praktyce na szkle pojawiają się bardzo szybko małe zarysowania (1-2 mm ryski o niewielkiej głębokości).Problemy te można wyeliminować wykorzystując etui, jednak takie rozwiązanie nie każdemu się spodoba, gdyż kryje ono piękne wzornictwo telefonu. Lepszym wyborem będzie dlatego folia ochronna, jednak warto pamiętać, by była ona jak najwyższej jakości (np. 3mk Rock), gdyż taka folia jest o wiele bardziej odporna na zarysowania i nie odkleja się (m.in przez zagięcie ekranu) jak tańsze odpowiedniki
Konstrukcja Galaxy S6 Edge jest nierozbieralna, przez co użytkownicy nie mają dostępu do baterii.

 

Dla części osób może być to sporą wadą, tym bardziej, że Samsung słynął właśnie z tworzenia flagowych modeli z wymiennymi ogniwami, czego nie robiła konkurencja. Inną wadą nowej obudowy jest to, że nie jest ona wodoodporna, czym szczycić się może m.in. poprzedni flagowiec Samsunga (Samsung Galaxy S5). Sprzeczne emocje budzić może też wykonanie tylnego aparatu, który wystaje nawet jeszcze bardziej niż ma to miejsce w Samsung Galaxy Note 4 (w sumie prawie 2 mm), co naraża go na mechaniczne uszkodzenia.

-~- Menu, aplikacje i wyświetlacz-~-

Samsung Galaxy S6 Edge korzysta z Androida 5.1 (Lollipop), który przykryty został nową wersją nakładki TouchWiz. Została ona znacznie odchudzona, dzięki czemu jest bardziej gustowna i minimalistyczna niż poprzednie odmiany. Dodatkowo, podobnie jak w np. Samsung Galaxy A5, tak i tutaj można znaleźć dodatkowe motywy (np. Iron Man), które można pobrać za darmo lub odpłatnie i które są zazwyczaj bardziej gustowne niż w przypadku u konkurencji. Dzięki nim można łatwo i szybko spersonalizować urządzenie do własnych upodobniań. Oceniając wygląd nakładki, nie można zapomnieć o licznych animacjach, które naprawdę mogą się podobać.

Sporą (i do tego wyjątkowo przydatną) innowacją jest dodatkowa funkcja fizycznego przycisku pod wyświetlaczem – wystarczy kliknąć go szybko dwa razy żeby przejść natychmiast do aplikacji aparatu. Takie rozwiązanie znacznie skraca czas uruchomienia aparatu i ucieszy wszystkich miłośników fotografii. W przeciwieństwie do LG G4 funkcja działa w każdej sytuacji i aplikacji, a nie tylko jak telefon jest wyłączony. Nowością jest również interaktywny panel o nazwie Smart Manager. Jest to aplikacja służąca do zarządzania smartfonem. Można w niej znaleźć m.in informacje o stanie urządzenia (bateria, pamięć itd.) oraz ustawienia związane z bezpieczeństwem i ochroną. Bardzo przydatną funkcją okazuje się być tryb „Nie przeszkadzać”, który można ustawić w dźwiękach i powiadomieniach. Tryb umożliwia ustawienie przedziału czasowego, w którym telefon nie będzie odtwarzał powiadomień w ogóle, lub będzie odtwarzał tylko te od wybranych osób.

Obecnym trendem koreańskiej firmy jest odejście od dużej liczby fabrycznie instalowanych aplikacji, dlatego w najnowszych modelach Galaxy znalazło się ich stosunkowo niewiele. Mimo to znajdzie się tu kilka ciekawych rozwiązań. Nowością jest funkcja Quick Connect, która automatycznie wykrywa wszystkie znajdujące się w pobliżu urządzenia z jakimi telefon może się od razu połączyć (np. TV, drukarka). Nie zabrakło również standardowych narzędzi (np. Dyktafon, Notatka), pakietu usług Google’a (np. Dysk, Kiosk, Muzyka), kilku aplikacji społecznościowych (Facebook, Instagram, WhatsApp) oraz trzech programów Microsoftu (OneDrive, OneNote, Skype). Warto tu wspomnieć, że te aplikacje można odinstalować.

Nie można też zapomnieć, że Android daje dostęp do setek tysięcy gier i aplikacji, a wszystkie pobrać można za pomocą Samsung Apps lub Sklep Play. Ponadto dostępne są jeszcze: Galaxy Essentials, program za pomocą którego pobrać można aplikacje dedykowane dla urządzeń z serii Galaxy, oraz Galaxy Gifts, w którym pojawiają się darmowe lub będące w promocyjnej cenie programy.

