Test HTC Diamond 2

Jeden z ostatnich flagowców tajwańskiego producenta korzystający z Windowsa Mobile 6.1 (2009 rok). Jako, że jest to system martwy, zastąpiony przez Windows Phone, to z punktu widzenia dzisiejszego użytkownika telefon ten w żaden sposób się nie wyróżnia i nie warto zawracać sobie nim głowy.

Wykonanie i wygląd

Smartfon został wykonany z dobrej jakości plastiku i metalu. Jest przy tym dosyć gruby i wygląda pospolicie. Jego jedynym, wartym uwagi elementem jest panel dotykowy znajdujący się pod ekranem, który służy do powiększania niektórych treści, korzystania z zoomu podczas robienia zdjęć i kilku innych czynności.

Menu i aplikacje

Użyty system operacyjny to Windows Mobile w wersji 6.1 z nakładką producenta Touch Flo 3D. Ingeruje ona na tyle głęboko w wygląd interfejsu, że trudno rozpoznać z jakiej platformy korzysta urządzenie, co jest niewątpliwą zaletą. Przez większość czasu telefon bez problem da się obsłużyć palcem (zastosowano ekran oporowy, który reaguje na nacisk). Jednak w niektórych momentach bez rysika trudno się obejść, szczególnie podczas pisania dłuższych tekstów na klawiaturze ekranowej. Nie można jednak w żaden sposób porównać komfortu obsługi Touch Diamonda 2 do nowoczesnych smartfonów z ekranami pojemnościowymi, bo postęp w tej dziedzinie jest olbrzymi (na korzyść nowych urządzeń).

Wyświetlacz

Jest to panel LCD starego typu, który na nikim nie zrobi już wrażenia (słabe kąty widoczności, zła czytelność w słońcu, wyblakłe kolory, jasna czerń). Jego przekątna wynosząca 3,2 cala też w żaden sposób się nie wyróżnia. Negatywnie należy też ocenić brak hartowanego szkła pokrywającego ekran, przez co łatwo go porysować. Wada ta spowodowana jest zastosowaniem ekranu oporowego.

Aparat

Ma rozdzielczość 3,2 Mpix i jest przeciętny. W dobrych warunkach robi znośne zdjęcia i nic ponadto. W ciemniejszych pomieszczeniach zupełnie się on nie sprawdza, a do tego nie ma żadnej diody doświetlającej.

Multimedia i Internet

Mały, przeciętny ekran, spore gabaryty i brak wyjścia słuchawkowego mini-jack 3,5 mm skreśla tego smartfona jako urządzenie multimedialne już na starcie. Jeśli jednak ktoś będzie chciał słuchać z niego muzyki przez przejściówkę, to powinien być zadowolony. Na plus należy zaliczyć możliwość komfortowego używania przeglądarki za pomocą palca, ale w dzisiejszych czasach jest to po prostu standard. Jakość rozmów stoi na dobrym poziomie.

Wydajność i bateria

Nad pracą urządzenia czuwa jednordzeniowy procesor 528 Mhz, który dobrze radzi sobie z Windowsem Mobile. Niestety, przestarzałość tej platformy ogranicza do minimum jej użyteczność, więc poza podstawowymi zastosowaniami (Internet, Youtube, edycja plików biurowych, SMS-y i telefonowanie) niewiele więcej da się na tym urządzeniu zrobić. Bateria wytrzymuje około jednego dnia pracy, co przy tych gabarytach (jak na dzisiejsze standardy) jest fatalnym wynikiem.

Podsumowanie

W dniu swojej premiery był to ciekawy smartfon, który pozytywnie wyróżniał się na tle konkurencji (np. Nokia N97). Obecnie jest on przestarzały, korzysta z martwego systemu operacyjnego i raczej nie jest wart uwagi podczas wyboru nowego telefonu. Chcąc pozostać przy systemie operacyjnym Microsoftu lepiej zainteresować się Nokią Lumią 620.

Komentarze

Niczego nie przegapisz!

Zapisz się do newslettera TeleGuru i zawsze bądź na bieżąco z technologicznymi nowinkami.

Top