Wiadomości

Smartfon Samsunga przeżył upadek z 4 000 metrów

Upadek z czterech kilometrów zdecydowanie nie brzmi jak coś, co jest w stanie przeżyć typowy smartfon. Okazuje się jednak, że rzeczywistość może nas zaskoczyć. To właśnie taki lot przeżył telefon szwedzkiego spadochroniarza Daniela Hagströma. Uszkodzenia? Uwaga – tylko dwa wgięcia na tylnym panelu.

Daniel Hagström może czuć się tak, jakby wygrał loterię. Czasami nawet półmetrowy upadek wystarczy na zniszczenie ekranu, a większe wysokości mogą skutkować nieodwracalną utratą smartfona. Daniel, członek szwedzkiej reprezentacji narodowej w spadochroniarstwie, trenował do nadchodzących zawodów, mając w kieszeni swojego Samsunga. Smartfon wypadł, gdy mężczyzna znajdował się na wysokości 4 000 metrów nad ziemią.

Pozostałą część lotu Daniel spędził głównie na zastanawianiu się, jaki teraz kupić telefon. Po wylądowaniu zdecydował się na sprawdzenie lokalizacji urządzenia poprzez stronę internetową. Ku sporemu zdziwieniu okazało się, że smartfon dalej działa i znajduje się mniej więcej 2,5 kilometra od miejsca skoku. Daniel wyruszył w to miejsce wraz ze swoim psem. Wystarczyło pięć minut, żeby znaleźć zagubione urządzenie – o dziwo, pomimo braku folii ochronnej ani pokrowca, smartfon był praktycznie nienaruszony. Jedyne uszkodzenia to wgięcia i zarysowania na tylnej stronie telefonu.

Source: Aftonbladet
Tagi

Marcin

Z technologią związany praktycznie od zawsze. Swoją karierę redaktorską rozpoczął jeszcze w 2013 roku. Użytkownik głównie sprzętu Sony. Fan grania na PS2 i PS3. Tymczasowy krakus, urodzony w Gdańsku, a dorastający w Bieszczadach. W wolnych chwilach zwiedza Europę swoim dziesięcioletnim Fiatem Punto. Studiuje dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II.

Powiązane Artykuły

Back to top button
Close