Różnice pomiędzy S6 i S6 Edge

W stosunku do „zwykłego” S6 model Edge wyposażony został w dodatkowe funkcje, które mają korzystać z zagiętego na boki ekranu. Pierwszą z nich jest „Peoples edge”, czyli panel z ulubionymi kontaktami, który wysuwa się z górnej części boku ekranu. Wystarczy przesunąć palcem od krawędzi, aby wyświetlić listę z kontaktami, do których można szybko zadzwonić lub wysłać wiadomość. Samsung zadbał także o funkcję indywidualnego podświetlania ekranu, która działa, gdy telefon jest obrócony do dołu i osoba z wspominanego panelu dzwoni.

Samsung zapowiedział też, że funkcja „Apps edge” znana z Samsung Galaxy S6 Edge Plus będzie dostępna po aktualizacji systemu. Działa ona podobnie jak „Peoples edge”, jednak zamiast przypisywać osoby to ustala się skróty do ulubionych aplikacji, które są później wyświetlane na tej samej zagiętej części wyświetlacza. Jak telefon jest zablokowany to na bokach ekranu wyświetlane mogą być również powiadomienia i informacje z różnych serwisów (pogoda, sport, informacje ze świata itp.). Można też ustawić tzw. Nocny zegar (aktualna godzina i data), który znany jest już z modelu Samsung Galaxy Note Edge. Dodatki wykorzystujące zagięty ekran nie są kluczowymi funkcjami telefonu, ale dobrze, że Koreańczycy zadbali, aby panel nie był tylko ozdobą.

Wyświetlacz

Obydwie wersje Samsung Galaxy S6 mają 5.1-calowe ekrany Super AMOLED o rozdzielczości QHD (1440 x 2560). Jest to taka sama rozdzielczość co w np. Samsung Galaxy Note 4. Dzięki mniejszej przekątnej obraz jest jeszcze bardziej ostry – niewiarygodne 577 PPI! Takie zagęszczenie można uznać za przesadę, gdyż poprzednik Samsung Galaxy S5, który miał „jedynie” Full HD (432 PPI) charakteryzował się idealnie ostrym obrazem, a wyższa rozdzielczość oznacza bardziej energożerny wyświetlacz. Nie da się jednak ukryć, że robi to piorunujące wrażenie.

Zagięty wyświetlacz Samsung Galaxy S6 Edge charakteryzuje się świetnymi kątami widoczności i doskonałą jasnością, która wynosi ponad 600 nitów. Gwarantuje to dobrą widoczność nawet w bardzo mocnym słońcu. Ekran wykonany w technologii Super AMOLED może pochwalić się również idealną, głęboką czernią i żywymi, nasyconymi barwami. Warto dodać, że jakość wyświetlanych barw i ich nasycenie można samodzielnie zmieniać w ustawieniach, dopasowując obraz do własnych preferencji.

-~- Aparat -~-

Największą nowością (poza fizycznym przyciskiem aparatu, wspomnianym już w „Menu i aplikacje”) w kwestii aparatu jest nowy interfejs. Menu jest bardziej przejrzyste i intuicyjne, a jego minimalistyczny wygląd wprawia w zachwyt. Ustawienia nie wyświetlają się już w czasie rzeczywistym tak jak w np. Samsung Galaxy Alpha, tylko są dostępne na białym tle z suwakami „włączony/wyłączony” podobnie jak w telefonach Apple iPhone. Nowy wygląd to jednak nie wszystko, aparat dodatkowo oferuje też kilka nowych funkcji jak np. tryb Profesjonalny, które daje dostęp do większej liczby ustawień oraz „wewnętrzna panorama”, dzięki której odpowiednio wykonane zdjęcie można przesuwać z boku na bok, czyli stworzyć pewnego rodzaju trójwymiarową animację. Cieszy też możliwość pobierania darmowych i płatnych dodatków do oprogramowania, które dostosują ustawienia do danej sytuacji (np. zdjęcia jedzenia i sportowe).

Podobnie jak inne modele Samsunga, również ten nie ma sprzętowego spustu migawki, co znacznie utrudnia robienie zdjęć jedną ręką. Co prawda, fotografie można wykonać za pomocą przycisku regulacji głośności, jednak jest on umiejscowiony po tej samej stronie co obiektyw, co sprawia, że bardzo łatwo zasłonić go dłonią przy robieniu zdjęć. Cieszy natomiast optyczna stabilizacja obrazu, która ułatwia wykonywanie fotografii w ruchu i w ciemnym otoczeniu oraz obiektyw o kącie szerszym niż w przypadku Samsung Galaxy Note Edge (jednak nadal sporo mniej niż np. Apple iPhone 6).

