Recenzje

Recenzja Lenovo Moto Z: Wyjątkowo innowacyjny smartfon z modułami

Rok 2016 przyniesie nie tylko prezentację solidnych smartfonów od najważniejszych graczy na rynku urządzeń mobilnych, takich jak Samsung czy Apple. Do roboty wzięło się również Lenovo. Chiński koncern jest jednym z największych na świecie producentów komputerów osobistych, a w 2014 roku Lenovo kupiło przedsiębiorstwo Motorola Mobility i na poważnie weszło na rynek smartfonów. Efektem tego działania jest między innymi flagowiec z czerwca 2016 i bohater tej recenzji – Lenovo Moto Z. Producent oferuje nam 5,5-calowy ekran o rozdzielczości QHD (1440 x 2560 pikseli), 4-rdzeniowego Snapdragona 820 wspieranego przez 4 GB pamięci RAM oraz 13-megapikselowy aparat główny.

specyfikacje-lenovo-moto-z

Ponadto Moto Z to pierwsze urządzenie obsługujące Moto Mods, dodatkowe moduły (np. projektor, druga bateria), które złączymy z tylną obudową telefonu. Czy tak ulepszony smartfon przekona do siebie użytkowników niezdecydowanych na wymianę sprzętu, ale potrzebujących nieco elastyczności?

test-lenovo-moto-z-projektor-rzutnik

-~- Wykonanie i wygląd -~-

Lenovo zdecydowanie nie szuka inspiracji wizualnych dla swoich smartfonów u konkurencji. Moto Z to flagowiec umieszczony w monolitycznej obudowie z ładnie zakrzywionymi krańcami. „Zetka” została wykonana w pełni z metalu, a jej przedni panel pokryto szkłem. Ponadto jest jednym z najsmuklejszych smartfonów na rynku. Możemy jednak dołączyć do niego moduł w postaci dodatkowej baterii – Incipio offGRID Power Pack – wówczas flagowiec od Lenovo wędruje momentalnie na przeciwny koniec tego zestawienia. Za to możemy cieszyć się dłuższą żywotnością urządzenia, a innym pozytywnym efektem jest fakt, że Moto Z z dodatkowym akumulatorem idealnie leży w dłoni i się w niej nie ślizga

test-lenovo-moto-z (12)

Poza białym wariantem, smartfon występuje w połączonych wersjach kolorystycznych, nazwanych przez producenta: Black/Gray, Black/Rose Gold, Black/Gold. W pudełku poza urządzeniem znajdziemy ładowarkę wspierającą technologię szybkiego ładowania, do której na stałe przymocowany jest kabel ze złączem USB typu C, przejściówkę USB-C–minijack (służącą do podłączenia standardowych słuchawek), a także igłę umożliwiającą wysunięcie tacki na karty nano SIM i microSD. Minusem jest brak w zestawie słuchawek oraz oddzielnego kabla ze złączem USB typu C, aby umożliwić nam chociażby łączność z komputerem. Całość zapakowana jest w biało-fioletowe pudełko z logo producenta i nazwą modelu.

Testowany model w biało-złotej kolorystyce prezentuje się następująco. Przedni panel składa się z 5,5-calowego wyświetlacza typu AMOLED o rozdzielczości QHD (1440 x 2560 pikseli). Pokryty jest szkłem Corning Gorilla Glass 3. W oczy rzuca się biała ramka wokół ekranu, szczególnie u dołu panelu, gdzie jest dosyć gruba. Znajdują się na niej napis „Moto”, kwadratowy skaner linii papilarnych (można go pomylić z fizycznym włącznikiem) oraz czujniki umożliwiające podświetlenie telefonu poprzez zbliżenie do nich np. dłoni. Nad ekranem ulokowany jest głośnik, przednia kamera o rozdzielczości 5 Mpix oraz lampa błyskowa LED, która doświetli nasze selfie. Tylny panel jest już koloru złotego. W oczy rzuca się zdecydowanie wystająca ponad obudowę główna kamera. W okrągłej, odstającej przestrzeni mieści się obiektyw, dwutonowa lampa LED i oczywiście napis „Moto”.  Poniżej aparatu znajdziemy charakterystyczny dla Motoroli logotyp „M”. Jeszcze niżej ulokowany jest system magnesów i łączników umożliwiających dołączenie modułów Moto Mods. Kolejną charakterystyczną cechą są szklane przestrzenie na górnym i dolnym krańcu tylnego panelu – to tam znajdują się anteny odpowiadające za funkcjonowanie m.in. łączności Bluetooth oraz NFC. Złota ramka smartfona prezentuje się dość ciekawie.

