Recenzje

Test Lenovo K6 Note: Atak klonów modeli Note

Lenovo zajmuje coraz mocniejszą pozycję na rynku urządzeń mobilnych i próbuje do siebie przekonać różne grupy odbiorców. W ostatnim kwartale 2016 roku zadebiutował model K6 Note (w Polsce jest dostępny od lutego tego roku). To smartfon ze średniego segmentu cenowego. Po pierwszym spojrzeniu na specyfikację wyróżnia go przede wszystkim bateria o pojemności 4000 mAh. Ponadto Lenovo wyposażyło K6 Note w 5,5-calowy ekran o rozdzielczości Full HD (1080 x 1920 pikseli), 8-rdzeniowego Snapdragona 430, 32 GB pamięci wewnętrznej, 3 GB RAM-u oraz aparat główny o matrycy 16 Mpix. Telefon obsługuje dwie karty SIM, ale jeden ze slotów może służyć do obsługi karty micro SD. Lenovo oferuje urządzenie z parametrami spełniającymi oczekiwania użytkowników chcących wielozadaniowy, biznesowy smartfon ze średniej półki cenowej. Na rynku są już jednak podobne średniobudżetowce. Chociażby chiński Note – Xiaomi Redmi Note 3, który dosłownie wygląda jak bliźniak smartfona Lenovo. Konkurentem dla testowanego modelu może okazać się kolejny Chińczyk – Huawei P9 Lite. W obu przypadkach nie są to jednak idealne smartfony. Czas sprawdzić, czym K6 Note wyróżnia się na tle innych budżetowców. Czy Lenovo zdecydowało wprowadzić na rynek kopię Xiaomi Redmi Note 3?

specyfikacje-lenovo-k6-note

-~- Wykonanie i wygląd -~-

Wykonanie i wygląd

Od momentu wyjęcia z pudełka smartfon zaskakuje swoją estetyką. Jak na urządzenie z Note w nazwie przystało, ma biznesowe wzornictwo. Jednocześnie niesamowicie przypomina swojego konkurenta – Redmi Note 3. Należy pamiętać, że na rynku pierwszy pojawił się smartfon od Xiaomi. Obudowa K6 note jest typu unibody i wykonano ją w większości z aluminium. Jedynie u góry i na dole tylnego panelu znajdują się plastikowe wstawki. To celowy zabieg – podobnie jak w przypadku wspomnianego smartfona Xiaomi.

Pod wstawkami ulokowane są anteny, ponieważ plastik to tworzywo, które nie zakłóci ich pracy. Trzeba pochwalić Lenovo za idealnie skomponowane elementy obudowy – nic nie wystaje, nie ma szczelin. Dodatkowo wzdłuż łączeń umieszczony jest srebrny pasek. Całość wygląda naprawdę elegancko. Pod względem kolorystyki urządzenia producent nie zawiódł. Chińczycy wprowadzili na rynek K6 Note w kolorach złotym, srebrnym i ciemnoszarym. W pudełku poza urządzeniem znajduje się kompletny zestaw akcesoriów: ładowarka, kabel ze złączem micro USB 2.0, słuchawki, igła umożliwiająca wysunięcie tacki na karty nano SIM i micro SD, a nawet folia ochronna na wyświetlacz. Całość zapakowana jest w kolorowe pudełko z wizerunkiem smartfona, logo producenta i nazwą modelu.

test-lenovo-k6-note (16)

Patrząc na przedni panel smartfona, można doznać déjà vu. Jego większą część stanowi 5,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD (1080 x 1920 punktów), który otacza cienka czarna ramka. Pod wyświetlaczem znajdują się dotykowe przyciski „Powrót”, „Menu” oraz „Lista aplikacji”. Dzięki takiemu położeniu przycisków nie zabierają one dodatkowego miejsca na ekranie smartfona. Do tego momentu smartfon Lenovo łudząco przypomina Xiaomi Redmi Note. Nad ekranem znajduje się głośnik, po jego lewej stronie przedni aparat o matrycy 8 Mpix i czujnik światła, zaś w prawym rogu umiejscowiona jest dioda powiadomień. Warto zwrócić uwagę, że cały przedni panel pokryty jest pokryty szkłem, lecz nie jest to Gorilla Glass. Producent nie zdradza, jakiego rodzaju jest to szkło – ma ono jedynie chronić wyświetlacz przed zarysowaniami. W praktyce po tygodniowym użytkowaniu telefonu widoczne są mikrorysy na wyświetlaczu. Z kolei tylny panel prezentuje się następująco: patrząc od góry jest tam plastikowa wstawka, pod nią znajduje się okrągły obiektyw aparatu głównego, tuż pod nim lampa LED, a poniżej jest czytnik linii papilarnych – o identycznym kształcie i rozmiarze jak obiektyw.