Najnowsze flagowce Samsunga mają wbudowane aparaty o matrycy 16 Mpix, czyli tyle samo co Samsung Galaxy Note 4 i Samsung Galaxy S5. Ze względu na podobieństwa redakcja Teleguru przeprowadziła porównawczy test pomiędzy Samsung Galaxy S6 Edge, a zwycięzcą naszego fototestu, czyli Samsung Galaxy Note 4. Zdjęcia wykonane przez Galaxy S6 Edge okazały nawet lepsze od tych, zrobionych przez swojego większego i pół roku starszego brata. Trzeba więc przyznać, że aparat nie ma jakiekolwiek konkurencji jeśli chodzi o jakość zdjęć (poza LG G4, którego wdrożono na rynek kilka tygodni później). Cechują się one wyjątkowo dużą liczbą detali, doskonałym odwzorowaniem kolorów oraz poprawnym kontrastem. W przypadku przedniej kamerki (5 Mpix) smartfon również imponuje. Zdjęcia „selfie” są ponadprzeciętnie dobre, zwłaszcza w korzystnych warunkach oświetlonych. Nawet w sztucznym oświetleniu fotografie pozytywnie zaskakują naturalnymi kolorami. Niestety, w przeciwieństwie do HTC Desire Eye przedniego aparatu nie zaopatrzono w lampę błyskową, co mogłoby okazać się przydatne dla miłośników autoportretów.

Również fotografie wykonywane wieczorem i nocy imponują. W porównaniu do innych smartfonów można spodziewać się (zazwyczaj) świetny balans bieli i stosunkowo dużo detali. Również lampa błyskowa jest ponadprzeciętnie dobra i cechuje się bardzo małą ilością cyfrowego szumu i poprawnymi kolorami, pomimo że ma gorszą moc i zasięg niż np. LG G3. Martwi jednak, że aparat ma czasami problemy z ustawieniem poprawnej ostrości podczas fotografowania w całkowitej ciemności (Samsung Galaxy Note 4 ich nie ma).

Pod względem nagrywanych filmów Samsung Galaxy S6 Edge nie różni się znacząco od Samsunga Galaxy Note 4. Użytkownik ma do wyboru kilka trybów nagrywania, w tym w jakości UHD (2160p). Wybór tej opcji gwarantuje rewelacyjną jakość nagrań, ale trzeba liczyć się z faktem, że ważą one strasznie dużo (1 minuta to ok. 400 MB), a ich wyświetlenie w pełnej okazałości wymaga drogiego telewizora lub monitora. Do tego nie każdy komputer będzie w stanie je otworzyć. Dlatego znacznie praktyczniejsze jest standardowe Full HD (1080p) zarówno w 30 kl/s, jak i 60 kl/s. W pierwszym przypadku obraz jest trochę mniej płynny, ale bardziej szczegółowy. Użytkownik ma przy tej rozdzielczości do dyspozycji dwukrotny bezstratny zoom, który dostępny jest jedynie w pojedynczych modelach smartfonów (np. legendarna Nokia Lumia 1020). Nagrania są bardzo szczegółowe, płynne, a do tego mają naturalne kolory i są w miarę stabilne dzięki optycznej stabilizacji obrazu. Świetne wrażenie robi też dźwięk nagrywany w stereo. Wartym odnotowania jest także fakt, że Galaxy S6 Edge, podobnie jak Galaxy Note 4 oferuje m.in. tryb zwolnionego tempa, który prezentuje się świetnie, jednak nie aż tak dobrze jak w przypadku Apple iPhone 6 Plus.

Zachęcamy sprawdzić cztery przykładowe filmiki na naszym kanale YouTube: nagranie w ciągu dnia 1, nagranie w ciągu dnia 2, nagranie w ciągu nocy 1 i nagranie w ciągu nocy 2.

Podsumowując można stwierdzić, że zarówno jakość zdjęć jak i filmów w wielu sytuacjach przebijają nawet te zrobione z Samsung Galaxy Note 4, co stawia prawdopodobnie Galaxy S6 Edge razem z swoimi braćmi na pierwszym miejscu w gronie najlepszych fotograficznych telefonów świata 2015 roku!

