Micorosoft bierze miotłę. I sprząta w Windows Store

Koncern z Redmond postanowił zrobić porządek z aplikacjami w swoim sklepie internetowym. Wiele z nich pousuwał, a dla reszty wprowadził lepszy niż dotąd system weryfikacji.

Koncern Microsoft zabrał się za porządkowanie oferty programów i gier w swoim internetowym sklepie Windows Store. To efekt fali krytyki, która wzbiera już od dawna. Użytkownicy skarżą się na to, że platforma jest przepełniona programami, których nazwy są łudząco do siebie podobne i trudno się w nich zorientować, a w dodatku większość z tych aplikacji – klonów to nic nie warte podróbki oryginałów.

Niektórzy producenci programów, przede wszystkim zaś gier znaleźli w Windows Store żyłę złota – umieszczają tam swoje, niekiedy bardzo wątpliwej jakości produkcje i opatrują je tytułem, który jest bardzo podobny lub wręcz identyczny z oryginalną grą, która cieszy się wśród użytkowników dużym zainteresowaniem. W efekcie internauci odwiedzający sklep nie wiedzą do końca, którą wersję aplikacji wybrać i często decydują się właśnie na wspomnianą podróbkę. Często też zdarza się, że oryginalna aplikacja lub gra znana z Androida lub iOS jest niedostępna dla Windows Phone i to również jest wykorzystywane przez nieuczciwych producentów.

Teraz Microsoft postanowił to zmienić. Pracownicy koncernu po przejrzeniu oferty Windows Store usunęli z niej ponad 1500 aplikacji budzących wątpliwości. Microsoft zapewnia, że użytkownicy, którzy nabyli wcześniej wycofane tytuły otrzymają za nie zwrot gotówki – na razie nie wiadomo jednak, w jakim trybie miałoby to się odbywać.

Poza tym koncern z Redmond wprowadził też nowy system certyfikowania programów przyjmowanych do oferty sklepu. Teraz każda aplikacja będzie musiała mieć unikalną nazwę oraz oryginalną ikonę, która odróżni ją od innych programów w danej kategorii.

Trzeba zaznaczyć, że Windows Store nie jest wyjątkiem wśród internetowych sklepów prowadzonych przez producentów systemów operacyjnych. W sklepie Google Play też pojawiają się przypadki oferowania mało użytecznych programów, które próbują naśladować swoich oryginalnych konkurentów. Jednak w przypadku Windows Store to zjawisko sięgnęło już zenitu. Nic więc dziwnego, że Microsoft musiał w końcu zareagować. Lepiej późno niż wcale.

Źródło: The Verge

Twoja opinia

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

Podoba mi się
Mam mieszane odczucia
Nie podoba mi się
Nie mam zdania
32.91%
181 głosy
24.73%
136 głosy
21.82%
120 głosy
20.54%
113 głosy
Tomasz Słowik

Autor: Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Android...

Komentarze

[mc4wp_form id="56821"]
Top