test-lenovo-moto-z (1)

Na jej prawej krawędzi umieszczono przyciski odpowiadające za sterowanie poziomem głośności oraz włącznik, który dzięki chropowatej powierzchni łatwo wyczujemy pod palcem. Dolna krawędź to miejsce dla wejścia USB-C, na górnej zaś znajduje się tacka na karty microSD (maksymalnie 256 GB) i nano SIM. Jeśli nie zdecydujemy się na używanie karty microSD, Moto Z obsłuży dwie karty nano SIM. Lewa krawędź smartfona pozostaje gładka i niezagospodarowana.

Wzornictwo Moto Z przyciąga uwagę. Dzięki różnym wariantom kolorystycznym smartfon przypadnie do gustu zarówno mężczyznom, jak i kobietom. Największymi wadami są mocno wystający główny aparat oraz tendencja do zbierania nawet najdrobniejszych zabrudzeń przez tylny panel.

Dla zainteresowanych test wytrzymałości Lenovo Moto Z.
Uwaga! Wideo w języku angielskim.

-~- Menu, aplikacje i wyświetlacz -~-

Menu i aplikacje

Lenovo Moto Z fabrycznie działa pod kontrolą Androida 6.0.1 Marshmallow, ale producent zadbał o aktualizację systemu do wersji 7.0 Nougat.  Warto zaznaczyć, że jest to czysta wersja systemu operacyjnego, bez żadnych nakładek. Osobiście nie jestem zadowolony, że Lenovo zdecydowało się na taki wariant – z pewnością za pomocą własnego interfejsu mogłoby jeszcze bardziej wyróżnić swojego smartfona na tle konkurencji.

Wyjątkową i przydatną funkcją jest natomiast aplikacja „Moto”. Dzięki niej mamy dostęp do niesamowitych usprawnień poprzez wykonywanie odpowiednich gestów oraz poleceń głosowych. Za pomocą dwukrotnego obrotu telefonem uruchomimy aplikację aparatu, zaś dwukrotne potrząśnięcie włączy latarkę. Zbliżenie np. naszych dłoni do smartfona umożliwi podświetlenie telefonu. Jeśli chodzi o sterowanie Moto  Z za pomocą głosu, to niestety nie przewidziano wspomagania dla języka polskiego. O bezpieczeństwo naszych danych zadba skaner linii papilarnych. Odczyt odcisków palców przez wbudowany czytnik działa poprawnie, choć nie zawsze precyzyjnie. Jeśli nie zeskanujemy naszego palca w kilku miejscach, możemy nie odblokować telefonu za pierwszym razem.

Z racji tego, że Lenovo Moto Z bazuje na czystym Androidzie, flagowiec Motoroli/Lenovo wyposażony jest w standardowy pakiet od Google: Chrome, Gmail, Mapy, YouTube itd. Znajdziemy tutaj również aplikacje odpowiadające za podstawowe funkcje: Telefon oraz Messenger (nie mylić z komunikatorem Facebooka – apka Messenger od Motoroli służy jedynie do wysyłania i odbierania wiadomości SMS/MMS). Ponadto w pamięci telefonu znajdują się aplikacje Moto i Modo Mods – o tej pierwszej już pisaliśmy, ta druga zaś poinformuje nas o dostępnych modułach, a także o stanie aktualnie dołączonego modułu. Z pomocą w dostarczeniu oprogramowania przyjdzie oczywiście Sklep Play ze swą obszerną listą zarówno darmowych, jak i płatnych aplikacji oraz gier.

