Recenzja Sony Ericsson W205

Tani, prosty telefon z rozsuwaną obudową. Poza niską ceną trudno dopatrzyć się nim jakiejkolwiek interesującej cechy.

Wykonanie i wygląd

Obudowa w całości wykonana jest z kiepskiej jakości plastiku, który sprawia wrażenie taniego. Spasowanie elementów też jest nie najlepsze – korzystaniu z telefonu towarzyszy trzeszczenie. Nie warto też sprawdzać wytrzymałości mechanizmu rozsuwania obudowy, bo może się to skończyć jego uszkodzeniem. Jak na swoją cenę słuchawka wygląda bardzo przyzwoicie i klasycznie, ale duża ramka wokół wyświetlacza robi złe wrażenie.

Menu i aplikacje

Telefon korzysta z zamkniętego systemu operacyjnego, który oferuje tylko podstawowe funkcje, takie jak: kalendarz, odtwarzacz muzyczny, bezużyteczna przeglądarka internetowa, książka kontaktów czy radio FM. Niestety, poza wbudowanymi funkcjami urządzenie umożliwia instalację jedynie prymitywnych gier i aplikacji Java. W205 nie nadaje się do niczego poza komunikacją i słuchaniem muzyki. W przypadku tego drugiego użytkownik może liczyć na przeciętną jakość dźwięku. Przeszkadza też brak wyjścia słuchawkowego mini jack i zaledwie 5 MB wbudowanej pamięci, które zapełnić można jedną piosenką. Telefon obsługuje zapomniane karty M2, które coraz rzadziej spotkać można w sklepach.

Wyświetlacz

Ma 1,8 cala i tragiczną rozdzielczość 128 x 160 pikseli. Jakość wyświetlanego na nim obrazu jest beznadziejna i przywodzi na myśl pierwsze telefony z kolorowymi wyświetlaczami.

Aparat

Matryca ma 1,3 Mpix i nawet w świetnych warunkach oświetleniowych robi kiepskie zdjęcia. Zamiast montowania aparatu na siłę producent mógł obniżyć koszt urządzenia. Efekt byłby lepszy, a strata żadna.

Jest jeszcze funkcja nagrywania filmików, ale ich jakość jest jeszcze gorsza niż w przypadku zdjęć.

Bateria

Ograniczone możliwości telefonu pozytywnie odbijają się na baterii. Słuchawka spokojnie wytrzymuje tydzień bez ładowania. Równie dobre wrażenie robi czas rozmów, który wynosi ponad 10 godzin.

Podsumowanie

To jeden z najtańszych telefonów na polskim rynku z rozsuwaną obudową, który wygląda przy tym całkiem ładnie. Jak na dzisiejsze standardy długo działa on też na jednym ładowaniu. Jednak poza tymi cechami nie ma w tym modelu niczego interesującego. Podobne możliwości oferują słuchawki, które pojawiły się na rynku w 2005 roku, a obecnie można znaleźć znacznie ciekawsze urządzenia. Jednym z nich może być całkiem stylowa, obsługująca dwie karty SIM jednocześnie Nokia C2-06 lub zjawiskowy Samsung Shark 2.

Zalety

Bardzo niska cena
Długi czas pracy na baterii

Wady

Tragicznie wykonana, tania obudowa
Jakość dźwięku niegodna telefonu z serii Walkman
Beznadziejny ekran z poprzedniej epoki
Aparat, którego lepiej jakby nie było
Brak łączności 3G utrudnia komfortowe korzystanie z Internetu
Nieobecność Wi-Fi zmusza do używania z płatnej transmisji danych
Praktycznie brak funkcji multimedialnych i internetowych
Brak wyjścia mini jack uniemożliwia komfortowe korzystanie z własnych słuchawek
Konieczność używania fabrycznej ładowarki producenta
Znikoma ilość wbudowanej pamięci zmusza do korzystania z niepopularnych kart M2
Ograniczony, zamknięty system operacyjny, na który jest niewiele gier i aplikacji

Oceny

Wykonanie, wzornictwo i ergonomia:
Wyświetlacz:
Komunikacja:
Jakość rozmów i dźwięk:
Oprogramowanie i aplikacje:
Płynność i wydajność:
Aparat:
Bateria:
Ekosystem:
Codzienne użytkowanie:
30%

Ocena redakcji

? %

0 głosów czytelników

Sprawdź opinie
Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Android...

Komentarze