Wiadomości

TomTom prezentuje: najbardziej zakorkowane miasta na świecie

TomTom Traffic Index 2017 to publikowany co rok raport prezentujący ranking najbardziej przeładowanych samochodami miast, krótko rzecz ujmując – wskazujący zakorkowane aglomeracje miejskie.

W Europie, na pierwszym miejscu niezmiennie jest… Łódź. Kierowcy poruszający się po tym mieście muszą liczyć się z dłuższym o 51 procent czasem przejazdu niż w idealnych warunkach drogowych. Również wieczorne godziny szczytu mogą dać się Łodzianom we znaki, wydłużając czas podróży o 88%. W drodze do i z pracy mieszkańcy Łodzi mogą więc spędzać o 178 godzin więcej czasu niż w idealnych warunkach. W globalnym rankingu najbardziej zakorkowanych według TomTom Łódź mogłaby trafić na 5. miejsce zestawienia, jednak lista ta uwzględnia tylko większe aglomeracje miejskie, w których mieszka więcej niż 800 tysięcy mieszkańców. Warszawa z 2. miejsca rankingu polskich miast spadła na 4. miejsce.

TomTom do przygotowania raportu Traffic Index 2017 wykorzystuje informacje z 2016 roku, wskazujące poziom zakorkowania 390 miast znajdujących się w 48 państwach na 6 kontynentach. W Polsce badane jest 12 miast. Do celów opracowania rankingu wykorzystywane jest 19 bilionów pomiarów zrealizowanych przez ostatnie 9 lat.

Kolejne polskie, najbardziej zakorkowane miasta to Lublin (40%), Kraków (38%), Warszawa (37%) oraz Wrocław (35%).

TomTom odnotował mniejszy poziom zakorkowania miast w stosunku do ubiegłorocznego raportu, w Łodzi, Warszawie i Szczecinie. Mocnej obciążone okazały się: Wrocław, Poznań i Bydgoszcz.

tomtom-traffic-2

Najbardziej zakorkowane miasta na świecie

Ranking największych miast, obejmujący aglomeracje zamieszkane przez ponad 800 000 mieszkańców wskazuje Mexico City (66%) jako najbardziej zakorkowaną miejscowość. Kolejne miejsca zajmują: Bangkok (61%), Jakarta (58%), Chongqing (52%), Bukareszt (50%), Istambuł (49%), Chengdu (47%), Rio de Janeiro (47%), Tainan (46%) oraz Pekin (46%).

W pierwszej dziesiątce zestawienia państw azjatyckich (obok Bangkoku, Jakarty i Chongqing) znalazły się jeszcze Istambuł (49%), Chengdu (47%), Tainan (46%), Beijing (46%), Changsha (45%), Guangzhou (44%) i Shenzhen (44%). To mieszkańcy przemysłowych miast Chin najczęściej tracą czas w korkach.

Europa stoi w korkach

Najbardziej zakorkowane europejskie aglomeracje (miasta powyżej 800 000 mieszkańców) to: Bukareszt (50%), Moskwa (44%), Sankt Petersburg (41%), Londyn (40%), Marsylia (40%), Rzym (40%), Paryż (38%), Bruksela (38%), Manchester (38%) i Ateny (37%).

Ameryki również czekają w samochodach

W dużych aglomeracjach miejskich Ameryki Północnej (miasta powyżej 800 tysięcy mieszkańców) najczęściej w korkach stoją mieszkańcy Mexico City (66%), Los Angeles (45%), San Francisco (39%), Vancouver (39%), Nowego Jorku (35%), Seattle (34%), San Jose (32%), Toronto (30%), Miami (30%) i Portland (29%). W Południowej Ameryce w najgorszej sytuacji są kierowcy z Rio De Janeiro (47%), Santiago de Chile (43%), Buenos Aires (42%), Salvadoru (40%), Recife (37%), Fortalezy (35%), Sao Paulo (30%), Belo Horizonte (27%), Porto Alegre (25%) i Brasilli (20%)

Afryka, Oceania, Australia

W Afryce do ogólnego rankingu dużych aglomeracji trawiły wyłącznie Cape Town (35%) i Johannesburg (35%). Ranking dla Australii i Oceanii wskazuje wyłącznie na miasta Australijskie, w korkach stoją mieszkańcy Sydney (39%), Auckland (38%), Melbourne (33%), Brisbane (28%), Adelaidy (27%) i Perth (27%).

Ralf-Peter Schaefer, VP TomTom Traffic, powiedział:

Tagi

Bartek Dramczyk

Telekomunikacja jest jak telepatia – nie widać jej, a działa. Zjawiska, które mogą kojarzyć się z magią zazwyczaj da się jednak racjonalnie wytłumaczyć. Nieracjonalne w moim przypadku pozostaje przywiązanie do fizycznych klawiatur (choć epokę BlackBerry przespałem) i to, że wciąż pomimo nawału zajęć i obowiązków (oraz komunikacyjnego chaosu wokół) często pozwalam sobie na wielogodzinne spacery z psami. Bez telefonu.

Powiązane Artykuły

Back to top button
Close