Minusem w oprogramowaniu smartfona jest brak menedżera odpowiadającego za optymalizację oraz bezpieczeństwo naszego urządzenia.

Wyświetlacz

Lenovo wyposażyło swojego flagowca w ekran o przekątnej długości 5,5 cala, pracujący w rozdzielczości QHD (1440 x 2560 pikseli) i pokryty warstwą hartowanego szkła Corning Gorilla Glass 3. Jakość wyświetlanego obrazu jest dobra, ale nie rewelacyjna. Lepiej prezentuje się chociażby ekran Samsunga Galaxy S7 Edge. Wyświetlacz Moto Z charakteryzuje się wysokim poziomem kontrastu, dobrym odwzorowaniem kolorów i ostrym obrazem. Korzystanie ze smartfona w pełnym słońcu nie przysparza większych problemów, ekran dobrze sprawdza się także w zaciemnionych pomieszczeniach, przy minimalnym poziomie jasności. Czujnik światła poprawnie reaguje na zmianę warunków otoczenia. Nie można mieć również zastrzeżeń do kątów widzenia.

-~- Aparat -~-

Flagowiec od Lenovo wyposażony jest w główną kamerę o matrycy 13 Mpix z obiektywem o przysłonie f/1.8. Zdjęcia wykonywane w nocy i przy słabym oświetleniu doświetli dwutonowa lampa LED. Z kolei nasze selfie wykonamy za pomocą przedniego 5-megapikselowego aparatu z obiektywem o przysłonie f/2.2, który również wyposażono w lampę błyskową. Fotografie wykonane zarówno przednią, jak i główną kamerą są przyzwoitej jakości.

test-lenovo-moto-z (2)

Aplikacja do robienia zdjęć działa bez zarzutu. Choć jej interfejs nie zacina się, momentami bywa mało intuicyjna: aby wyświetlić ustawienia w danym trybie rejestrowania obrazu, należy przesunąć palcem od lewej do prawej krawędzi. Do wyboru mamy kilka trybów: „Zdjęcie”, „Film” (tzw. tryby automatyczne) oraz „Panorama”, „Zwolnione tempo” i „Tryb profesjonalny”, z którego obsługą nie powinien mieć problemów nawet fotograficzny laik.

Fotografie wykonane za dnia w trybie automatycznym są poprawnej jakości. Zarówno w idealnych warunkach, jak i przy zachmurzeniu fotografie dobrze odwzorowują kolory, nie widać na nich szumów. Minusem jest przeciętne odwzorowanie liczby detali. Znacznie gorzej prezentują się natomiast zdjęcia nocne. Nie są już tak kontrastowe, rozczarowujące jest również odwzorowanie kolorów; na fotografiach występuje duże zaszumienie. Na szczęście smartfon automatycznie koryguje i poprawia jakość naszych zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych. W aplikacji „Zdjęcia” znajdziemy w takim przypadku „oryginalne ujęcie” oraz „najlepsze zdjęcie” – przeskok jakościowy będzie diametralny. Pomóc nam może również tryb manualny. Ustawimy w nim m.in. balans bieli, czułość ISO (od 100 do 3200) oraz czas ekspozycji (od 1/2 sekundy do 1/6000 sekundy). Podsumowując, Lenovo wyposażyło swojego smartfona w średniej klasy aparat. Spośród czołowych flagowców 2016 roku Moto Z robi lepszej jakości zdjęcia jedynie od HTC 10 evo. Reszta modeli, takich jak choćby Huawei P9 i Xperia XZ, przewyższa pod tym względem „zetkę” od Lenovo.

