Test Lenovo K6 Note: Atak klonów modeli Note

Lenovo zajmuje coraz mocniejszą pozycję na rynku urządzeń mobilnych i próbuje do siebie przekonać różne grupy odbiorców. W ostatnim kwartale 2016 roku zadebiutował model K6 Note (w Polsce jest dostępny od lutego tego roku). To smartfon ze średniego segmentu cenowego. Po pierwszym spojrzeniu na specyfikację wyróżnia go przede wszystkim bateria o pojemności 4000 mAh. Ponadto Lenovo wyposażyło K6 Note w 5,5-calowy ekran o rozdzielczości Full HD (1080 x 1920 pikseli), 8-rdzeniowego Snapdragona 430, 32 GB pamięci wewnętrznej, 3 GB RAM-u oraz aparat główny o matrycy 16 Mpix. Telefon obsługuje dwie karty SIM, ale jeden ze slotów może służyć do obsługi karty micro SD. Lenovo oferuje urządzenie z parametrami spełniającymi oczekiwania użytkowników chcących wielozadaniowy, biznesowy smartfon ze średniej półki cenowej. Na rynku są już jednak podobne średniobudżetowce. Chociażby chiński Note – Xiaomi Redmi Note 3, który dosłownie wygląda jak bliźniak smartfona Lenovo. Konkurentem dla testowanego modelu może okazać się kolejny Chińczyk – Huawei P9 Lite. W obu przypadkach nie są to jednak idealne smartfony. Czas sprawdzić, czym K6 Note wyróżnia się na tle innych budżetowców. Czy Lenovo zdecydowało wprowadzić na rynek kopię Xiaomi Redmi Note 3?

specyfikacje-lenovo-k6-note

Wykonanie i wygląd

Od momentu wyjęcia z pudełka smartfon zaskakuje swoją estetyką. Jak na urządzenie z Note w nazwie przystało, ma biznesowe wzornictwo. Jednocześnie niesamowicie przypomina swojego konkurenta – Redmi Note 3. Należy pamiętać, że na rynku pierwszy pojawił się smartfon od Xiaomi. Obudowa K6 note jest typu unibody i wykonano ją w większości z aluminium. Jedynie u góry i na dole tylnego panelu znajdują się plastikowe wstawki. To celowy zabieg – podobnie jak w przypadku wspomnianego smartfona Xiaomi.

Pod wstawkami ulokowane są anteny, ponieważ plastik to tworzywo, które nie zakłóci ich pracy. Trzeba pochwalić Lenovo za idealnie skomponowane elementy obudowy – nic nie wystaje, nie ma szczelin. Dodatkowo wzdłuż łączeń umieszczony jest srebrny pasek. Całość wygląda naprawdę elegancko. Pod względem kolorystyki urządzenia producent nie zawiódł. Chińczycy wprowadzili na rynek K6 Note w kolorach złotym, srebrnym i ciemnoszarym. W pudełku poza urządzeniem znajduje się kompletny zestaw akcesoriów: ładowarka, kabel ze złączem micro USB 2.0, słuchawki, igła umożliwiająca wysunięcie tacki na karty nano SIM i micro SD, a nawet folia ochronna na wyświetlacz. Całość zapakowana jest w kolorowe pudełko z wizerunkiem smartfona, logo producenta i nazwą modelu.

test-lenovo-k6-note-5 Lenovo K6 Note

Patrząc na przedni panel smartfona, można doznać déjà vu. Jego większą część stanowi 5,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD (1080 x 1920 punktów), który otacza cienka czarna ramka. Pod wyświetlaczem znajdują się dotykowe przyciski „Powrót”, „Menu” oraz „Lista aplikacji”. Dzięki takiemu położeniu przycisków nie zabierają one dodatkowego miejsca na ekranie smartfona. Do tego momentu smartfon Lenovo łudząco przypomina Xiaomi Redmi Note. Nad ekranem znajduje się głośnik, po jego lewej stronie przedni aparat o matrycy 8 Mpix i czujnik światła, zaś w prawym rogu umiejscowiona jest dioda powiadomień. Warto zwrócić uwagę, że cały przedni panel pokryty jest pokryty szkłem, lecz nie jest to Gorilla Glass. Producent nie zdradza, jakiego rodzaju jest to szkło – ma ono jedynie chronić wyświetlacz przed zarysowaniami. W praktyce po tygodniowym użytkowaniu telefonu widoczne są mikrorysy na wyświetlaczu. Z kolei tylny panel prezentuje się następująco: patrząc od góry jest tam plastikowa wstawka, pod nią znajduje się okrągły obiektyw aparatu głównego, tuż pod nim lampa LED, a poniżej jest czytnik linii papilarnych – o identycznym kształcie i rozmiarze jak obiektyw.

Po raz kolejny jest to rozwiązanie przypominające Note’a 3 od Xiaomi. Jedyny wyjątek stanowi obiektyw, który w smartfonie Lenovo lekko wystaje ponad obudowę. Środek tylnego panelu nie jest zagospodarowany, w jego dolnej części jest miejsce dla logotypu producenta, a zakończony jest plastikowym elementem. Wszystkie krawędzie są zagospodarowane, ale już inaczej niż w smartfonie Xiaomi. Na górnej znajduje się wejście słuchawkowe mini jack, a na dolnej port micro USB oraz głośnik. Widoczne są dwie odrębne szczeliny, więc można by pomyśleć, że zastosowano tutaj dwa głośniki – za jedną z nich kryje się jednak mikrofon. Prawy bok przeznaczony jest dla przycisków fizycznych odpowiadających za regulację głośności oraz włączanie/wyłączanie urządzenia. Lewa krawędź to miejsce na szufladkę przeznaczoną dla kart nano SIM oraz micro SD.

test-lenovo-k6-note-5 Lenovo K6 Note

Lenovo K6 Note zdecydowanie wygląda na urządzenie warte więcej niż w rzeczywistości. Tak jak w przypadku Redmi Note 3, jest to efektem eleganckiego i biznesowego wzornictwa. Komponenty obudowy są dobrze spasowane. W testowanym  modelu koloru ciemnoszarego estetycznie wyglądają srebrne wstawki znajdujące się na łączeniach oraz wokół elementów na tylnym panelu. Gorzej wypada odporność na zarysowania. Szkło, którym pokryty jest przedni panel, nie spełnia wzorowo swojej funkcji. Ekran zbiera mikrorysy. Irytować może również cienka czarna ramka wokół ekranu – przy włączonym wyświetlaczu optycznie go pomniejsza. Na podobne rozwiązanie zdecydował się Asus w modelu Zenfone 3 Deluxe i oczywiście Xiaomi w swoim Redmi Note 3. Ewidentnie widać mocną inspirację – czyżby Lenovo podpatrywało chińską konkurencję? W przypadku modeli K6 Note i Redmi Note 3, jeśli nie będą widoczne logotypy producentów, można odnieść wrażenie, że wyprodukowała je ta sama firma.

Oceny

Wykonanie, wzornictwo i ergonomia:
8 / 10
Wyświetlacz:
6 / 10
Komunikacja:
6 / 10
Jakość rozmów i dźwięk:
5 / 10
Oprogramowanie i aplikacje:
7 / 10
Płynność i wydajność:
6 / 10
Aparat:
5 / 10
Bateria:
9 / 10
Ekosystem:
6 / 10
Codzienne użytkowanie:
6 / 10
? %

Ocena redakcji

? %

28 głosów czytelników

Sprawdź opinie

Komentarze

Top