Recenzja Sony Ericsson Xperia Arc S

Flagowy smartfon Sony Ericssona z Androidem, z 2011 roku, będący nieznacznie ulepszoną wersją starszej o pół roku Xperii Arc. Niestety, zmiany między oboma modelami są bardzo nieznaczne (nowe kolory obudowy, trochę podkręcony procesor), przez co nowszy model uznać trzeba za bardzo wtórny i niezbyt atrakcyjny.

1. Wykonanie i wygląd

W tej kwestii nie zostało zmienione nic (poza dostępnością kilku nowych kolorów obudowy), aczkolwiek słuchawka nadal wygląda ładnie i nietuzinkowo. Szkoda jednak, że nie poprawiono jakości wykonania urządzenia. Obudowa ma charakterystyczną, wklęsłą pokrywę baterii, dzięki której słuchawka dobrze leży w dłoni i wizualnie przypomina łuk (ang. arc). Niestety, wykorzystany materiał sprawia wrażenie taniego. Tył smartfona jest niezbyt sztywny, a użyty do jego budowy, błyszczący plastik łatwo zarysować. Drażnią też widoczne na ekranie odciski palców. W Xperii Arc S nie zmieniono położenia gniazda słuchawkowego, które w dalszym ciągu znajduje się na bocznej krawędzi obudowy. W efekcie, noszenie urządzenia w kieszeni i jednoczesne słuchanie muzyki jest znacznie utrudnione. Do tego zestawy słuchawkowe z prostą wtyczką są narażone na uszkodzenia kabla, ze względu na jego ciągłe zginanie.

45
Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Android...

Komentarze