Recenzja Samsung S5510

Samsung S5510

Telefon z klapką z 2009 roku, który jest głównie skierowany do żeńskiej części odbiorców. Poza stylowym wyglądem słuchawka charakteryzuje się niezbyt rozbudowanym systemem operacyjnym producenta oraz znośnym aparatem.

Wykonanie i wygląd

Urządzenie jest dobrze wykonane, a do jego budowy użyto stali oraz wysokiej jakości plastiku. Spasowaniu elementów trudno cokolwiek zarzucić. Sprzęt po wzięciu do ręki sprawia wrażenie produktu klasy premium, mimo że jest stosunkowo tani. Trudno przyczepić się też do prezencji telefonu. Jest ładny, stylowy i zgrabny, a do tego dostępny w dwóch kolorach (czerwonym lub czarnym). W klapce umieszczono zewnętrzny wyświetlacz, który staje się widoczny dopiero, gdy zaczyna działać. Klawiatura przypomina tę z Motoroli RAZR. Ma duże klawisze, z których wygodnie się korzysta, ale ich płaski kształt może utrudniać pisanie bezwzrokowe.

Menu i aplikacje

Telefon korzysta z zamkniętego systemu operacyjnego producenta, który oferuje całkiem sporo wbudowanych funkcji (jak na tak proste urządzenie). Daleko mu jednak do możliwości Androida czy iOS. Z fabrycznych narzędzi warto wymienić multikomunikator Parlingo, słownik, przeglądarkę internetową oraz notatnik. Niestety, umieszczone w menu skróty do Facebooka oraz Twittera, to tylko odnośniki do mobilnych wersji stron internetowych tychże serwisów, a nie dedykowane aplikacje do ich obsługi. Korzystanie z Internetu przyspiesza obsługa sieci 3G, chociaż niewielki ekran i brak panelu dotykowego nie sprzyjają długotrwałemu przeglądaniu stron. Z kolei brak łączności Wi-Fi zmusza do korzystania z płatnej transmisji danych.

Słuchawka może służyć jako odtwarzacz muzyczny, ale nie ma wyjścia mini jack 3,5, więc konieczne jest zaopatrzenie się w przejściówkę. Trzeba też pamiętać, że jakość brzmienia jest w przypadku tego modelu przeciętna. Użytkownik nie obejdzie się bez karty pamięci, bo wbudowane 30 MB pomieści maksymalnie kilka piosenek.

Wyświetlacz

Telefon wyposażono w dwa ekrany. Wewnętrzny ma 2,1 cala i rozdzielczość 240×320 pikseli. Jego jakość nie zachwyca, ale jest wystarczający do komfortowego korzystania ze słuchawki. Wyświetlany obraz ma wyblakłe kolory, niski kontrast i przeciętną ostrość. Z kolei sam ekran charakteryzuje się wąskimi kątami widoczności, ale jest stosunkowo czytelny w słońcu.

Znacznie ciekawszy jest jednak zewnętrzny panel PMOLED, który pokazuje powiadomienia lub godzinę. Co ciekawe, potrafi on wyświetlić 64 tys. kolorów, co jest rzadkością w tego typu wyświetlaczach (najczęściej są czarno-białe).

Aparat

Nie należy oczekiwać po nim cudów. Rozdzielczość 3,2 Mpix daje wyraźnie do zrozumienia, że nie jest to urządzenie fotograficzne. W dobrych warunkach zrobione zdjęcia są całkiem szczegółowe, ale widoczny jest na nich delikatny, kolorowy szum. Niestety, ze względu na brak autofocusa bliskie obiekty wychodzą nieostre. W gorzej oświetlonym otoczeniu jakość fotografii drastycznie spada, co objawia się gwałtownym spadkiem liczby rejestrowanych detali, a także wyższym poziomem niepożądanego, szumu. Telefon nie został też wyposażony w diodę doświetlającą, więc zrobienie udanego zdjęcia portretowego w ciemności jest znacznie utrudnione.

O nagrywanych kamerką filmikach w rozdzielczości 320 x 240 pikseli trudno napisać cokolwiek dobrego. Rejestrowany obraz jest pozbawiony szczegółów, niewiele na nim widać, a w przypadku dynamicznych scen wyraźnie się przycina. Do tego nagrywany dźwięk jest przytłumiony i niewyraźny.

Bateria

W tej kwestii Samsung S5510 niestety nie spisuje się najlepiej. Wykorzystane ogniwo o pojemności 800 mAh jest w stanie rozładować czterogodzinna rozmowa, tak samo jak kilkugodzinne korzystanie z odtwarzacza muzycznego czy przeglądanie Internetu. W praktyce przekłada się to na ok. 3 dni pracy bez konieczności ładowania akumulatora, co w przypadku tak prostego telefonu jest tragicznym wynikiem.

Podsumowanie

Modele stworzone dla kobiet rządzą się swoimi prawami i dla wielu, ich najważniejszą cechą jest wygląd. W tej kwestii S5510 nie zawodzi i może się podobać. Dobre wrażenie robi też jego kolorowy, zewnętrzny wyświetlacz, który odróżnia się od konkurencji. Niestety, poza tym nie ma w tym telefonie niczego ciekawego, a beznadziejna bateria, ograniczony system operacyjny oraz znikome funkcje multimedialne powodują, że warto zainteresować się urządzeniami konkurencji. Za podobne pieniądze kupić można nietuzinkowego Sony Ericssona Jalou lub Nokia 3710 fold.

Zalety

Ładny, oryginalny wygląd i dobrze wykonana obudowa
Niska cena
Zewnętrzny ekran wyświetlający 64 tys. kolorów
Wbudowany odtwarzacz muzyczny i radio FM z RDS
Wygodna klawiatura, na której dobrze się pisze
Obsługa łączności 3G pozytywnie wpływa na szybkość działania Internetu
Wymienna bateria pozwalająca na korzystanie z dodatkowego ogniwa
Znośny aparat, który w dobrym oświetleniu robi niezłe zdjęcia
Prosty w obsłudze interfejs

Wady

Przeciętny ekran wewnętrzny, który nie nadaje się do korzystanie z Internetu
Brak wyjścia mini jack 3,5 zmusza do korzystania z przejściówki
Bardzo mała ilość wbudowanej pamięci zmusza do zakupu karty microSD
Beznadziejna jakość zdjęć zrobionych w słabym świetle
Brak diody doświetlającej utrudnia robienie zdjęć nocnych
Kamerka nagrywa tragicznej jakości filmiki
Brak przedniej kamerki, która może się przydać do autoportretów
Brak Wi-Fi zmusza do korzystania z płatnego Internetu mobilnego
Czas pracy na baterii znacznie poniżej oczekiwań
System operacyjny, na który jest bardzo mało gier i aplikacji

Oceny

Wykonanie, wzornictwo i ergonomia:
Wyświetlacz:
Komunikacja:
Jakość rozmów i dźwięk:
Oprogramowanie i aplikacje:
Płynność i wydajność:
Aparat:
Bateria:
Ekosystem:
Codzienne użytkowanie:
34%

Ocena redakcji

? %

0 głosów czytelników

Sprawdź opinie
Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Android...

Komentarze