Po raz kolejny jest to rozwiązanie przypominające Note’a 3 od Xiaomi. Jedyny wyjątek stanowi obiektyw, który w smartfonie Lenovo lekko wystaje ponad obudowę. Środek tylnego panelu nie jest zagospodarowany, w jego dolnej części jest miejsce dla logotypu producenta, a zakończony jest plastikowym elementem. Wszystkie krawędzie są zagospodarowane, ale już inaczej niż w smartfonie Xiaomi. Na górnej znajduje się wejście słuchawkowe mini jack, a na dolnej port micro USB oraz głośnik. Widoczne są dwie odrębne szczeliny, więc można by pomyśleć, że zastosowano tutaj dwa głośniki – za jedną z nich kryje się jednak mikrofon. Prawy bok przeznaczony jest dla przycisków fizycznych odpowiadających za regulację głośności oraz włączanie/wyłączanie urządzenia. Lewa krawędź to miejsce na szufladkę przeznaczoną dla kart nano SIM oraz micro SD.

test-lenovo-k6-note (15)

Lenovo K6 Note zdecydowanie wygląda na urządzenie warte więcej niż w rzeczywistości. Tak jak w przypadku Redmi Note 3, jest to efektem eleganckiego i biznesowego wzornictwa. Komponenty obudowy są dobrze spasowane. W testowanym  modelu koloru ciemnoszarego estetycznie wyglądają srebrne wstawki znajdujące się na łączeniach oraz wokół elementów na tylnym panelu. Gorzej wypada odporność na zarysowania. Szkło, którym pokryty jest przedni panel, nie spełnia wzorowo swojej funkcji. Ekran zbiera mikrorysy. Irytować może również cienka czarna ramka wokół ekranu – przy włączonym wyświetlaczu optycznie go pomniejsza. Na podobne rozwiązanie zdecydował się Asus w modelu Zenfone 3 Deluxe i oczywiście Xiaomi w swoim Redmi Note 3. Ewidentnie widać mocną inspirację – czyżby Lenovo podpatrywało chińską konkurencję? W przypadku modeli K6 Note i Redmi Note 3, jeśli nie będą widoczne logotypy producentów, można odnieść wrażenie, że wyprodukowała je ta sama firma.

-~- Menu, aplikacje i wyświetlacz -~-

Menu i aplikacje

Lenovo K6 Note bazuje na Androidzie 6.0.1 Marshmallow. Warto zaznaczyć, że nie jest to czysta wersja systemu operacyjnego – smartfon funkcjonuje w oparciu o nakładkę Vibe UI. Oferuje szereg udogodnień. Podwójne kliknięcie w ekran wybudzi urządzenie, zaś naciśnięcie włącznika dwa razy uruchomi aparat. W interfejs ikon i pulpitu głównego można ingerować za pomocą motywów dostępnych w aplikacji na smartfonie. Godne uwagi jest bezpieczeństwo danych, o które zadba skaner linii papilarnych. Odczyt odcisków palców przez wbudowany czytnik działa poprawnie, choć nie zawsze precyzyjnie. Palec musi być przyłożony do skanera pod odpowiednim kątem. Jeśli będzie źle ułożony, urządzenie nie odblokuje się za pierwszym razem.

Chiński producent przywiązuje dużą wagę do przechowywania danych w chmurze oraz szybkiej wymiany plików na linii smartfon–komputer. Widać to po dostępnym oprogramowaniu. Narzędzia SHAREit (migracja danych pomiędzy smartfonami oraz pomiędzy komputerem a smartfonem) i SYNCit (synchronizacja i przesyłanie danych do chmury) z pewnością ułatwią szybką wymianę plików, czy zapis bazy kontaktów w dowolnym miejscu. Również ciekawe zastosowanie ma strefa chroniona. Umożliwia ona wydzielenie drugiej strefy (z oddzielnymi pulpitami), która jest zabezpieczona hasłem. Mogą w niej znajdować się dane, które nie są dostępne w strefie otwartej.

