Recenzja: Badland

recenzja-badland-gra

Co będzie, jeśli weźmiemy sposób sterowania z Flappy Bird i połączymy go z ponurym klimatem, kojarzącym się z teatrem cieni? Eksperyment ten został wykonany, a odpowiedź jest następująca: powstanie szybka, dynamiczna, klimatyczna i wciągająca jak diabli gra.

Badland to produkcja niezwykła, która przenosi gracza do bliżej nieokreślonej krainy, w której jego celem jest przeprowadzanie latających klonów z jednego końca planszy na drugi. Po drodze nie brak wymyślnych przeszkód, które sprawią, że niejeden stworek nie dotrze do celu wyprawy.

Na czym polega

Klony to włochate kulki z niewielkimi łapko-skrzydełkami. Dotknięcie wyświetlacza sprawia, że stworek uderza skrzydłami, wznosząc się nieco do góry. SIm szybciej gracz uderza, tym wyżej i szybciej klon leci. Na jego drodze znajdują się las i tereny industrialne, pełne dziwacznych i śmiertelnie groźnych maszyn. Trafiają się potężne piły, miażdżące wszystko prasy, a także armatki strzelające spowalniającymi kulami. Nie brak także eksplodujących po dotknięciu min oraz zawalidróg jak deski, gigantyczne łańcuchy czy kruche ściany.

badland2 Recenzja: Badland

W Badland każdy etap gracz rozpoczyna jednym klonem, a iloma zakończy, zależy wyłącznie od jego zręczności.  Na trasie porozrzucane są kule o różnych kolorach i symbolach. Wśród nich znajduje się np. taka, po której złapaniu sterowany stwór mnoży się, więc jeżeli gracz złapie kilka tego typu kul, może osiągnąć koniec etapu całym wręcz stadem klonów. Jednak to „cudowne rozmnożenie” nie jest zamieszczone w grze tylko w tym celu. Jak wiadomo w grupie można więcej, a więc w sytuacji gdy jeden stwór nie ma szansy przebić ściany blokującej drogę, czy też przesunąć wahadła, które zagradza wlot do tunelu, cała grupka spokojnie poradzi sobie z tym zadaniem. Tym bardziej, że obowiązuje tu zasada, która mówi, że jeżeli jeden klon znajdzie kulę, przemnoży ona wszystkie sterowane stworki. A prócz wspomnianego rozmnożenia ma się tu także takie, które kierowaną postać  pomniejszają lub powiększają. Efekt jest natychmiastowy, a jego działanie pozwala na różne wspólne akcje. Nie brakuje tu takich, w których poświęca się część stworków, aby druga mogła kontynuować swą podróż.

Gra nie polega tylko na bezmyślnym pędzeniu do przodu i unikaniu pułapek, ale wymaga także miejscami logicznego myślenia. Zdarza się, że droga rozgałęzia się i np. w ślepym zaułku na dole umieszczony jest przycisk, który trzeba wcisnąć, aby można było przelecieć tunelem na górze. Wówczas należy tak kierować klonami, aby choć jeden dostał się na dół i dotarł do przycisku, podczas gdy reszta dzięki temu poświęceniu może spokojnie przeć przed siebie. To, w jakim czasie pokona się trasę, nie ma znaczenia – o wiele ważniejsze są takie rzeczy jak np. liczba klonów, które dotrą do wyjścia czy brak wspomagania się kulami.

Zarys fabularny

Fabuła praktycznie nie istnieje, choć można podejrzewać, że klon pochodzi z innego świata niż ten, w którym ma miejsce rozgrywka – na pierwszej planszy wpada do lasu przez dziwny teleport, poprzedzany jakimiś przedmiotami nieokreślonego pochodzenia. Na końcu każdej planszy zostaje wessany w podobną rurę i… tyle. Ciężko również powiedzieć coś więcej o krainach, które przemierza i o ile na początku gracz ma wrażenie przebywania na Ziemi (poczynania klonów obserwują przycupnięte za drzewami króliki i inna fauna leśna), o tyle później widoczne są w tle jakieś futurystyczne chatki, a nocą świecą dwa księżyce.

Rozbudowanie gry i poziom trudności

Pełna wersja gry to 90 etapów, a pierwsze 41 można sprawdzić dzięki wydaniu bezpłatnemu. Poza tym w Badland istnieją także dodatkowe pakiety misji, które można odblokować poprzez ocalenie określonej liczby klonów podczas rozgrywki. Na przykład dodatek „Doomsday”, zawierający 10 kolejnych etapów można otworzyć poprzez szczęśliwe doprowadzenie do wyjścia łącznej liczby 1000 stworów. Wersja multiplayer oferuje 23 plansze, na których można pościgać się z innym graczem, a celem jest jak najszybsze dotarcie do wyjścia.

