Recenzje

Test Samsung S5610

Klasyczny telefon z 2011 roku, który poza funkcją dzwonienia i SMS-owania oferuje niezły aparat i obsługę łączności 3G, a to wszystko w dosyć przystępnej cenie. Model ten znany jest też pod nazwą Samsung Primo.

Wykonanie i wygląd

W przeciwieństwie do innych modeli z tej serii, Samsung S5610 wygląda bardzo elegancko jak na serię S i nie można odmówić mu stylu i dobrej jakości wykonania. Przód obudowy zrobiono z przypominającego szczotkowane aluminium plastiku, a pokrywa baterii jest metalowa. Klawiatura jest wygodna i szybkie pisanie na niej wymaga tylko krótkiej praktyki. Z kolei oddzielone od siebie klawisze ułatwiają bezwzrokowe wprowadzanie tekstu, co nie jest zbyt częste w przypadku klasycznych Samsungów.

Menu i aplikacje

Telefon korzysta z zamkniętego systemu operacyjnego producenta, który oferuje całkiem sporo wbudowanych funkcji (jak na tak proste urządzenie). Daleko mu jednak do możliwości Androida czy iOS. Z fabrycznych narzędzi warto wymienić multikomunikator Parlingo, słownik, przeglądarkę internetową oraz notatnik. Niestety, umieszczone w menu skróty do Facebooka oraz Twittera, to tylko odnośniki do mobilnych wersji stron internetowych tychże serwisów, a nie dedykowane aplikacje do ich obsługi. Korzystanie z Internetu przyspiesza obsługa sieci 3G, chociaż niewielki ekran i brak panelu dotykowego nie sprzyjają długotrwałemu przeglądaniu stron. Z kolei brak Wi-Fi zmusza do korzystania z płatnej transmisji danych.

Jako przenośny odtwarzacz muzyczny Samsung S5610 sprawdza się całkiem nieźle, aczkolwiek jakość dźwięku w słuchawkach jest przeciętna i raczej nie zadowoli wymagających użytkowników. Konieczne jest też zaopatrzenie się w kartę microSD (do 32 GB), bo wbudowane 100 MB pomieści tylko ok. 20 piosenek.

Wspomnieć, niestety, trzeba o niezbyt dobrej jakości rozmów głosowych, a raczej działaniu mikrofonu, który często tworzy nieprzyjemny efekt studni. Konwersować się da, ale w tak prostym telefonie tego typu problem nie powinien mieć miejsca.

Wyświetlacz

Zamontowany panel LCD 2,4 cala jest bardzo przeciętny, ale dobrze spełnia swoje zadanie. Da się na nim w ostateczności skorzystać z przeglądarki, a ostrość obrazu czy czytelność w słońcu stoją na przyzwoitym poziomie. Niestety, nasyceniem kolorów czy kontrastem znacznie ustępuje on panelom AMOLED (np. z Samsunga Shark II).

Aparat

Ma 5 Mpix i jest całkiem przyzwoity jak na tak prosty telefon. W dobrych warunkach oświetleniowych wykonać nim można szczegółowe zdjęcia z naturalnie odwzorowanymi kolorami. Niestety, gdy światła robi się trochę mniej, na fotografiach pojawia się dużo cyfrowego (kolorowego) szumu, spada liczba rejestrowanych detali, a obraz staje się lekko zamglony i pozbawiony wyrazu. Sytuację ratuje jednak całkiem niezła dioda doświetlająca LED, która ma całkiem sporą moc, a jednocześnie nie prześwietla fotografii.

Trudno jednak powiedzieć cokolwiek dobrego o nagrywanych kamerką filmikach w rozdzielczości 320 x 240 pikseli. Ich jakość jest mierna, obrazowi brakuje detali i tylko na ekranie telefonu wyglądają znośnie. Jakość dźwięku stoi również na bardzo niskim poziomie.

Bateria

Wytrzymuje ok. 4 dni intensywnej pracy (rozmowy, SMS-y, odtwarzacz muzyczny), co uznać trzeba za dość przyzwoity wynik, jak na klasyczny telefon. Jest on jednak znacznie gorszy od osiągów wielu modeli konkurencji (np. Nokii 206). Jeśli eksploatację słuchawki ograniczy się do minimum, to wytrzymać na jednym ładowaniu może ona ok. tygodnia. Przeciętnie prezentuje się również czas rozmów wahający się od 5 do 15 godzin, odpowiednio dla łączności 3G i 2G.

Podsumowanie

To interesujący, stylowy telefon z całkiem dużą liczbą funkcji (jak na tak proste urządzenie). Jeśli ktoś szuka niezawodnej słuchawki do dzwonienia i SMS-owania, która czasami ma służyć do sprawdzenia czegoś w Internecie, to Samsung S5610 może być dobrym wyborem. Warto jednak rozpatrzyć też np. Nokię 6220 Classic, która od telefonu Samsunga odróżnia się znacznie lepszym aparatem i większą liczbą funkcji lub świetnie wykonaną Nokię 301, która długo działa na jednym ładowaniu.

Tagi

Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Androida.

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Close
Back to top button
Close