Producent zadbał również o funkcjonalność swojego budżetowca i wyposażył go w pakiety standardowych aplikacji, m.in. od Google’a (przeglądarka Chrome, Gmail, Mapy, YouTube itd.). W pamięci urządzenia brakuje pakietu do obsługi social media, jest za to aplikacja do rozmów przez Internet – Skype. Nie zabrakło również aplikacji odpowiadających za podstawowe funkcje – Telefon, Wiadomości – oraz narzędzi (Kalkulator, Poczta, Radio, Rejestrator dźwięku, Kompas). Oczywiście, jeśli brakuje jakiegoś programu, to z pomocą zawsze przychodzi Sklep Play i mnóstwo darmowych, jak i płatnych gier oraz aplikacji do pobrania.

Minusem w oprogramowaniu smartfona jest brak menedżera odpowiadającego za optymalizację oraz bezpieczeństwo urządzenia. Nie oznacza to, że telefon nie ma żadnej ochrony. Lenovo wyposażyło K6 Note w McAfee Mobile Security. Za pomocą tej aplikacji można skanować urządzenie pod kątem obecności wirusów oraz ustawić stałą ochronę podczas surfowania w Internecie.

Wyświetlacz

Lenovo wyposażyło K6 Note w ekran o przekątnej 5,5” i rozdzielczości Full HD (1080 x 1920 pikseli). Pokryty jest on warstwą szkła, która nie chroni jednak przed zbieraniem mikrorys.  Jakość wyświetlanego obrazu, jak na urządzenie tej klasy, jest zadowalająca. Lepiej jednak   prezentują się wyświetlacze o rozdzielczości Full HD zastosowane np. w Samsungu Galaxy A5 (2016) czy Sony Xperii X.

Wyświetlany obraz nie jest tak kontrastowy jak w przypadku ekranów Super AMOLED, stosowanych np. w Samsungach. Również kąty widzenia nie są idealne, co jest charakterystyczne dla większości matryc IPS. Zaskakująco dobrze wypada za to głębia wyświetlanej czerni. Na plus są też czytelne i wyraźne czcionki. Korzystanie ze smartfona w pełnym słońcu może momentami sprawiać problem. Wyświetlacz dobrze sprawdza się w zaciemnionych pomieszczeniach, przy minimalnym poziomie jasności. Czujnik światła reaguje na zmianę warunków otoczenia z niewielkim opóźnieniem.

-~- Aparat -~-

Aparat

Lenovo wyposażyło budżetowy smartfon w główną kamerę o matrycy 16 Mpix. Zdjęcia wykonane K6 Note są jednak dalekie od ideału. Po raz kolejny można się przekonać, że liczba megapikseli nie jest gwarancją świetnej jakości zdjęć. W większości przypadków fotografie zrobione za pomocą K6 Note są porównywalne z wykonanymi Redmi Note 3. Zdjęcia w idealnych warunkach są przeciętne. Ujęcia wykonywane po zmroku można co prawda wspierać dwutonową lampą LED, ale nie wpływa to na poprawę ich jakości. Z kolei selfie można wykonać za pomocą przedniego, 8-megapikselowego aparatu. Tu również należy pamiętać, że liczba megapikseli nie świadczy o dobrej jakości zdjęć. Tak jest i w tym przypadku – selfie są w większości poprawne, ale część z nich wychodzi nieostra. Zdjęcia nocne można doświetlić za pomocą wyświetlacza. Takie rozwiązanie przynosi mierny efekt. Fotografie nadal są ciemne, ponadto przeszkadza szum cyfrowy i słaba ostrość.

test-lenovo-k6-note (26)

Aplikacja do wykonywania zdjęć działa płynnie. Oferuje szereg opcji i trzeba poświęcić dłuższą chwilę, aby ją dobrze poznać. Dostępne opcje i tryby są rozsiane po całym ekranie. Z poziomu głównego widoku aplikacji aparatu można wejść w ustawienia, które dają możliwość m.in. ingerowania w parametry zdjęcia (czułość, balans bieli czy rozdzielczość fotografii). Kolejne kliknięcia pozwalają na wybór odpowiedniego trybu rejestrowania obrazu – w tym bardzo intuicyjnego trybu manualnego. Dostępne są również panorama, artystyczne HDR, przyspieszone i zwolnione tempo oraz tryb do zdjęć nocnych.