Nasze selfie również prezentują się jedynie poprawnie. W gorszych warunkach oświetleniowych widoczny jest szum cyfrowy, zawodzi odwzorowanie kolorów. Ciekawym rozwiązaniem jest osobna lampa LED, umiejscowiona obok przedniej kamery. Możliwość doświetlenia selfie trochę ratuje jego jakość.

Moto Z rejestruje filmy w rozdzielczościach Full HD (1080 x 1920 pikseli) w maksymalnie 60 klatkach na sekundę oraz 4K (2160 x 3840) do 30 kl./s. Smartfon umożliwia też nagrywanie obrazu w spowolnionym tempie. Podobnie jak w przypadku zdjęć, jakością nagranego obrazu również możemy być rozczarowani. Filmy nagrane za dnia są płynne, jednak w nagraniach rejestrowanych w nocy wyraźnie widać szumy. Szybkie zmiany kadru negatywnie wpływają na ostrość obrazu, a odwzorowanie detali również pozostawia wiele do życzenia. Wyświetlane kolory też nie są idealne. Warto zaznaczyć, że filmy w jakości Full HD zdecydowanie ustępują tym nagranym za pomocą głównych kamer Huawei P9, Xperii XZ.

-~- Multimedia, Internet i komunikacja -~-

Multimedia i Internet

Lenovo Moto Z odtwarza filmy zapisane w formatach 3GP, MP4, WMV, AVI, MKV, MOV i FLV. Smartfon płynnie wyświetla nagrania w rozdzielczości Full HD. Aplikacja do oglądania filmów służy do ich odtworzenia – i to by było na tyle w temacie dostępnych funkcji. Program nie obsługuje napisów w żadnym formacie, ponadto ustawić możemy jedynie zapętlenie pliku wideo. Ciekawym urozmaiceniem jest wykorzystanie modułu Moto Projector Insta-Shared do wyświetlenia filmów na ścianie. Większy wybór opcji oferuje za to służąca do odtwarzania plików audio aplikacja Muzyka Play od Google. Bez problemów posortujemy biblioteki utworów według nazw wykonawców i tytułów albumów. Smartfon obsługuje pliki muzyczne zapisane w formatach MP3, AAC, ALAC, AMR, MIDI, Ogg, WMA.

Wbudowany głośnik odtwarza dźwięk poprawnej jakości. Jest on donośny, przeważają tony wysokie i średnie. Sporym ulepszeniem będzie tutaj kolejny członek rodziny Moto Mods – głośnik JBL Soundboost, który trzeba jednak dokupić oddzielnie. W zestawie niestety brakuje również słuchawek, jednak dzięki przejściówki ze złącza USB do minijacka będziemy mogli podłączyć dowolne już posiadane. Lenovo zapomniało o miłośnikach radia, wśród aplikacji zainstalowanych w pamięci smartfona nie znajdziemy „Radio FM”.

Surfować po Internecie będziemy za pomocą zainstalowanej w pamięci smartfona przeglądarki Chrome. Działa ona szybko i sprawnie, swobodnie radzi sobie z szybkim przełączaniem pomiędzy kilkunastoma otwartymi kartami. Dużym atutem przeglądarki od Google jest synchronizacja danych z dowolną wersją Chrome’a przypisaną do naszego konta Google. Dzięki temu bez problemu otworzymy ulubione zakładki z komputera na ekranie smartfona. Mobilna wersja Chrome oferuje również tryb incognito, w którym przeglądane witryny nie są zapisywane w historii odwiedzanych stron.

Komunikacja

Jakość rozmów, podobnie jak odtwarzanego dźwięku, jest poprawna. Głos rozmówcy zazwyczaj jest wyraźny, zarówno podczas rozmowy w trybie głośnomówiącym, jak i w klasycznej formie komunikacji telefonicznej.