-~- Multimedia i Internet -~-

Wbudowany odtwarzacz wideo należy do najlepszych na rynku (porównywalnie dobry do tego w Sony Xperia Z3+) i umożliwia rozbudowaną obsługę materiałów (m.in. rozciąganie, powiększanie, dodawanie napisów, minimalizacja obrazu do małego okienka). Telefon bez problemu radzi sobie z popularnymi formatami plików. Co więcej, obsługiwane są nawet materiały w rozdzielczości UHD, z którymi nie radzi sobie wiele komputerów (nawet nowszych). Niestety, filmy w formacie AC3 odtwarzają się bez dźwięku. Trzeba jednak zauważyć, że jest to problem spotykany w większości dostępnych na rynku telefonów. Warto jeszcze wspomnieć o edytorze wideo – można przejść do niego bezpośrednio z odtwarzacza i zapewnia on kilka ciekawych opcji edycji (m.in. dodawanie efektów, tekstu lub głosu lektorskiego).

Duży ekran świetnie sprawdza się podczas przeglądania Internetu. Nawet małe czcionki są na tyle czytelne, że strony nie wymagają zbytniego przybliżenia. Nawet bardzo rozbudowane witryny wczytują się wyjątkowo szybko. Podobnie jak w wielu innych nowszych modelach Samsunga, tak i tutaj dostępne są dwie przeglądarki: Internet oraz Google Chrome. Obydwie są intuicyjne i działają bez większych zastrzeżeń, ale niestety żadna z nich nie obsługuje elementów Flash, przez co niektóre strony wczytają się bez mapek, animacji i gier.

Miłośnicy muzyki mogą zakochać się w Samsung Galaxy S6 Edge. Aplikacja „Muzyka” uległa odświeżeniu – funkcjonalność oraz liczba możliwych ustawień pozostały na bardzo wysokim poziomie, poprawiono natomiast jej interfejs, dzięki czemu program wygląda teraz bardziej atrakcyjnie (jednak nie może się nadal równać pod tym względem z aplikacją „Walkman”, którą oferuje np. Sony Xperia Z3). Wadą jest natomiast brak radia FM, które mają nawet znacznie tańsze telefony koreańskiej firmy (np. Samsung Galaxy Ace 4).

Warto zwrócić uwagę na słuchawki dołączone do zestawu, które mają dosyć małe główki i nie grają tak głośno jak w np. HTC One M9. Trzeba jednak przyznać, że jakość słuchawek jest zadowalająca i trochę lepsza niż w poprzednich modelach. Co prawda, dość przeciętnie tłumią hałasy docierające z otoczenia, jednak są bardzo wygodne i zapewniają czysty, spójny dźwięk z czytelnymi wokalami i przyzwoitym basem. Na droższych słuchawkach użytkownik od razu zauważa, że jakość dźwięku jest znakomita i porównywalna do tej z np. Apple iPhone 6. Pozytywnie wypada także wbudowany głośnik, który jest całkiem głośny i gra czysto. Niestety, w przeciwieństwie do np. Motorola Nexus 6 jest on monograficzny i pozbawiony głębszego basu.

Kontrowersją jest również pójście tę samą drogą co Apple w kwestii wbudowanej pamięci, czyli rezygnacja ze slotu na karty microSD. Według Samsunga jest to wynik przeprowadzonych przez nich badań, według których klienci wolą mieć od razu więcej przestrzeni w smartfonie niż mieć możliwość jej rozbudowy. Podobnie zatem jak ma to miejsce w Apple iPhone 6 dostępne są trzy wersje telefonu o różnej pamięci: 32 GB, 64 GB oraz 128 GB. W przypadku najtańszej wersji (32 GB), użytkownik ma do dyspozycji ok. 25 GB, co powinno starczyć na ok. 12 filmów Full HD lub ok. 5000 piosenek MP3. Brak wsparcia zewnętrznej karty pamięci jest w pewnym sensie rozwiązane poprzez możliwość przechowywania danych w „chmurze”, czyli na wirtualnym dysku, dzięki czemu można zaoszczędzić sporo wolnej przestrzeni, jednak wymaga to połączenie z Internetem.

test-samsung-s6edge-pamiec-1

-~- Wydajność, bateria, wady, zalety i podsumowanie -~-

Wydajność

Wszystkie trzy wersja Galaxy S6 korzystają z tego samego, własnego układu – Samsung Exynos 7 Octa. Trzeba przyznać, że układ ten jest doskonały – ma aż osiem rdzeni, w tym cztery bardzo wydajne Cortexy-A57 i cztery energooszczędne Cortexy-A53. Procesor wykonany został w technologii 14 nanometrów, dzięki czemu jest jednym z najmniejszych, a jednocześnie najmocniejszych podzespołów (jeśli chodzi o urządzenia mobilne) świata. Potwierdzają to testy benchmarkowe, w których Samsung Galaxy S6 Edge uzyskał znakomite wyniki (np. ponad 66 000 punktów w teście AnTuTu).