Zdjęcia wykonane za dnia w trybie automatycznym są poprawnej jakości. Zarówno w idealnych warunkach, jak i przy zachmurzeniu, fotografie zazwyczaj cechują się zadowalającym odwzorowaniem kolorów oraz liczby detali. Niestety bardzo zawodzi autofocus, zdjęcia często są nieostre i jedno ujęcie trzeba poprawiać nawet kilka razy. Jakość zdjęć zrobionych po zmroku lub w pomieszczeniach ze sztucznym światłem rozczarowuje. Spada liczba odwzorowanych detali, a kolory są zbyt blade. Sytuacji wcale nie poprawiają dostępne tryby rejestrowania obrazu – po raz kolejny zawodzi ostrość zdjęć. Na fotografiach nocnych występuje duże zaszumienie. Aparat w K6 Note nie jest idealny. W kwestii zdjęciowej budżetowiec od Lenovo stoi na poziomie Xiaomi Redmi Note 3. Nie jest to wybitne osiągnięcie, ponieważ w większości przypadków wykonywane zdjęcia powinny prezentować lepszą jakość. Dla osób, którym zależy na satysfakcjonujących zdjęciach, w tym segmencie cenowym lepszym wyborem będzie np. Samsung J7 (2016) lub Sony Xperia X.

Selfie zrobione za dnia prezentują się poprawnie. W gorszych warunkach oświetleniowych w odbiorze fotografii będzie przeszkadzał szum cyfrowy. Po raz kolejny największą wadą będzie słaba ostrość. Robiąc selfie, trzeba przygotować się na kilkukrotne powtórzenie, aby autofocus odpowiednio uchwycił ostrość na twarz.

Lenovo K6 Note rejestruje filmy w rozdzielczości Full HD (1080 x 1920 pikseli). Smartfon umożliwia też nagrywanie time-lapse’ów oraz filmów w trybie slow motion. Podczas rejestrowania nagrań można włączyć stabilizację obrazu. W praktyce to rozwiązanie wypada poniżej oczekiwań. Jakość nagranych filmów nie zachwyca, aczkolwiek te kręcone za dnia są jeszcze na akceptowalnym poziomie. Detale i kolory odwzorowane są poprawnie. Szybkie zmiany kadru negatywnie wpływają na ostrość obrazu. W nagraniach rejestrowanych w nocy wyraźnie widać szumy, brakuje również płynności. Kolory są blade, filmy kręcone po zmroku są za mało kontrastowy. W ogólnym rozrachunku jakość zdjęć i nagrań wideo wielu użytkowników nie zachwyci. Trzeba jednak pamiętać, że jest to smartfon ze średniej półki cenowej i nie wszystko będzie funkcjonowało idealnie. W przypadku K6 Note nieco zawodzi kwestia aparatu. Jeśli Chińczycy wyposażyliby go w lepszy autofocus, to z pewnością smartfon zyskałby większe uznanie.

-~- Multimedia, Internet i komunikacja -~-

Multimedia i Internet

Lenovo K6 Note może służyć do oglądania filmów zapisanych w formatach 3GP, MP4, WMV, AVI, MKV, MOV i FLV. Smartfon płynnie wyświetla nagrania w rozdzielczości Full HD. Aplikacja do oglądania filmów jest bardzo uboga w ustawienia. Poza standardowym odtwarzaniem, pauzowaniem i przewijaniem, można jeszcze zapętlić pliki wideo. Program nie obsługuje napisów w żadnym formacie. Większy wybór opcji oferuje aplikacja do słuchania muzyki – jest to Muzyka Play od Google. Za jej pomocą bez problemów można posortować biblioteki utworów według nazw wykonawców i tytułów albumów. Aplikacja jest również wyposażona w możliwość streamingu utworów (po opłaceniu comiesięcznego abonamentu). Smartfon obsługuje pliki audio zapisane w formatach MP3, AAC, ALAC, AMR, MIDI, Ogg, WMA.

test-screenshot-lenovo-k6-note (63)

Wbudowany głośnik (niestety nie usłyszymy tu dźwięku stereo) gra poprawnie. Do dyspozycji jest obiecujący system Dolby Atmos z ciekawym interfejsem i rozbudowanymi opcjami korektora graficznego, jednak jakość dźwięku zawodzi. O wiele lepiej sprawdza się on podczas korzystania ze słuchawek. Jednak te dołączone do zestawu nie spełnią zbyt wygórowanych muzycznych oczekiwań. Można stwierdzić, że możliwości płynące z powyższego systemu nie zostały w pełni wykorzystane. Warto zwrócić uwagę, że wśród aplikacji zainstalowanych w pamięci smartfona znajduje się Radio FM.