Moto Z umożliwia transmisję danych poprzez protokół LTE kategorii 6 (do 300 Mb/s), brakuje szybszej transmisji poprzez LTE 9. Smartfon został wyposażony w dwuzakresowy moduł Wi-Fi: 802.11a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.1, NFC oraz GPS obsługujący technologię A-GPS. Testy komunikacji wypadły dobrze, choć momentami smartfon gubił zasięg sieci Wi-Fi – szczególnie znajdując się w innym pomieszczeniu niż router.

-~- Wydajność, bateria, wady, zalety i podsumowanie -~-

Wydajność

Lenovo Moto Z wyposażony jest w 4-rdzeniowy procesor Snapdragon 820, w którego skład wchodzą 2 rdzenie Kryo taktowane zegarem 2,18 GHz oraz para rdzeni Kryo taktowanych zegarem 1,6 GHz, a także układ graficzny Adreno 530. Smartfon zaopatrzony jest w 4 GB RAM-u. Lenovo oferuje dwa warianty pamięciowe swojego flagowca: 32 lub 64 GB. W pierwszym przypadku do dyspozycji użytkownika pozostaje ponad 23 GB, w drugim ok. 55 GB – taki zestaw zdecydowanie spełni oczekiwania większości użytkowników. Moto Z to wydajny i płynnie działający smartfon z odpowiednią liczbą ilością pamięci na nasze dane i aplikacje. Potwierdzają to również wyniki testów syntetycznych. W AnTuTu smartfon uzyskał imponujący wynik 128 893 punktów, deklasując takie modele, jak Huawei P9, HTC 10 evo oraz nieznacznie (o ok. 1 000 punktów) wyprzedzając LG G5. Co ciekawe, Moto Z osiąga wynik zbliżony do Samsunga Galaxy S7 Edge (różnica ok. 30 punktów na niekorzyść Lenovo). W testach aplikacji GFXBench GL chiński flagowiec również uzyskał pozytywne wyniki. Wydajność przekłada się na płynne działanie wymagających gier, takich jak Mortal Kombat X czy Dead Trigger 2.

test-screenshot-lenovo-moto-z (2)

Wyniki testu w AnTuTu 6: 128 893 punktów (3D: 51 351, UX: 42 777, CPU: 27 384, RAM: 7 381)

Wyniki testów GFXBench GL:

  • Car Case 3.1 (2368 x 1440 pikseli): 579,9 ramki/9,8 fps
  • Car Case 3.1 Offscreen (1920 x 1080 pikseli): 962,7 ramki/16 fps
  • Manhattan 3.1.1 Offscreen (2560 x 1440 pikseli): 839,6 ramki/14 fps
  • Manhattan 3.1 (2368 x 1440 pikseli): 895,0 ramek/14 fps
  • Manhattan 3.1 Offscreen (1920 x 1080 pikseli): 1666 ramek/27 fps
  • Manhattan 3.0 (2368 x 1440 pikseli): 1603 ramki/26 fps
  • Manhattan 3.0 Offscreen (1920 x 1080 pikseli): 2072 ramki/33 fps
  • T-Rex (2368 x 1440 pikseli): 2826 ramek/50 fps
  • T-Rex Offscreen (1920 x 1080 pikseli): 4134 ramki/74 fps

