Recenzja Motorola Nexus 6: Na imię mi kontrowersja

motorolamotorola-nexus-6telefony
Ocena Teleguru: 68 /100
Uwaga! Zanim kupisz przetestuj w WezNaProbe.plCzłonków serii Nexus uważa się za flagowe urządzenia z Androidem, które mają wskazywać innym producentom smartfonów oraz tabletów, w jaki sposób powinny działać sprzęty z tym systemem. Co więcej, starsi przedstawiciele tej rodziny (np. Nexus 4 lub Nexus 5) od premiery charakteryzowały się atrakcyjnymi cenami, dzięki którym, pomimo wyśrubowanej specyfikacji, plasowali się oni w okolicach średniej półki innych producentów. To jednak przeszłość, gdyż Nexus 6 jest wyraźnie droższy od swoich poprzedników i dorównuje pod tym względem flagowym modelom innych firm. Czy nadal jest on więc atrakcyjną propozycją, której zalety przyćmiewają wady i tłumaczą niezbyt korzystną cenę?

1. Wykonanie i wygląd

Motorola Nexus 6 to naprawdę duże urządzenie i jest to pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy po ujrzeniu tego sprzętu. Jest on nawet odrobinę większy od Samsung Galaxy Note 4, który przez wielu uważany jest za bardzo duży. W praktyce, wręcz niemożliwe jest obsługiwane smartfona jedną ręką. Bywa to uciążliwe, gdy chce się np. szybko odpisać na SMS-a albo dosięgnąć do skrótu umieszczonego na ekranie głównym. W zamian jednak użytkownik otrzymuje aż sześciocalowy ekran osłonięty szkłem Gorilla Glass 3, które dobrze chroni wyświetlacz przed zarysowaniami. Ramkę wykonano natomiast z aluminium, które jest przyjemnie zimne w dotyku i dodaje całej konstrukcji sztywności. Praktycznym detalem jest chropowaty przycisk zasilania na prawym boku, który łatwo wyczuć pod palcem i trudno pomylić z umiejscowionymi obok klawiszami głośności.

Tył Nexusa 6 to wykonana z gładkiego, matowego tworzywa sztucznego pokrywa baterii, która została na stałe przytwierdzona do obudowy i lekko zaokrąglona. Nie można więc samodzielnie wymienić baterii, gdy ta się rozładuje lub zestarzeje. Rewers smartfona urozmaica bardzo oryginalne rozwiązanie – obiektyw aparatu otoczony pierścieniem zawierającym dwie diody doświetlające. Drobiazg ten świetnie komponuje się z minimalistycznym wyglądem słuchawki. Poniżej znajduje się duży napis Nexus oraz niewielkie zagłębienie z logo Motoroli. Ta ostatnia ozdoba jest jedynym elementem urządzenia, który informuje o producencie słuchawki (Nexus 4 oraz Nexus 5 zostały wyprodukowane przez LG, a jeszcze starszy Galaxy Nexus przez Samsunga). Trochę jednak szkoda, że nie wykorzystano zagłębienia w jakiś praktyczny sposób (np. umieszczając w nim czytnik linii papilarnych znany chociażby z Apple iPhone 6 lub konkurencyjnego Huawei Ascend Mate7).

Wizualnie Nexus 6 bardzo przypomina swojego mniejszego, starszego brata, czyli Motorolę Moto X 2014. Można wręcz odnieść wrażenie, że obydwie słuchawki, poza rozmiarem, są niemal identyczne. Trudno uznać to jednak za znaczącą wadę, gdyż obu urządzeniom nie można odmówić uroku. Nad i pod ekranem umieszczono stereofoniczne głośniki (górny działa nie tylko jako głośnik do rozmów, ale także jako zewnętrzny) z niewielkimi wypustkami, dzięki którym telefon nigdy nie opiera się na ekranie, gdy leży wyświetlaczem do dołu. To natomiast znacznie zmniejsza ryzyko, że przód telefonu z czasem się porysuje. Z drugiej zaś strony, spód i góra słuchawki wyglądają prawie identycznie, przez co łatwo chwycić smartfona do góry nogami. Niestety, obudowa skrywa też dwie dosyć niemiłe niespodzianki. Pierwszą jest brak gniazda na karty pamięci – charakterystyczna cecha wszystkich Nexusów, która powoduje, że użytkownik ograniczony jest do pojemności samego urządzenia. Drugim mankamentem jest zastosowanie najmniejszych dostępnych kart SIM – Nano-SIM. By takową zdobyć, najczęściej należy wybrać się do operatora i poprosić o wymianę swojej dotychczasowej karty. Problematyczny może być zakup tymczasowej karty podczas pobytu za granicą, gdyż ich dostępność jest zazwyczaj znacznie bardziej ograniczona.

Komentarze

Don't miss out!

Stay groovy and sign up for our newsletter, free gems of information, and only 2 calories.

Top