Surfować po Internecie można za pomocą zainstalowanych w pamięci smartfona przeglądarek Chrome i UC Browser. Dużym atutem przeglądarki od Google’a jest synchronizacja danych z dowolną wersją Chrome’a przypisaną do konta Google. W ten sposób bez problemu zostaną otwarte ulubione zakładki z komputera na ekranie smartfona. Z kolei przeglądarka UC Browser oferuje wiele funkcji, m.in. zapisywanie ulubionych stron, przeglądanie stron WWW na pełnym ekranie i intuicyjny menadżer pobierania. Obie przeglądarki umożliwiają szybkie przeglądanie kilkunastu kart jednocześnie. Pod względem szybkości pracy nieco lepiej wypada UC Browser, chociaż dzięki swojej kompatybilności z kontami Google to Chrome będzie częstszym wyborem użytkowników. Przeglądarki poprawnie działają również w trybie incognito – witryny nie są zapisywane w historii przeglądanych stron.

Komunikacja

Jakość rozmów przeprowadzanych za pośrednictwem K6 Note stoi na poprawnym poziomie. Głos rozmówcy w testowanym modelu jest akceptowalny, zarówno podczas rozmowy w trybie głośnomówiącym, jak i w klasycznej formie komunikacji telefonicznej. Głos był dobrze słyszalny w komfortowych warunkach, znacznie gorzej było z rozmowami np. na dworze podczas wietrznej pogody.

test-lenovo-k6-note (19)

Lenovo K6 Note umożliwia transmisję danych poprzez LTE Cat. 4 (pobieranie do 150 Mb/s, wysyłanie do 50 Mb/s). Smartfon został wyposażony w jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.2 oraz GPS obsługujący A-GPS. Brakuje modułu NFC. Testy komunikacyjne wypadły dobrze, smartfon nie gubił zasięgu ani transmisji danych poprzez LTE ani Wi-Fi.

-~- Wydajność, bateria, wady, zalety i podsumowanie -~-

Wydajność i bateria

Lenovo K6 Note jest wyposażony w procesor Snapdragon 430, w którego skład wchodzi 8 rdzeni Cortex-A53 taktowanych zegarem 1,4 GHz i układ graficzny Adreno 505. Smartfon zaopatrzony jest również w 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci na dane i aplikacje. Do dyspozycji użytkownika pozostaje ok. 24 gigabajtów. Jeśli dla kogoś to za mało, to w smartfonie można umieścić kartę micro SD (do 256 GB). Jednak w tym przypadku karta micro SD zastąpi drugą kartę nano SIM. Wydajność K6 Note stoi na akceptowalnym poziomie, smartfon może pełnić rolę zarówno multimedialnego centrum rozrywki, jak i służbowego telefonu. Również wyniki testów syntetycznych są zadowalające: w AnTuTu smartfon uzyskał wynik 44 329 punktów. Jest to lepszy wynik niż w przypadku LG K10 (2017)  oraz Samsunga A5 (2016). Mimo to, w tym segmencie cenowym lepiej wypada chociażby konkurent z Chin – Huawei P9 Lite. Warto zauważyć, że Xiaomi Redmi Note 3 pierwszy raz znacząco odbiega od smartfona Lenovo, osiągając blisko dwa razy lepsze rezultaty. K6 Note pod względem wydajności jest typowym modelem ze średniej półki cenowej. Na plus zasługuje płynna obsługa wymagających gier 3D, np. Asphalt 8.

