Test HTC Desire 300

htc-desire-300

Smartfon z Androidem z niskiej półki cenowej z 2013 roku. Poza dobrą jakością wykonania obudowy model ten niczym się nie odróżnia od konkurencyjnych konstrukcji, a za porównywalne pieniądze można znaleźć wydajniejsze urządzenia.

Wykonanie i wygląd

Telefon wykonano z matowego plastiku dobrej jakości. Trudno go zarysować, pobrudzić i pewnie leży w dłoni. Ekran przykryto wzmacnianym szkłem o podniesionej odporności na uszkodzenia, nie jest to jednak osławione Gorilla Glass. Urządzenie nawiązuje stylistyką do innych słuchawek producenta (HTC One, One Mini ), brakuje mu jednak charakterystycznych głośników stereo nad i pod ekranem. W oczy rzuca się też szeroka ramka, która niepotrzebnie zwiększa rozmiary słuchawki.

Menu i aplikacje

Smartfon korzysta z Androida 4.1 z nakładką HTC Sense 5.0. Interfejs zmieniony przez tajwańskiego producenta prezentuje się stylowo i przeszedł sporą modernizację względem starszych wersji. Nie wszystkim musi się jednak podobać głęboka ingerencja nakładki w wygląd czystego Androida (domyślny stylo Holo również prezentuje się bardzo dobrze). HTC fabrycznie dodaje bardzo dużo aplikacji i narzędzi niedostępnych w czystym Androidzie. Poza głęboką integracją z portalami społecznościowymi, piękną prognozą pogody czy znacznymi możliwościami personalizacji wyglądu dodano także funkcję BlinkFeed. Jest to swoisty agregator wiadomości i newsów z różnych serwisów oraz portali internetowych. Działa on zawsze jako jeden z pulpitów. Z czasem dodawana jest do niego obsługa nowych źródeł informacji (w tym polskich). Niestety, nie można go w żaden sposób wyłączyć, co może niektórym przeszkadzać.

Dużą zaletą stosunkowo świeżej wersji Androida jest dostęp do setek tysięcy gier i aplikacji. Sam system działa całkiem sprawnie, chociaż zdarzają mu się drobne spowolnienia animacji podczas korzystania z interfejsu.

Wyświetlacz

Trudno cokolwiek zarzucić zamontowanemu panelowi IPS LCD 4,3 cala (480 x 800 pikseli). Jest on bardzo dobry jak na sprzęt tej klasy i tylko do ostrości obrazu można mieć niewielkie zastrzeżenia (małe czcionki mogą być poszarpane). Kąty widoczności, odwzorowanie kolorów czy czytelność w słońcu są bez zastrzeżeń.

Aparat

W tej kwestii Desire 300 nie bryluje. Matryca ma 5 Mpix, ale nie wspiera jej dioda doświetlająca. Zrobione zdjęcia są najczęściej zamglone, nieostre, wyprane ze szczegółów i po prostu brzydkie. Sytuacja dodatkowo się pogarsza w trudnych warunkach oświetleniowych, a ze względu na brak doświetlenia można uznać, że aparat staje się wtedy bezużyteczny.

Trochę lepiej prezentują się nagrywane w rozdzielczości 800 x 480 pikseli filmiki. Bezproblemowo można oglądać je na smartfonie lub niewielkim ekranie, ale na np. telewizorze widoczny będzie deficyt detali.

Multimedia i Internet

Desire 300 znośnie radzi sobie z multimediami. Całkiem spory ekran nadaje się zarówno do grania jak i przeglądania Internetu. Strony wczytują się szybko, a ich przewijanie jest płynne. Problemy sprawiać mogą tylko bardzo rozbudowane, pełne grafik witryny. Niestety, powolny procesor uniemożliwia granie w rozbudowane graficznie tytuły. Problemem może być też brak kompatybilności mniej znanych tytułów z niezbyt popularnym chipem graficznym (Adreno 203). Telefon oferuje nienaganną jakość rozmów telefonicznych. Dokuczliwa może być niewielka ilość wbudowanej pamięci, której do dyspozycji użytkownika oddano niecałe 2 GB (kilkaset piosenek). Na szczęście urządzenie obsługuje karty microSD o pojemności do 64 GB.

Wydajność

Desire 300 korzysta z budżetowego, dwurdzeniowego procesora taktowanego 1 Ghz, połączonego z niezbyt wydajnym chipem graficznym Adreno 203. Do tego należy dodać zaledwie 512 MB pamięci RAM. Takie podzespoły zapewniają co najwyżej akceptowalną płynność działania systemu. Spory niedosyt pozostawia ilość pamięci RAM, której podczas pracy z kilkoma aplikacjami szybko zaczyna brakować.

Bateria

Bateria pozwala na 2 dni w miarę komfortowej pracy z telefonem. Wynik ten jest osiągalny, jeśli unika się gier oraz długotrwałego przeglądania Internetu przy wykorzystaniu łączności 3G.

Podsumowanie

To całkiem dobrze wykonany, tani model o znośnych parametrach technicznych. Z tego powodu trochę szkoda, że za niewiele większe pieniądze można kupić znacznie lepszego HTC Desire 500 lub Samsunga Galaxy Core. Oferują one wyższą wydajność umożliwiającą całkowicie bezproblemową pracę ze smartfonem (co nie zawsze ma miejsce w przypadku Desire 300).

Co nam się podoba

Stosunkowo dobrze wykonana obudowa
Przyzwoity ekran wyświetlający wyraźny obraz
Kompaktowe rozmiary pozwalają na obsługę telefonu jedną dłonią
Prosta w użyciu i intuicyjna nakładka HTC Sense
Obsługa kart pamięci, która staje się coraz rzadszą cechą
Dobra jakość rozmów uprzyjemniająca komunikację
Integracja z portalami społecznościowymi
Android daje dostęp do setek tysięcy dodatkowych aplikacji i gier
Większe możliwości personalizacji w porównaniu do Windows Phone i iOS

Co nam się nie podoba

Za niewiele większe pieniądze można kupić znacznie lepszego smartfona
Niewielka ilość pamięci RAM utrudnia korzystanie z wielu aplikacji jednocześnie
Niska wydajność uniemożliwia granie w rozbudowane gry 3D
Brak możliwości odtwarzania filmów w jakości Full HD
Głośnik Beats audio jest słabszy niż w innych modelach HTC
Brak wsparcia 4G LTE, pozwalającego na szybszą transmisje danych Internetu
Zdarzają się spowolnienia animacji i przycinki interfejsu
Szeroka ramka wokół wyświetlacza niepotrzebnie powiększa urządzenie
Brak NFC uniemożliwia płatności zbliżeniowe smartfonem
Niewielka ilość wbudowanej pamięci zmusza do korzystania z karty microSD
Kiepski aparat, który nie sprawdza się zarówno w przypadku zdjęć jak i filmików
Brak sprzętowego spustu migawki utrudnia fotografowanie
Brak diody doświetlającej
Przeglądarka nie obsługuje elementów flash (np. reklam, mapek, gier)
W porównaniu do Windows Phone i iOS, Android jest mniej intuicyjny
Skuteczność weryfikacji jakości gier i aplikacji w Google Play jest zdecydowanie niższa niż w AppStore

Komentarze

Niczego nie przegapisz!

Zapisz się do newslettera TeleGuru i zawsze bądź na bieżąco z technologicznymi nowinkami.

Top