Recenzja Samsung Shark 2

Samsung Shark 2

Rozsuwany telefon z 2010 roku, będący najciekawszym przedstawicielem linii Shark. W jej skład wchodzą stylowe, klasyczne urządzenia z charakterystycznym stylem obudowy. Powyższy model cechuje się obsługą łączności 3G, niezłym aparatem oraz świetnym wykonaniem.

Wykonanie i wygląd

Urządzenie zrobiono z błyszczącego, lakierowanego plastiku, który prezentuje się bardzo ciekawie, jednak po wzięciu do ręki sprawia gorsze wrażenie niż np. aluminium. Nie zmienia to jednak faktu, że telefon przyciąga wzrok, m.in. dzięki umieszczonym pod kątem klawiszom funkcyjnym i wzorowi na pokrywie baterii. Słuchawka jest dzięki nim naprawdę ładna (ale dosyć krzykliwa). Bez zarzutu sprawuje się też klawiatura. Jej spore przyciski idealnie nadają się do szybkiego pisania, również bezwzrokowego. Jednak niektóre osoby z długimi paznokciami mogą mieć utrudniony dostęp do pierwszego rzędu klawiszy.

Menu i aplikacje

Telefon korzysta z zamkniętego systemu operacyjnego producenta, który oferuje całkiem sporo wbudowanych funkcji (jak na tak proste urządzenie). Daleko mu jednak do możliwości Androida czy iOS. Z fabrycznych narzędzi warto wymienić multikomunikator Parlingo, słownik, przeglądarkę internetową oraz notatnik. Niestety, umieszczone w menu skróty do Facebooka oraz Twittera, to tylko odnośniki do mobilnych wersji stron internetowych tychże serwisów, a nie dedykowane aplikacje do ich obsługi. Korzystanie z Internetu przyspiesza obsługa sieci 3G, chociaż niewielki ekran i brak panelu dotykowego nie sprzyjają długotrwałemu przeglądaniu stron. Przeszkadzać może również brak Wi-Fi, bez którego korzystanie z Internetu np. na wyjeździe wiąże się z dużymi kosztami.

Urządzenie wyposażono też w prosty odtwarzacz muzyczny i radio FM. Ich działanie jest poprawne, chociaż jakość odtwarzanego dźwięku w słuchawkach jest raczej przeciętna. Imponuje za to stosunkowo głośny głośnik zewnętrzny. Niestety, konieczne jest zaopatrzenie się w kartę microSD (do 16 GB), bo wbudowane 110 MB pomieści zaledwie 20 utworów. Bez dodatkowej przejściówki nie ma też możliwości podłączenia swoich własnych słuchawek, co w telefonie z 2010 uznać trzeba za duże niedopatrzenie.

Wyświetlacz

Zamontowany ekran AMOLED 2,2, to najwyższa półka. Wyświetlany obraz jest zadowalająco ostry, a jego pozostałe parametry, takie jak: głębia czerni, kontrast czy nasycenie kolorów dorównują niejednemu smartfonowi. Niestety, jego czytelność w słońcu jest bardzo przeciętna i czasem konieczne jest zasłonienie ekranu, by móc coś z niego odczytać.

Aparat

Ma 5 Mpix i robi zaskakująco dobre zdjęcia, jak na telefon tej klasy. Na fotografiach wykonanych w dobrych warunkach oświetleniowych widać dużo szczegółów i kolory są dobrze odwzorowane, aczkolwiek przeszkadzać może spora ilość cyfrowego (kolorowego) szumu. Dziwne jest też, że centralny punkt kadru jest znacznie wyraźniejszy od boków, a także jasne elementy (np. niebo) tworzą dookoła siebie niepożądaną łunę. W gorszych warunkach oświetleniowych aparat radzi sobie znacznie gorzej. Na zdjęciach widać wtedy znacznie więcej kolorowego (cyfrowego szumu). Trzeba jednak wspomnieć o całkiem skutecznej diodzie doświetlającej (efektywna do ok. 1,5 metra od obiektywu), która znacznie ułatwia fotografowanie w ciemności.
Kiepsko prezentują się za to nagrywane kamerką filmiki w rozdzielczości 320 x 240 pikseli. Niewiele na nich widać, są pozbawione detali i mają wygłuszony dźwięk, więc funkcję traktować należy w kategorii ciekawostek.

Bateria

Pozwala na około 5 dni intensywnej pracy (połączenia głosowe, SMS-y, odtwarzacz muzyczny) lub ponad tydzień przy lżejszej eksploatacji urządzenia. Nie jest to może rewelacyjny wynik, ale biorąc pod uwagę obsługę łączności 3G, zły też nie. Niezłe wrażenie robi również czas rozmów, który wynosi ok. 10 godzin.

Podsumowanie

Najbardziej „drapieżny z koreańskich rekinów” Shark 2 jest udanym, ładnym i nieźle wyposażonym telefonem, który poza dzwonieniem nadaje się też do sporadycznego sprawdzenia czegoś w Internecie. Nie jest to jednak dobra propozycja dla osób szukających multimedialnego kombajnu czy niesamowitej jakości dźwięku w słuchawkach. Dla takich użytkowników zdecydowanie lepszym wyborem może być np. Nokia 6700 Slide z Symbianem lub muzyczny, rozsuwany Sony Ericsson Aino.

Zalety

Dobrze wykonana, przykuwająca wzrok obudowa
Niska cena
Świetny, czytelny ekran AMOLED
Imponujący czas pracy na jednym ładowaniu
Wymienna bateria pozwala na korzystanie z zapasowego ogniwa
Obsługa łączności 3G pozytywnie wpływa na szybkość wczytywania stron
Głośny głośnik zewnętrzny
Wygodna klawiatura, na której pisze się komfortowo
Stosunkowo dobry aparat, który robi ładne zdjęcia
Łatwy w obsłudze interfejs

Wady

Nietypowa stylistyka nie każdemu przypadnie do gustu
Problemy z instalacją dodatkowych aplikacji
Nieobecność gniazda mini jack zmusza do korzystania z przejściówki
Kiepski mikrofon utrudnia prowadzenie rozmów głosowych
Tragiczna jakość nagrywanych kamerką filmików
Brak Wi-Fi zmusza do korzystania z płatnego Internetu mobilnego
Bardzo mała ilość wbudowanej pamięci zmusza do zakupu karty microSD
Rozmiar wyświetlacza uniemożliwia wygodne korzystanie z multimediów i Internetu
Brak standardowego gniazda ładowania
Ograniczony, zamknięty system operacyjny, na który jest niewiele gier i aplikacji

Oceny

Wykonanie, wzornictwo i ergonomia:
Wyświetlacz:
Komunikacja:
Jakość rozmów i dźwięk:
Oprogramowanie i aplikacje:
Płynność i wydajność:
Aparat:
Bateria:
Ekosystem:
Codzienne użytkowanie:
37%

Ocena redakcji

? %

1 głosów czytelników

Sprawdź opinie
Tomasz Słowik

Wcześniej redaktor i korektor w jednym. Obecnie tester gier komputerowych. Fan urządzeń mobilnych, komputerów oraz elektronicznej rozrywki. Gracz z zawodu i zamiłowania, którego spotkać można na wirtualnych polach bitew w War Thunder. Użytkownik i zwolennik niezmodyfikowanego nakładkami Android...

Komentarze