 Wyniki testu w AnTuTu: 44 329 punktów (3D: 9217, UX: 15893, CPU: 14553, RAM: 4666)

Bateria

Lenovo wyposażyło K6 Note w niewymienną baterię o pojemności 4000 mAh. Czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora zadowoli zdecydowaną większość użytkowników. Przy umiarkowanym sięganiu po telefon (kilka połączeń i wiadomości dziennie, włączona transmisja danych i sporadyczne korzystanie z aplikacji) bateria rozładuje się po upływie około 2-3 dni. Wytrzymałość baterii przy intensywnym korzystaniu ze smartfona również jest dobra. Częste uruchamianie aplikacji (w tym oglądanie filmów, muzyka, gry), włączona transmisja danych i dłuższe rozmowy głosowe nie wpłyną znacząco na stan akumulatora. Smartfon spokojnie wytrzyma bez ładowania około doby. Czas ładowania baterii niestety jest rozczarowujący – od poziomu 0% do 100% trwa to trzy godziny i kilka minut.

test-lenovo-k6-note (20)

Maksymalny czas oglądania filmu o rozdzielczości Full HD również zaskakuje pozytywnie. Wyświetlanie filmów bez przerwy, przy ustawieniu poziomu jasności ekranu na połowę, wynosi 14 godzin i 6 minut. To świetne osiągnięcie, szczególnie że jest to smartfon średniego segmentu.  Zadowalające wyniki wydajności baterii odnotowano również podczas słuchania muzyki. Smartfon z wygaszonym ekranem i wyłączoną transmisją danych przez godzinę zużył 3% baterii w ciągu dwóch godzin, a więc umożliwi słuchanie muzyki przez ponad 66 godzin.

Podsumowanie

Lenovo wprowadziło na rynek smartfon, który z pewnością przekona pewne grono użytkowników. Urządzenie wyposażone jest przede wszystkim w bardzo dobrą baterię, co w tym segmencie cenowym jest bardzo kuszące. W dzisiejszych czasach dwa, a nawet trzy dni bez ładowania akumulatora to naprawdę ogromna zaleta smartfona. Pozytywnie zaskakuje jego funkcjonalna nakładka i oprogramowanie pozwalające na swobodną migrację danych pomiędzy urządzeniami. Zadowalająco funkcjonuje również czytnik linii papilarnych. Ponadto K6 Note ma przyzwoitą wydajność, osiąga lepsze wyniki niż LG K10 (2017), czy Samsung A5 (2016). Na pewno plusem jest też wzornictwo telefonu Lenovo. Elegancki, biznesowy – wygląda na model będący z wyższej półki niż jest w rzeczywistości. Mimo to nie można pozbyć się wrażenia, że wygląda jak bliźniak Xiaomi Redmi Note 3 z 2015 roku.

test-lenovo-k6-note (1)

Wewnętrzny pojedynek ze smartfonem Xiaomi przegrywa głównie przez słabsze podzespoły. Można stwierdzić, że K6 Note to mniej wydajna kopia Redmi Note 3. W kwestii zdjęć testowany smartfon wypada jednak blado na tle chociażby budżetowego K10 (2017). W K6 Note brakuje również lepszej ochrony wyświetlacza – bardzo szybko zbiera mikrorysy. Po włączeniu smartfona nie ma zainstalowanych aplikacji do obsługi social media.

Lenovo K6 Note to z pewnością ciekawy smartfon. Budżetowiec o eleganckim wyglądzie i przyzwoitych parametrach powinien znaleźć wielu nabywców. Jednak użytkownicy z wygórowanymi oczekiwaniami będą nieco zawiedzeni. Chiński Note od Lenovo ma kilka znaczących wad. Najpoważniejsze zastrzeżenia są w kwestii jakości zdjęć i odporności na zarysowania. Najwięcej pochwał zbiera za długi czas pracy baterii. Jeśli ktoś szuka smartfona do robienia dobrych zdjęć, to lepszym wyborem będzie chociażby Samsung A5 (2016). Przy większym budżecie na nowy telefon, lepiej sięgnąć po zdecydowanie wydajniejszy Xiaomi Redmi Note 3.

Tagi

Mikolaj Barbanell

Absolwent kierunku związanego z platformami edukacyjnymi i grafiką komputerową. Z zamiłowania również redaktor piłkarskich stron. Okazjonalnie fotograf. Uwielbia podróże i czarną herbatę. Wielozadaniowy i otwarty na nowości technologiczne. W telefonach ceni sprawne funkcjonowanie i dobrą jakość zdjęć. Nieustannie usiłuje wydłużyć dobę. W wolnych chwilach lubi grać na konsoli.

Powiązane Artykuły

Back to top button
Close