Bateria

Lenovo Moto Z został wyposażony w niewymienną baterię o pojemności zaledwie 2600 mAh. Istnieje możliwość wzbogacenia smartfona o dodatkowy akumulator o pojemności 2220 mAh, jednak za Incipio offGRID trzeba dodatkowo zapłacić. Czas pracy na pojedynczym naładowaniu rozczarowuje. Przy umiarkowanym sięganiu po telefon (kilka połączeń i wiadomości dziennie, włączona transmisja danych i sporadyczne korzystanie z aplikacji) czas pracy baterii wynosi niecałe 24 godziny. Dużą wadą jest wytrzymałość akumulatora przy intensywnym korzystaniu ze smartfona. Częste uruchamianie aplikacji (w tym oglądanie filmów, muzyka, gry), włączona transmisja danych i dłuższe rozmowy głosowe sprawiają, że chiński smartfon nie wytrzyma na jednym ładowaniu nawet 12 godzin. Taki stan rzeczy poprawia dodatkowa bateria. Po dołączeniu jej do smartfona możemy spokojnie użytkować smartfona przez dobę. W przypadku flagowca od Lenovo ogromną zaletą jest za to opcja szybkiego ładowania. Wystarczy 35 minut ładowania, aby nasz smartfon zyskał 30% pojemności baterii.

Maksymalny czas oglądania filmu o rozdzielczości Full HD zaskakuje pozytywnie. O dziwo, smartfon od Lenovo był w stanie wyświetlać filmy ciągle przez 8 godzin i 47 minut. Z zainstalowanym Moto Mods czas odtwarzania wideo wydłuża się do aż 12 godzin 20 minut! Zadowalające wyniki dotyczące wydajności baterii odnotowaliśmy również podczas słuchania muzyki. Smartfon z wygaszonym ekranem i wyłączoną transmisją danych przez godzinę zużył 2% baterii w ciągu godziny, a więc teoretycznie umożliwi nam słuchanie muzyki przez ponad 50 godzin. Z zainstalowanym Moto Mods czas słuchania muzyki z wygaszonym ekranem i wyłączoną transmisją danych wydłuża się do ponad 66 godzin.

Podsumowanie

Lenovo Moto Z to z pewnością smartfon godny uwagi. Wyróżnia go oryginalne wzornictwo i smukłość. Jest to niezwykle wydajny flagowiec z ekranem o rozdzielczości QHD, któremu niestraszne jest wykonywanie kilka zadań równocześnie. Pod tym względem to godny konkurent dla Xperii XZ, LG G5 czy nawet Samsunga Galaxy S7 Edge. To pierwszy smartfon, do którego możemy dołączać oddzielne moduły, tzw. Moto Mods. Od teraz nasz telefon może stać się projektorem do wyświetlania filmów na ścianie, przenośnym głośnikiem, ale też jego pracę może wspierać dodatkowa bateria pełniąca rolę etui ochronnego. Do tego dochodzi możliwość szybkiego ładowania.

test-lenovo-moto-z (15)

Niestety, Moto Z ma również wady. Zdecydowanie zawodzi nas jakość uzyskiwanych zdjęć i zarejestrowanych filmów. Pod tym względem już lepiej się sprawdza smartfon z niższej półki cenowej – Huawei P9 czy Samsung Galaxy S6. Również dodatkowe moduły tracą na atrakcyjności, gdy policzymy, ile dodatkowo musimy zapłacić. Mimo wszystko po ich zakupie nasz smartfon będzie o wiele bardziej funkcjonalny.

W swojej klasie cenowej Moto Z ma kilku konkurentów. Głównymi będą Samsung Galaxy S7 oraz S7 Edge oraz oczywiście iPhone 7 w wersji 32 GB. Co ciekawe, groźnym rywalem dla flagowca Lenovo może okazać się o wiele tańszy LG G5, który deklasuje go pod względem jakości zdjęć.

Lenovo Moto Z zajął I miejsce w kategorii Innowacja Roku 2016!

Tagi

Mikolaj Barbanell

Absolwent kierunku związanego z platformami edukacyjnymi i grafiką komputerową. Z zamiłowania również redaktor piłkarskich stron. Okazjonalnie fotograf. Uwielbia podróże i czarną herbatę. Wielozadaniowy i otwarty na nowości technologiczne. W telefonach ceni sprawne funkcjonowanie i dobrą jakość zdjęć. Nieustannie usiłuje wydłużyć dobę. W wolnych chwilach lubi grać na konsoli.

Powiązane Artykuły

Back to top button
Close