Recenzja: Cut the Rope 2

nagłówek

Mały i zielony, ale nie Marsjanin – oto Om Nom, stworek, który wręcz uwielbia słodycze. Pewnego pięknego, letniego dnia wyrusza na podróż, podczas której ma ochotę pochłonąć jak największą liczbę łakoci. Aby się jednak do nich dostać, musi skorzystać z pomocy gracza.

Cut the Rope 2 to kontynuacja udanej serii gier logicznych dla graczy w każdym wieku. Przynosi ona ponad 200 nowych zadań do wykonania, a cel każdego to dostarczenie lizaka do Om Noma.

Na czym polega

O Om Nomie i jego świecie nie trzeba wiedzieć zbyt wiele, ponieważ podczas swojej wędrówki gracz poznaje zarówno jego, jak i inne stworzonka, zamieszkujące bajkową krainę. Na każdym etapie Om Nom umieszczony jest w jednym miejscu planszy, a lizak w innym. Znajduje się tu mnóstwo elementów przypiętych sznurami, a kluczem do sukcesu jest takie ich przecinanie, aby lizak dotarł do zielonego stwora. Ponieważ w miarę postępów staje się to coraz bardziej skomplikowane, należy myśleć intensywnie nad skutkami przecięcia liny. Jeśli np. lizak wisi na dwóch sznurach, umieszczonych naprzeciwko siebie, przecięcie tego po lewej sprawi, że lizak powędruje w prawo. Jednak rzadko kiedy zaczyna się od odcięcia lizaka – na wielu etapach gracz musi najpierw poodcinać dodatkowe elementy, jak np. baloniki czy kłody drewna, aby stworzyć blokadę, która nie dopuści do wypadnięcia lizaka – lub samego Om Noma – poza planszę. Dodatkową pomocą służą różne gadżety – od baloników, które gracz może umieszczać na planszy, po teleporter, pozwalający przerzucić Om Noma w dowolny jej zakątek.

Nadto wiele plansz wymaga użycia „mechanizmów terenowych”, jak np. armatek powietrza, których działanie wpływa na trajektorię lotu latających i toczących się obiektów. Przydatne są także stworki jak Lick – który wyrzuca długi jęzor, będący w stanie utrzymać wszystko. Dzięki temu tworzy się powierzchnia, na którą mogą opaść elementy, z lizakiem włączenie. Inny pomocnik to Roto – lata po wyznaczonej trajektorii, a jeżeli w zasięgu jego łapek znajduje się jakiś obiekt, chwyta go i przenosi. W sumie podczas całej zabawy spotka się pięcioro pomocnych stworzonek. Choć zebranie lizaka z każdej planszy wydaje się sprawą banalnie prostą, to jednak niektóre wymagają naprawdę dobrego planowania i z pewnością na jednej próbie przejścia się nie skończy.

Dodatkowo należy zbierać gwiazdki znajdujące na planszy. Om Nom nie musi tego robić osobiście – spadający czy toczący się lizak również je zbiera. Na każdej planszy jest od jednej do trzech gwiazdek, a za zgromadzone można kupić dodatkowe etapy. Za przechodzenie plansz gracz dostaje także wynagrodzenie w „cytrynkach” – te służą do zakupu elementów, takich jak baloniki, teleportery, a nawet ozdóbki dla Om Noma.

Sterowanie i komfort

Sterowanie jest dziecinnie proste – przesuwając palcem po linie odcina się ją, a gdy trzeba użyć elementów, jak armata czy pomocnik, wystarczy je raz dotknąć. I to praktycznie wszystko. Warto jednak wspomnieć, że małe smartfony (poniżej 4 cali) mogą nie gwarantować wystarczającej precyzji podczas interakcji z grą, aczkolwiek sporo zależy też od wielkości palców grającego.

Rozbudowanie gry i poziom trudności

W momencie pisania recenzji gra miała imponującą liczbę 210 poziomów! Gracz przechodzi etapy kolejno, od pierwszego do ostatniego, co pokazane jest na mapce świata. Jednak od głównej drogi odchodzą także dodatkowe, boczne. Strzegą ich bramki – do otwarcia takiej należy mieć wymaganą liczbę gwiazdek. Tam za wykonanie zadania można zyskać dodatkowe profity, jak np. gadżety.

Grafika i dźwięk

Produkcja ta wykonana jest w kreskówkowej oprawie wizualnej. Doskonale wykonane są animacje, pokazujące zarówno ruchome przedmioty, jak też reakcje Om Noma – gdy zbliża się do niego lizak, zielonemu stworkowi aż oczy błyszczą z radości, a gdy zdarzy się, że łakoć wypadnie za planszę, oczy te stają się pełne łez. W tle przygrywa miła, radosna muzyka pasująca do sympatycznej bajki.

Mikrotranskacje

Dobra wieść dla wszystkich – gra jest całkowicie darmowa, aczkolwiek został w niej zaimplementowany system mikrotransakcji, pozwalający dokupić w sklepie ułatwienia. Można zatem wydać prawdziwe pieniądze, aby nabyć za nią cytrynki, będące wewnętrzną walutą gry. Nie jest to jednak rzecz obowiązkowa, ponieważ dobrze planując akcje, graczowi powinny wystarczyć wspomagacze zdobywane podczas normalnej gry. Przykładowe ceny w sklepiku w momencie pisania recenzji to 3,76 PLN za 250 cytrynek, 109,80 PLN za 20 000 cytrynek, a za 185,82 PLN gracz otrzyma ich aż 50 tysięcy!

cutherope2 Recenzja: Cut the Rope 2

Podsumowanie

Cut the Rope 2 to godna kontynuacja udanej serii, która wciąga na długie godziny, a sympatycznego bohatera nie sposób nie lubić. Zdecydowanie warta polecenia każdemu, kto lubi sympatyczne zabawy logiczne. I co najważniejsze – bawić się mogą zarówno starsi, jak i młodsi gracze.

Wymagania systemowe: Android 2.2 lub wyższy

Zalecana wysoka wydajność: nie

Rozmiar: zależy od urządzenia

Odpowiednia dla dzieci: tak

Mikrotransakcje: tak

Koszt gry: bezpłatna

Linki do bezpłatnych wersji: Google Play AppStore

Linki do oficjalnej strony gry: Cut The Rope 2

Producent: ZeptoLab

Co nam się podoba

każda plansza zmusza do kreatywnego myślenia
sympatyczny bohater
urocza oprawa graficzna i wizualna
mnóstwo etapów
gra jest darmowa
brak konieczności dokonywania mikrotransakcji
mogą bawić się zarówno starsi, jak i młodsi

Co nam się nie podoba

niektóre etapy mogą okazać się zbyt skomplikowane dla młodszych graczy

Komentarze

Niczego nie przegapisz!

Zapisz się do newslettera TeleGuru i zawsze bądź na bieżąco z technologicznymi nowinkami.

Top