Sterowanie i komfort gry

Kieruje się wyłącznie jednym placem, którym gracz reguluje siłę lotu stworka. Poza tym nie ma tu innych opcji, więc prowadzenie go/ich jest na tyle komfortowe, że można skupić się wyłącznie na obserwacji planszy.

Grafika i dźwięk

Oprawa audiowizualna to potężny atut Badland. Klimatyczna, na poły senna, na poły jak z horroru tworzy nieziemski klimat. Pierwszy plan utrzymany jest w mrocznej kolorystyce, która świetnie odcina się od barwnych teł kolejnych plansz i sprawia, że gracz ma odczucie brania udziału w naprawdę niezwykłej wyprawie. Nie ma tu żadnej muzyki, ale zastąpiono ją przez ponure odgłosy wiatru pędzącego poprzez rury pracującej maszynerii czy toczących się głazów, co jeszcze bardziej wzmaga wrażenie nie ludzkości tego, co widać na ekranie. I za te wszystkie elementy grze warto przyznać najwyższe noty.

Tryb wieloosobowy

Oprócz wciągającego trybu jednoosobowego gra ta ma do zaoferowania również dwie opcje zabawy wieloosobowej na tym samym urządzeniu. Pierwsza to rywalizacja – bierze w niej udział dwóch graczy, każdy sterujący własnym klonem. Cel to dotarcie do mety – kto pierwszy, ten wygrywa. Jeśli któremuś klonowi zdarzy się zginąć po drodze, drugi automatycznie staje się zwycięzcą. Następny tryb to współpraca, w której mogą wziąć udział nawet cztery osoby. Tu gracze przechodzą znane z trybu jednoosobowego plansze, jednak każdy prowadzi własnego stworka. Aby więc osiągnąć sukces trzeba ze sobą współpracować, co potrafi wzbudzić spore emocje.

Różnice pomiędzy wersją darmową i płatną

Wersja płatna oferuje wszystkie etapy od razu, bez konieczności gromadzenia klonów w celu ich odblokowania. Można nabyć dodatkowe 40 misji za 19,99 PLN lub wykupić od razu wszystkie – z bonusowymi włącznie – za 24,99 PLN. Dodatkową korzyścią z nabycia jednej z wymienionych wersji jest usunięcie reklam, które pojawiają się pomiędzy kolejnymi planszami trybu jednoosobowego.

Podsumowanie

Badland to wspaniały złodziej czasu, który wciąga od pierwszej chwili. Niezwykła oprawa audiowizualna (najlepiej grać ze słuchawkami na uszach), dziesiątki wymyślnych pułapek i kilka trybów rozgrywki dają mnóstwo dobrej zabawy. Dla młodszych może okazać się to tytuł nieco za trudny, jednak 9-cio i 10-latki powinny już dać radę. Choć w rozgrywce klony zostają zabijane na różne sposoby, nie ma tu krwi ani też żadnych scen okrucieństwa – śmierć to po prostu rozpadnięcie się stwora na malutkie kawałki.

Tytuł ten warto polecić każdemu, kto grał we wspomniane na wstępie Flappy Bird, a także graczom, którzy lubią szybką akcję ze szczyptą myślenia, a do tego zaserwowaną w oryginalnym klimacie. Badland to danie smakowite, które pochłania się z apetytem.

Wymagania systemowe: Android 2.3.3 i nowszy / iOS 5.1.1 / WP 8

Zalecana wysoka wydajność: tak

Rozmiar: zależy od urządzenia

Odpowiednia dla dzieci: nie

Mikrotransakcje: tak

Koszt gry: bezpłatna

Producent: Frogmind

Linki do bezpłatnych wersji: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.frogmind.badland&hl=pl

https://itunes.apple.com/us/app/badland/id535176909?mt=8&ign-mpt=uo%3D4

http://www.windowsphone.com/en-us/store/app/badland/fc759af5-1c86-422d-b548-b41c07965328

Linki do płatnych wersji: –

Linki do oficjalnej strony gry / aplikacji: http://www.badlandgame.com/

Co nam się podoba

Proste zasady zabawy
Wspaniała oprawa audiowizualna
Spora liczba etapów do przejścia – zarówno w wersji darmowej, jak i płatnej
Elementy rozgrywki (skomplikowane maszyny, kule zmieniające kierowane klony)
Rozbudowane tryby gry wieloosobowej

Co nam się nie podoba

Reklamy pojawiające się w darmowym wydaniu
Wysoka (ale uzasadniona jakością) cena pełnej wersji

Komentarze

Niczego nie przegapisz!

Zapisz się do newslettera TeleGuru i zawsze bądź na bieżąco z technologicznymi nowinkami.

Top