Artykuly

Polacy vs Technologia okiem TeleGuru: Dzień bez smarfona

Była wczesna wiosna. Liście na drzewach zaczynały się zielenić, a ptaszki coraz radośniej śpiewały zwiastując cieplejsze dni. Słońce zachodziło jeszcze całkiem wcześnie oświetlając pomarańczowymi promieniami warszawskie ulice. Jechałam akurat autobusem, jedną z głównych „dojazdówek” do stolicy. Ruch był spory, w końcu wszyscy chcieli wrócić do domu zanim słońce całkowicie schowa się za horyzontem przypominając o tym, że niedawno była jeszcze zima.

W autobusie staram się siadać przy oknie. Wyjmuje słuchawki, włączam muzykę i patrzę na mijane krajobrazy. Tego dnia też tak było. Pamiętam, że autobus był bardzo zatłoczony, w końcu godziny szczytu. I nagle jadąc drogą, którą przemierzam przynajmniej dwa razy dziennie, zobaczyłam „ją”. Stała nieśmiało na poboczu oświetlana przez zachodzące słońce. Bała się samochodów, ale głód wymuszał na niej podejście bliżej do ruchliwej drogi. Tam gdzie drzewa nie rzucały cienia było najwięcej zielonej trawy.

Spojrzałam w jej stronę i poczułam, że się uśmiecham. Sarenka skubiąca trawę na poboczu sugerowała, że nadchodzi wiosna. Mimo zmęczenia całym dniem poza domem, poczułam nagle przypływ energii. Automatycznie odwróciłam się od okna aby zaobserwować reakcje ludzi na to urocze zwierzątko pasące się zaledwie kilka metrów od autobusu.

Co zobaczyłam?

Nic. Nikt nie patrzył przez okno, nikt nie zauważył sarenki. Wszyscy wpatrywali się w ekrany swoich smartfonów, z ponurymi minami czekając na swój przystanek. Chciałam krzyknąć: Patrzcie! Wiosna nadchodzi! Jednak prawdopodobnie nikt by nie zwrócił na mnie uwagi. Wszyscy byli zajęci swoimi sprawami.

Po co iść do lasu na spacer jak można obejrzeć zdjęcia lasu na ekranie? Po co słuchać śpiewu ptaków jak można „twittać” w internecie?

W końcu autobus dojechał, wszyscy wysiedli z ponurymi minami dalej ściskając w dłoni cenne smartfony. Ale nie ja. Cały czas miałam przed oczami tę sarenkę. Taką żywą i realną. Stojącą na żywej zielonej trawie, kontrastującej z szarością warszawskiej ulicy.

Nie jest jeszcze za późno

Odłóżcie czasem telefon. Spójrzcie na świat, który was otacza. Idźcie na spacer do lasu czy parku. Życie ucieka przed oczami, a wiele osób widzi jedynie przewijającą się tablice na Facebooku. Spójrzcie na drzewa, na zieleń i zwierzęta. Jakie są beztroskie, radosne… Jak żyją pełnią życia.

Nie oznacza to jednak, że smartfony są złe! Można je wykorzystać do zrobienia zdjęć przyrodzie, aby później pokazać rodzinie i znajomym. Niech zobaczą co tracą wpatrując się cały dzień w ekrany.

Tagi

Karolina Zadworna

Studentka stosowanych nauk społecznych, doradca rodzinny. Fanka gier komputerowych i muzyki metalowej. Interesuje się nowymi technologiami oraz psychologią. W wolnych chwilach pisze opowiadania lub ćwiczy jogę. Właścicielka czarno-białego kota i zwariowanego psa.

Powiązane Artykuły

Back to top button
Close