Świetny procesor jest dodatkowo wspomagany poprzez mocny układ graficzny Mali T-760 oraz aż 3 GB RAM. Takie podzespoły sprawiają, że telefon jest nie tylko szybki jak błyskawica, ale również doskonale radzi sobie ze wszystkimi dostępnymi grami mobilnymi, dzięki czemu korzystanie z wszelkich multimediów jest prawdziwą przyjemnością. Kupując wersję Edge trzeba jednak być świadomym, że zagięte części wyświetlacza są znacznie mniej czułe na dotyk niż zwykłej wersji, co może sprawdzić kłopot dla tych, którzy kochają grać na swoim telefonie. To, że zagięcia dodatkowo utrudniają dostrzec szczegóły po bokach jest kolejnym powodem czemu gracze powinni rozważyć zakup zwykłej wersji Samsung Galaxy S6.

Bateria

W przypadku baterii we flagowych modelach Samsunga widać mały regres, częściowo spowodowany przez smuklejszą obudowę. Samsung Galaxy S5 zapewnia nieco gorszy czas pracy niż Samsung Galaxy S4, a najnowszy Samsung Galaxy S6 Edge jest pod tym względem nieznacznie słabszy niż jego poprzednik. Jest to spowodowane m.in. przez jeszcze smuklejszą obudowę (7 vs 8.1 mm) oraz jaśniejszy wyświetlacz. Bateria 2600 mAh zapewnia mniej więcej tyle samo działania co jej tańsza wersja, czyli ok. dnia intensywniejszego użytkowania (w tym kilkadziesiąt minut Internetu lub multimediów) lub 1.5-2.5 przy bardziej ograniczonym. Wystarczy też na ponad 10 godzin ciągłego oglądania wideo w jakości Full HD, czyli gorzej niż Samsung Galaxy Note 4 (ok. 12 godzin), ale nieco lepiej niż największy rywal Apple iPhone 6 (ok. 9 godzin).

Niestety, trzeba być świadomym, że powiadomienia na zagiętym wyświetlaczu ciągną zaskakująco dużo baterii i mogą skrócić czas pracy na baterii o kilka godzin. Cieszy za to bezprzewodowe ładowanie, które jednak wymaga zakupu specjalnej płyty. Jednak w codziennym życiu bardziej przydatne będzie wsparcie szybkiego ładowania. W przeciwieństwie do swojego największego rywala z Androidem (LG G4), Samsung dostarcza telefon z ładowarką, która wspiera tą technologię i która ładuje prawie 20% baterii w zaledwie 10 min (zapewnia ok. 4 godziny działania smartfona).

Podsumowanie

Standardowy Galaxy S6 to pod wieloma względami najlepszy smartfon w androidowym segmencie. Jest to sprzęt, który znacznie wyróżnia się od konkurencji m.in. wzornictwem, oprogramowaniem i aparatem. Jego droższa wersja z zagiętym na boki ekranem oferuje wszystkie funkcje zwykłego S6 – jest równie wydajna, robi tak samo dobre zdjęcia i jest równie responsywna. Model do tego zachwyca świetnie wyglądającym zagiętym ekranem, który dodatkowo umożliwia na korzystanie z kilku unikatowych dodatków programowych. Czy jednak warto dopłacać do modelu Galaxy S6 Edge? Jeżeli ktoś przede wszystkim stawia na wygląd (tzw. efekt „WOW”) i nie ma ograniczonego budżetu, to alternatywna wersja flagowca będzie idealnym wyborem. W innym wypadku, lepiej pozostać przy standardowym S6, który kosztuje o dobre 400-500 zł mniej.

Obydwie wersje S6, mimo że najlepsze na rynku, mają silną konkurencję. Pomimo że chiński Huawei P8 jest słabszy pod niemal każdym względem to jest jednak też sporo tańszy, a metalowy HTC One M9 jest równie świetny i multimedialny jak jego poprzednik. Apple iPhone 6 natomiast oferuje znacznie więcej wysokojakościowych gier i aplikacji i jest do tego bardziej intuicyjny w obsłudze i nie traci wartości tak samo szybko. Również jego „rodak” LG G4, który ma pod kilkoma względami lepszy aparat, podobnie mocne podzespoły i do tego skórzany tył obudowy wydaje się niezwykle ciekawym wyborem. Jednak największym zagrożeniem jest paradoksalnie jego standardowa wersja Samsung Galaxy S6, która poza niższą ceną jest też wygodniejsza do trzymania i która nie cierpi z „wad” zagiętego wyświetlacza.

Tagi

Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Androida.

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Close
Back to top button
Close