Test Samsung Jet

To telefon z dużym ekranem dotykowym z 2009 roku, który był jednym z pierwszych modeli promowanym ogromną kampanią marketingową, kojarzącą się z dzisiejszą serią Galaxy S. Był to bezpośredni konkurent iPhone 3GS, jednak nie udało mu się zagrozić urządzeniu Apple. Największą wadą Samsung Jet jest jednak brak otwartego systemu operacyjnego, przez co trudno nazwać go smartfonem, chociaż wizualnie takowe przypomina.

Wykonanie i wygląd

Słuchawka jest w całości plastikowa, co może pozostawiać pewien niedosyt. Pokrywę baterii pokryto załamującymi światło paskami, które tworzą ciekawy efekt. Niestety, błyszczący materiał jakim została pokryta szybko się rysuje. Nie ma też szybki chroniącej ekran (wymogło to zastosowanie oporowego panelu dotykowego), więc jest podatny na zarysowania i zbieranie odcisków palców. Urządzenie wygląda pospolicie, ma ponadprzeciętnie szerokie ramki nad i pod wyświetlaczem. Spostrzegawcze osoby mogą go kojarzyć z niemal identycznym Samsungiem Omnią II z Windows Mobile.

Menu i aplikacje

Samsung Jet korzysta z zamkniętego systemu operacyjnego, którego wygląd wzorowanego na interfejsie znanego ze starszych smartfonów Samsunga z Androidem bądź Bada OS. Nie do końca jest to zaleta, bo wygląd oprogramowania jest niespójny, strasznie pstrokaty i dziecinny. Inną jego wadą jest uboga baza dostępnych aplikacji i gier. Co prawda, wbudowane narzędzia umożliwiają wykorzystanie możliwości telefonu (przeglądarka internetowa, Facebook, komunikator Parlingo, odtwarzacz muzyczny, mapy Google itd.), ale do funkcji znanych ze smartfonów dużo mu brakuje. Nie zachwyca też płynność działania systemu. Często zdarzają się spowolnienia, których przyczyny trudno się doszukać.

Wyświetlacz

Ekran ma 3,1 cala, rozdzielczość 480 x 800 pikseli i jest prawie identyczny, jak ten z Samsunga Omnii II, ale trochę mniejszy. Powyższe parametry zapewniają świetną ostrość obrazu, a że jest to matryca AMOLED, to nasycenie kolorów, głębia czerni czy kontrast są bez zarzutu. Niestety, największą jego wadą jest oporowy panel dotykowy, który znacznie ogranicza czytelność wyświetlacza w słońcu i jest mniej czuły na polecenia od swoich pojemnościowych odpowiedników (znanych z nowoczesnych smartfonów). Z tego powodu, pisanie na telefonie jest niezbyt wygodne i po prostu irytujące.

Aparat

Matryca 5 Mpix spisuje się całkiem nieźle i da się nią zrobić ładne zdjęcia. Fotografie są całkiem szczegółowe, ostre i mają dobrze odwzorowane, nasycone kolory. Oczywiście, do poziomu najnowszych, flagowych smartfonów Samsungowi Jet sporo brakuje, ale mniej wymagający użytkownicy powinni być usatysfakcjonowani. W gorszych warunkach oświetleniowych aparat radzi sobie jednak znacznie gorzej. Podwójna dioda LED sprawdza się tylko w przypadku bliskich obiektów i w takiej sytuacji liczyć można na akceptowalną liczbę uchwyconych detali. W innym przypadku na zdjęciach pojawia się dużo kolorowego szumu, a same fotografie są ciemne i pozbawione szczegółów.

Kamerka pozwala na nagrywanie filmików w rozdzielczości 720 x 480 pikseli. Ich jakość niczym się nie odróżnia. Ciekawym dodatkiem jest jednak opcja rejestrowania obrazu w zwolnionym tempie, niestety, rozdzielczość takich nagrań jest bardzo niska i wynosi zaledwie 320 x 240 pikseli.

Multimedia i Internet

Wbrew hasłom reklamowym Samsunga, Jet S8000 nie jest wymarzonym urządzeniem multimedialnym i nie dorównuje on pod tym względem smartfonom. Ekran 3.1 cala nie pozwala na komfortowe oglądanie na nim filmów. Na plus trzeba jednak zaliczyć fakt, że telefon bez problemu radzi sobie z plikami wideo DivX oraz XviD, o ile rozdzielczość obrazu jest niższa niż HD. Wbudowana przeglądarka internetowa sprawuje się całkiem nieźle, o ile nie otwiera się zbyt dużej liczby kart jednocześnie. W innym przypadku telefon wyświetla komunikat o braku pamięci. Program radzi sobie z elementami flash (mapki, animacje, gry), ale ze względu na niewielką wydajność, trzeba liczyć się z dużymi spowolnieniami w działaniu urządzenia. Brakuje też gestu uszczypnięcia, który służy do powiększania treści i konieczne jest korzystanie w tym celu z interfejsu. Dobrze jednak, że telefon obsługuje łączność 3G oraz Wi-Fi, dzięki którym strony wczytują się szybko.

Jakość dźwięku w słuchawkach jest bardzo przeciętna, ale mniej wymagający użytkownicy powinni być z niej zadowoleni. Dobre wrażenie robi wygląd odtwarzacza muzycznego, aczkolwiek brakuje mu możliwości własnego ustawienia equalizera (jest tylko kilka fabrycznych wariantów brzmienia). Słuchawka dysponuje jedynie 2 GB wbudowanej pamięci (wersja 8 GB dostępna jest tylko za granicą), na której pomieści się kilkaset piosenek, a do tego skorzystać można z karty microSD do 16 GB.

Bateria

Zważywszy na fakt, ze nie jest to smartfon, to czas pracy na baterii trzeba uznać za kiepski. 2 dni to niezbyt dobry wynik, jak na słuchawkę o tak ograniczonych możliwościach. Nieznacznie lepsze wrażenie robi czas rozmów, który waha się od 5 do 9 godzin, odpowiednio dla łączności 3G i 2G.

Podsumowanie

Promując ten model Samsung korzystał z hasła „Smarter than smartphone” (ang. inteligentniejszy od inteligentnych telefonów), jednak trudno się z tym sformułowaniem zgodzić. Sam telefon ma świetny ekran, niezły aparat i ciekawy wygląd. Niestety, ze względu na brak systemu operacyjnego trudno porównywać go do smartfonów, które mają znacznie większe możliwości. Funkcje multimedialne i internetowe tego modelu są bardzo ograniczone, dlatego szukając uniwersalnego urządzenia lepiej zainteresować się np. niedrogą Sony Xperią E lub działającą na Symbianie Nokią 701.

Komentarze

Niczego nie przegapisz!

Zapisz się do newslettera TeleGuru i zawsze bądź na bieżąco z technologicznymi nowinkami.

Top